Pokolenie Milenium wkroczy do akcji i zprezentuje odważniejsze, nieprzewidywalne oblicze CIO

Wielkie marki być może będą miały problemy, jeżeli do głosu dojdzie pokolenie Milenium, które obejmie większość stanowisk CIO.

Wirtualne targi pracy

Zapraszamy do odwiedzenia wirtualnych targów pracy IT Career Expo organizowanych na stronie targi.itcareerexpo.pl. Targi rozpoczęły się 15-go września i potrwają do soboty, 20-go września br. Można na nich poznać oferty pracy od ponad 30 wystawców i porozmawiać z tymi firmami online. Przez te kilka dni, zarówno osoby szukające pracy, jak i te które już ją mają, będą mogły sondować rynek w poszukiwaniu nowych, interesujących pracodawców.

Wszystkie osoby, które zdecydują się odwiedzić stronę internetową targów IT Career Expo, będą mógłby wziąć udział w organizowanym prze IDG Poland S.A. konkursie, w którym nagrodą jest tablet Lenovo Yoga B6000 QC.

"Nikt nigdy nie został zwolniony za kupowanie IBM-a" to zdanie nazywane jest często najpotężniejszym wyrażeniem marketingowym, jakie kiedykolwiek stworzono. Na początku lat 80-tych pozwoliło zachować stanowisko wielu osobom zarządzającym działem informatyki (CIO, Chief Information Officer). Podobnie jak zwykli konsumenci, przywiązywali oni bowiem ogromną wagę do marki nie decydując się tym samym na podjęcie odważniejszej decyzji, która być może mogłaby być dla nich opłakana w skutkach.

Nadchodzą poważne zmiany

W latach 80. i 90. XX wieku w Stanach Zjednoczonych narodziło się jednak pokolenie wyżu demograficznego, które ma wiele nazw: "pokolenie Milenium", "następna generacja", "pokolenie cyfrowe", czy "pokolenie klapek i iPodów". To około 80 milionów Amerykanów, do których, według stowarzyszenia Computing Technology Industry Association (CompTIA), będzie należało do 2015 roku aż 75% stanowisk w IT, w tym również tych najważniejszych.

Co to oznacza? Wydaje się, że zupełne inne podejście do zakupów technologicznych. Pokolenie Milenium inaczej bowiem patrzy na dobra konsumpcyjne, ponieważ atakowane było przez tysiące różnych firm za pośrednictwem e-maili, marketingu internetowego, sieci społecznościowych, aplikacji mobilnych, jak i tradycyjnych metod (radio, telewizja). Poprzednie pokolenie, które trzymało się hasła zacytowanego na początku artykułu, było przywiązane jedynie do kilku marek, które stać było na reklamy telewizyjne.

Co to oznacza?

Być może poważne kłopoty największych marek, które nie cieszą się w oczach pokolenia Milenium wielkim poważaniem. Nie będzie się ono wahało, pomimo ryzyka, stawiania na startupy, tym bardziej, że pewnie przyciągać je będzie energia towarzysząca ludziom w podobnym do nich wieku stojącym za tymi młodziutkimi firmami.

Wydaje się też, że pokolenie Milenium, które jest także pokoleniem sieci społecznościowych, będzie bardzo zwracało uwagę przy podejmowaniu decyzji na rekomendacje. Widząc więc "tłum" wokół jakiegoś rozwiązania często bez zastanowienia do niego dołączy, aby sprawdzić, jak ono działa.

"To jest pokolenie, które będzie błagać o przebaczenie, gdy coś pójdzie nie tak, ale nie będzie prosić o pozwolenie" - powiedział Todd Thibodeaux, CEO CompTIA

Oznacza to też, że firmy będą musiały znacznie zmienić poziom tolerancji ryzyka i nauczyć się radzić sobie z nieuniknionymi przecież pomyłkami w zakresie zakupów technologicznych, które będą przydarzały się w gorącej wodzie kąpanym młodym CIO.

Potężne firmy czekają zmiany

Biorąc powyższe pod uwagę, potężne marki powinny odpowiednio przygotować się na nadejście wkraczającego właśnie w dorosłość pokolenia Milenium. Dobrym przykładem odpowiedniego podejścia do tego problemu jest tutaj Red Bull, który kojarzy się Milenium z miłymi dla nich sportami ekstremalnymi oraz organizacją różnych, delikatniejszych imprez sportowych. Ponadto firma ta nabija sobie dodatkowe punkty zaangażowaniem w międzynarodowe badania, których celem jest znalezienie metody leczenia przerwanego rdzenia kręgowego.


Zobacz również