Pojedynek kompaktów

Najnowszy kompakt z serii C-8080 wyróżnia się na tle poprzedników pod wieloma względami - choćby zdecydowanie większą rozdzielczością matrycy CCD.

Najnowszy kompakt z serii C-8080 wyróżnia się na tle poprzedników pod wieloma względami - choćby zdecydowanie większą rozdzielczością matrycy CCD.

Olympus C-8080 Wide Zoom

Tym razem konstruktorzy zastosowali matrycę o rozdzielczości 8 mln. Nie jest to jednak jedyna nowość w budowie najbardziej zaawansowanego aparatu kompaktowego firmy. Model 8080 został dość istotnie przebudowany. Ośmiomegówka Olympusa jest większa od swoich pięciomilionowych poprzedników. W aparacie zastosowano pięciokrotny zoom (do tej pory były głównie 3-krotne) o zakresie ogniskowej odpowiadającej 28-140 mm i świetle 1:2,4-3,5. Z jednej strony zastosowanie takiego obiektywu pozwala na objęcie szerszego planu lub jego większe zbliżenie niż za pomocą optyki modelu C-5050. Z drugiej, największy otwór ogniskowej jest nieco mniejszy - wynosi 1:2,4, a nie 1:1,8. Ogranicza to nieco możliwości fotografowania przy słabych warunkach oświetleniowych. Kolejną istotną zmianą jest zastosowanie elektronicznego wizjera - do tej pory w tej serii aparatów występował wizjer optyczny. Obraz pokazywany na wewnętrznym LCD jest dość dobrej jakości.

Aparat dobrze wypadł w testach. Spośród testowanych 8-megapikselówek pod względem jakości obrazu zajmuje drugie miejsce. Najlepiej oceniliśmy aparat za ostrość obrazu oraz niski poziom szumów. Najsłabiej aparat wypadł w próbie określającej zapis szczegółów w światłach - obraz był zbyt mocno naświetlony, przez co szczegóły w najjaśniejszych partiach były "wypalone".

Cena: 4999 zł

Rozdzielczość: 3264 x 2448 (8 mln pikseli)

Ogniskowa: 28-140 mm (5x)

Jasność obiektywu: 1:2,4-3,5

Karta pamięci: xD/CF

Czułość: 50/80/100/125/160/200/250/320/400 ISO

Koniec Minolta Dimage A2

Ten ośmiomilionowy kompakt budową przypomina profesjonalną lustrzankę. Ma on sprawdzony ręczny obiektyw z 7-krotnym zoomem.

Nowa odsłona "siódemki" nadal przypomina pierwszy aparat tej serii. Od starszego modelu, opisywanego już na naszych łamach, Dimage A1 (firmowanego jeszcze tylko przez Minoltę) obudowa nie różni się niczym. Zastosowany jest ten sam obiektyw - siedmiokrotny zoom, w którym ogniskową zmienia się ręcznie za pomocą umieszczonego na obiektywie pierścienia. To jedna z najlepszych, bo najszybszych metod ustawiania żądanego kadru.

Aparat, tak jak i poprzednie modele, pozwala na pełną kontrolę parametrów ekspozycji - zarówno tryb ręczny, jak i preselekcje ustawia się za pomocą koła trybów, znajdującego się w okolicy przycisku spustu migawki. Po drugiej stronie, na boku aparatu umieszczone zostało drugie koło nastaw. Służy do szybkiego ustawiania niektórych ważnych parametrów (czułość, metoda pomiaru światła, balans bieli, tryb zdjęć seryjnych itd.). Producent rozszerzył nieco poziomy czułości, w których można fotografować - doszła jedna wartość, odpowiednik ISO 64. Aparat dobrze wypadł w testach. Jednak zbiorczy wynik z wszystkich prób, w porównaniu z innymi ośmiomegówkami okazał się stosunkowo niski. Dimage A2 zawdzięcza to bardzo słabo działającej funkcji automatycznego balansu bieli oraz słabej dynamice - szczegóły w światłach zdjęcia testowego uległy zatarciu ("wypaleniu").

Cena: 5499 zł

Rozdzielczość: 3264 x 2448 (8 mln pikseli)

Ogniskowa: 28-200 mm (7x)

Jasność obiektywu: 1:2,8-3,5

Karta pamięci: CF

Czułość: 64/100/200/400/800 ISO


Zobacz również