Policja zaatakowała czarny rynek w sieci Tor

Służby porządkowe aż siedemnastu krajów zostały zaangażowane do ataku na strony z nielegalnymi treściami, które korzystały z anonimowości sieci Tor.

Ten "rajd" prowadziły jednocześnie służby USA oraz szesnastu państw Europejskich. Strony, które stały się celem ataku, oferowały możliwość zakupu broni oraz narkotyków, a także fałszywych dowodów osobistych i paszportów, skradzionych numerów kart kredytowych czy narzędzi do hakowania stron. Troels Oerting, szef Europolu do spraw przestępstw internetowych, powiedział, że korzystali z nich różnej maści przestępcy, którzy dzięki sieci Tor czuli się poza zasięgiem prawa. Dodał, że teraz policja pokazała, że nawet dzięki temu rozwiązaniu nie można się ukryć, więc sprzedawcy nielegalnych towarów oraz ich klienci mogą czuć się namierzani.

Lista zamkniętych stron z nielegalnym towarem liczy sobie kilkaset adresów, w tym takie jak Blue Sky, Hydra, Cloud Nine czy DOJ. Siedemnastu właścicieli tego typu witryn zostało zatrzymanych, w tym operator (nie)sławnej strony Silk Road 2.0, gdzie kupić można było dosłownie wszystko. Preet Bharara, odpowiedzialny za koordynację akcji po stronie USA, powiedział, że akcja ta ma jasno pokazać, że ciemne interesy mogą być wypatrzone, a osoby dokonujące nielegalnych transakcji - namierzone i zatrzymane. Aczkolwiek wciąż istnieje wiele tego typu stron, a zabezpieczeń Tor-a póki co nie złamano.


Zobacz również