Pokonać technologiczne mity

Przyłożenie magnesu do nośnika danych nieodwracalnie go uszkodzi! Jeśli przed wyłączeniem komputera nie zamkniesz systemu Windows, stanie się coś strasznego! Z pewnością słyszeliście setki takich ostrzeżeń. Amerykański PC World postanowił rozprawić się z tymi i kilkoma innymi technologicznymi mitami, które usłyszeć można od najróżniejszych "ekspertów". W poniższym tekście prezentujemy Wam wyniki najciekawszych z tych testów...

Mit nr 1: magnes zniszczy Twoje dane

To stwierdzenie bardzo długo było prawdziwe - dopóki w powszechnym użyciu były dyskietki. Starsi użytkownicy doskonale pamiętają, że wystarczyło na chwilę przyłożyć do dyskietki magnes, by na zawsze pożegnać się z zapisanymi na niej danymi. Co ciekawe, z jakiegoś powodu wiele osób uważa, że pole magnetyczne działa destrukcyjnie również na współczesne wymienne nośniki danych - takie jak podłączane do portu USB pamięci flash, czy wykorzystywane np. w cyfrowych aparatach fotograficznych karty pamięci. Spieszymy więc uspokoić czytelników - to bzdura. "W pamięci flash nie ma nic magnetycznego, niemożliwe jest więc, by magnes mógł mieć na nie jakikolwiek negatywny wpływ" - zapewnia Bill Frank, szef stowarzyszenia CompactFlash Association.

Ta sama zasada obowiązuje zresztą w przypadku twardych dysków - magnesami tak potężnymi, by mogły uszkodzić dane na dyskach (lub same dyski) dysponują jedynie niektóre laboratoria (notabene, magnesy te używane są właśnie do wymazywania ważnych danych z dysków).

Mit nr 2: Używanie telefonu komórkowego w samolocie zakłóca pracę systemów nawigacyjnych i komunikacyjnych.

"W życiu nie zdarzyło mi się, by w samolocie wystąpiły jakiekolwiek zakłócenia związane z działaniem telefonów komórkowych" - powiedział PC Worldowi amerykański pilot samolotów pasażerskich, który zastrzegł sobie anonimowość. Dlaczego więc w samolotach obowiązuje zakaz korzystania z "komórek" oraz notebooków (tych drugich podczas startu i lądowania)? "Generalnie chodzi o to, żeby wyeliminować niebezpieczeństwo, polegające na tym, że gdy pilot z jakiegoś powodu będzie musiał np. gwałtownie zahamować podczas startu lub lądowania, to po całym przedziale pasażerskim zaczną latać notebooki i komórki" - tłumaczy pilot.

Innego zdania są przedstawiciele amerykańskiej Federalnej Administracji Lotniczej (FAA) - "Istnieje niebezpieczeństwo, że telefony komórkowe mogą interferować z systemami pokładowymi" - kategorycznie stwierdza Paul Takemoto z FAA. Takemeto zastrzega co prawda, że takie zagrożenie jest minimalne, ale, jak mówi "FAA woli być ostrożna".

Mit nr 3: Jeśli przed fizycznym odłączeniem urządzenia na USB od komputera z systemem Windows nie skorzystasz z opcji "Bezpieczne usuwanie sprzętu", to na pewno uszkodzisz to urządzenie.

To częściowo prawda: natychmiastowe odłączanie np. dysku na USB, na którym są właśnie zapisywane dane, z pewnością może spowodować problemy - zarówno utratę danych, jak i (w skrajnych przypadkach) uszkodzenie nośnika. Z testów przeprowadzonych przez PCWorld.com wynika jednak, że jeśli dysk nie jest aktualnie używany (łatwo to okreslić, bo większość takich urządzeń ma diodę sygnalizującą status), to prawdopodobieństwo wystąpienia jakichś problemów jest minimalne. Potwierdzają to nawet przedstawiciele Microsoftu - "oczywiście, pewne znaczenie ma fakt, jakie urządzenie podłączone jest do portu USB, ale generalnie odłączanie bez korzystania z "Bezpiecznego usuwania sprzetu" nie powinno mieć żadnych negatywnych konsekwencji".

Tak czy owak - nasi amerykańscy koledzy postanowili sprawdzić, jak sprawy stoją. Przez kilkadziesiąt minut podłączali i odłączali od portu USB całą masę najróżniejszych urządzeń: aparat fotograficzny, drukarki, dyski, pamięci flash oraz skaner. Jedyny problem, jaki wystąpił, polegał na tym, że system miał trudności z wykryciem dysku który został odłączony i natychmiast podłączony z powrotem. Wystarczyło jednak odłączyć, odczekać kilkanaście sekund, i podłączyć raz jeszcze - i wszystko było w porządku.

Mit nr 4: 'Ciasteczka' szpiegują Cię w Sieci

Taka opinia upowszechniła się kilka lat temu, gdy cookies weszły do powszechnego użytku. Niesłusznie - 'ciasteczka' rzeczywiście 'śledzą' użytkownika, gdy przegląda strony WWW, ale na pewno nie można mówić, że go 'szpiegują'. Niektóre - np. stosowane m.in. przez wykorzystywany na naszej stronie WWW system wyświetlania reklam DoubleClick - potrafią nawet zarejestrować, że internauta przeszedł z jednej strony na drugą. Ale to ma sens - dzięki temu przechodząc z jednej strony na drugą (gdy obydwie korzystają z DoubleClicka), nie musicie cały czas oglądać tych samych reklam.

Ale zdecydowana większość 'ciasteczek' jest mniej inwazyjna - aktywność 'ciasteczek' z reguły ogranicza się jedynie do tej strony, która je "serwuje".

A poza tym, jeśli uważacie, że 'ciasteczka' naruszają Waszą prywatność, to zawsze możecie je wyłączyć - wystarczy przejść w Internet Explorerze do zakładki Narzędzia -> Opcje internetowe -> Prywatność.

Mit nr 5: Jeśli wyłączysz komputer bez wyłączenia wcześniej systemu Windows, stanie się coś strasznego!

Tak utrzymuje m.in. Microsoft - według przedstawicieli koncernu, jeśli po prostu wciśniecie przycisk Off, dane zostaną utracone, dyski uszkodzone i w ogóle będzie okropnie. Okazuje się, że nie do końca jest to prawda. Z testów przeprowadzonych przez dziennikarzy amerykańskiego PC Worlda (które polegały na trzydziestokrotnym wyłączeniu komputera w różnych stadiach pracy) wynika, że po gwałtownym wyłączeniu komputera i ponownym go uruchomieniu nie dzieje się nic szczególnego. Po każdym takim zabiegu nasi amerykańscy koledzy sprawdzili dyski przy pomocy Norton Disk Doctor i wbudowanego do Windows narzędzia "Sprawdzanie dysków" - ani razu nie wykryto jakichkolwiek błędów. Nie utracono również zawartości żadnych dokumentów, otwartych podczas takiego gwałtownego zamknięcia.

Oczywiście, powyższy wywód nie oznacza wcale, że powinniście przestać korzystać z polecenia "Zamknij system" - to na pewno optymalny sposób zakończenia pracy z Windows. Warto jednak pamiętać, że nie ma powodu do strachu, jeśli czasem zdarzy wam się wyłączyć system "na twardo".

Mit nr 6: Odpisywanie na spam - a szczególnie wypisywanie się ze spammowych list - spowoduje, że będziecie dostawać więcej spamu

To dość powszechna opinia - jeśli spróbujecie zrezygnować z otrzymywania spamu i wyślecie e-maila z informacją, że juz nie chcecie otrzymywać wiadomości od danego nadawcy, to dla spammera będzie znak, że korzystacie z tego konta pocztowego i zacznie wysyłać wam jeszcze więcej reklam.

To rzeczywiście brzmi logicznie, z tym, że fakty nie do końca potwierdzają taką wizję - z testów przeprowadzonych przez amerykańskie Centrum Demokracji i Technologii, wynika, że zdecydowana większość firm rozsyłających reklamy dość szybko i sprawnie reaguje na żądania usunięcia danego adresu z ich listy mailingowej.


Zobacz również