Podróże w sieci

Według raportu Bear Stearns nt. sieciowych biur podróży, na 100 sieciowych agencji jedynie 2 lub 3 mają szansę na rozwój.

Podczas konferencji eTravelWorld analitycy firmy Bear Stearns przedstawili raport, który przewiduje, że z 1000 komercyjnych stron turystycznych, działających obecnie w Internecie, w ciągu 3 lat na rynku zostanie ok. 200.

Do niekwestionowanych liderów tej branży należą: Travelocity.com, której obroty w 1999 r. osiągnęły 808 mln USD, oraz Expedia.com (755 mln USD). Obroty obu tych firm stanowią 42% ogółu obrotów sieciowych biur podróży, co stanowi jednocześnie 3% globalnych obrotów elektronicznego rynku. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest stosunkowo niski współczynnik zawieranych transakcji w tym segmencie rynku. Według firmy Jupiter, z 56% internetowej populacji odwiedzającej witryny turystyczne, jedynie 17% dokonuje konkretnych zakupów.

Według Jupitera, 77% wydatków na podróże w sieci przeznaczanych jest na rezerwację i zakup biletów lotniczych. W roku 1999 5,5% biletów zostało zakupionych online, z czego 2,5% bezpośrednio na witrynach linii lotniczych, a 3% - poprzez agencje turystyczne. Jupiter przewiduje, że do 2005 r. więcej niż 17% rezerwacji biletów lotniczych będzie dokonywanych online, a sieciowy rynek agencji podróży osiągnie wartość 28 mld USD.


Zobacz również