Polityk PiS w Second Life

Kampania wyborcza zawitała już nawet do wirtualnego świata Second Life. Pierwszym politykiem, który zdecydował się na promocję w uniwersum gry, jest Mirosław Gilarski startujący do wyborów Sejmu RP z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Wczoraj w Second Life (lokacja "Second Krakow") odbyło się spotkanie "na żywo" z Mirosławem Gilarskim, pierwszym polskim politykiem, który oficjalnie zdecydował się przenieść swoją postać do wirtualnego uniwersum.

Polityk tak opowiada o wydarzeniu:

"Spotkanie w Second Life było dla mnie bardzo emocjonujące. Za avatarami, które pojawiły się w moim biurze stali dziennikarze i użytkownicy SL, zadawali mi różne, często trudne, a nawet złośliwe pytania. Jednak cieszę się, że wybrałem tę platformę na inaugurację kampanii wyborczej do Sejmu."

Zapalony gracz komputerowy? Raczej nie, zresztą dalsza część wypowiedzi polityka doskonale tłumaczy jego intencje:

"Zależy mi by zaprezentować się od strony dokonań w Krakowie, a także zwrócić uwagę na to, że jestem dobrze przygotowany do pełnienia mandatu poselskiego, zyskać sobie tym samym przychylność wyborców, tych z SL, oraz tych, którzy dzięki wzmiankom w mediach o mojej aktywność w SL dowiedzą się, że kandyduję do Sejmu RP."

Cóż, trzeba przyznać, że wybrany środek promocji jest całkiem skuteczny. Bo choć w samym Second Life zainteresowanych wyborami nie znajdzie się zbyt wielu, to informacja o "pierwszym polskim polityku w Second Life" przykuwa uwagę.

Na koniec dodamy, że avatar radnego będzie dostępny dziś o godz. 20. Później będzie można go spotkać prawie codziennie, w biurze obok Kościoła Mariackiego lub latającego nad Rynkiem, najczęściej koło godz. 20-21. Chcecie o coś zapytać? Droga wolna.

Zobacz także:

Recenzja Second Life


Zobacz również