Politycy: "World of Warcraft powinno być od 18 lat", "ISP muszą zacząć filtrować sieć!"

Po ostatniej masakrze w Winnenden niemieccy politycy zaczęli bardzo ostro wypowiadać się na temat gier komputerowych. Na pierwszy ogień poszły oczywiście Counter - Strike i Far Cry 2, w które grał Tim K. - sprawca tragedii. Niektórzy postanowili jednak pójść o krok dalej i zaatakowali znany tytuł należący do zupełnie innego gatunku - World of Warcraft. W sprawie ograniczenia dostępu do brutalnych lub uzależniających gier pojawiły się także bardzo radykalne głosy. Brandenburski sekretarz CDU powiedział m.in. że najwyższy czas by dostawcy internetowi zaczęli filtrować udostępniane przez nich treści.

"Welt Online" donosi, że Mechthild Ross-Luttmann, niemiecka minister ds. socjalnych, polityki kobiet, rodziny i zdrowia w dolnosaksońskim rządzie krajowym Niemiec, po ostatniej masakrze w Winnenden (artykuł: 17-letni morderca z Winnenden: zabijałem dla zabawy) postanowiła ostro skrytykować gry komputerowe. Pani polityk nie zaatakowała jednak Counter-Strike'a, jednej z ulubionych gier komputerowych Tima K., ale World of Warcraft - grę MMO uznaną przez PEGI jako odpowiednią dla osób powyżej 12 roku życia.

W "Welt Online" czytamy m.in.:

"Mechthild Ross-Luttmann chce ustanowić wysoką granicę wiekową dla wszystkich gier, które mogą uzależnić użytkownika. Za koronny przykład podaje World of Warcraft, tytuł oznakowany jako odpowiedni dla osób, które ukończyły 12 lat. Pani minister chciałaby, aby World of Warcraft już niedługo sprzedawany był wyłącznie osobom dorosłym. Podkreśla również, że rodzice powinni być znacznie bardziej uważać na to, co robią ich dzieci. Luttmann powiedziała "rodzice muszą wiedzieć jakie potencjalne niebezpieczeństwo znajduje się w sypialniach ich dzieci".

Nieco bardziej sceptyczny jest Andreas Rosenfelder, ekspert od gier komputerowych i autor publikacji "Digital Paradise", który skomentował pomysł podniesienia cenzusu wiekowego World of Warcraft mówiąc: "Nie widzę żadnego związku pomiędzy wirtualnym odgrywaniem postaci w grze takiej jak WoW, a sesjami strzeleckimi. WoW osadzony jest w czasach bliskich średniowieczu, a jego użytkownicy wcielają się w krasnoludy, elfy i czarodziejów. Przecież w tej grze nie ma nawet strzelania!" (oczywiście, że jest, tylko w zupełnie innej formie niż w przypadku Counter-Strike'a - red.)

Ross-Luttmann w wywiadzie wyraziła także nadzieję, że policja już wkrótce rozpocznie tajną akcję, która oceni stopień sprawdzania wieku klientów przez sprzedawców gier komputerowych. Według minister, sprzedawcy, którzy sprawdzą wieku klienta dokonującego zakupu danej gry, powinni zostać obciążeni karą pieniężną do nawet 50 tysięcy euro.

80 procent 9-latków w Dolnej Saksonii zagrożonych uzależnieniem od gier

Tak radykalny pomysł minister pojawił się nie tylko w związku z masakrą w Winnenden. Ross-Luttmann odwołała się również do raportu instytutu badań kryminologicznych Dolnej Saksonii (Kriminologischen Forschuginstituts Nidersachsen), który przeprowadził badanie wykazujące, że aż 14 tysięcy 9-latków w tym kraju jest uzależnionych ud gier wideo - głównie World of Warcraft oraz FPS-ów.

W opisywanych badaniach wzięło udział 45 tysięcy 9-latków. Aż 15,8% ankietowanych chłopców i 4,3% dziewcząt stwierdziło, że poświęca aż 4,5 godzin dziennie na gry komputerowe. Oprócz 14 tysięcy dzieci sklasyfikowanych jako "uzależnione", instytut wyznaczył również kolejne 23 tysiące, które określił jako "poważnie zagrożone uzależnieniem". Liczba osób w obu połączonych grupach przekroczyła 80% wszystkich badanych.

Brandenburgia: Sekretarz CDU chce filtrowania sieci przez ISP

W ostatnich dniach pojawiło się również wiele bardziej radykalnych koncepcji. Sven Petke, sekretarz brandenburskiej chadecji (Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej), powiedział dla Heisse.de, że brutalne gry komputerowe powinny zostać całkowicie zakazane na terenie całych Niemiec. Polityk dodał również, że normy kontrolne powinny obejmować również internet oraz dostawców internetowych. Petke powiedział m.in.: "Czas wybaczania przeminął. Najwyższy czas by ISP zaczęli filtrować udostępniane strony internetowe".


Zobacz również