Polscy celebryci na Facebooku

Serwisy społecznościowe z Facebookiem na czele to nie tylko okazja do wirtualnych spotkań ze znajomymi. To także miejsce, w którym celebryci pozyskują nowych fanów i skutecznie dbają o rozgłos.

Celebryta, którego strona istnieje na Facebooku (z jego inicjatywy lub za sprawą fanów), powinien nieustająco zabiegać o regularne zainteresowanie fanów, tak by ci chcieli odwiedzać jego stronę. To fani sprawiają, że na stronie trwa nieustanny ruch, a nowe komentarze promują zamieszczane informacje także wśród swoich znajomych. Graficznie układ informacji na Facebooku jest tak skonstruowany, że nawet kilka komentarzy pod każdym wpisem sprawia wrażenie, że strona jest aktywna.

Patrząc jednak na strony jednoczące fanów bohaterów serwisów plotkarskich, trudno oprzeć się wrażeniu, że potencjał, jaki oferuje Facebook ze swoją możliwością tworzenia różnych aplikacji i wciągania fanów w działania promocyjne, nie do końca jest przez polskich celebrytów i wszystkich aspirujących do bycia nimi, w pełni wykorzystywany.

Zobacz również:

Najlepsi celebryci

Opublikowany pod koniec września 2010 r. przez "Puls Biznesu" raport "Konstelacja polskich gwiazd", przygotowany przez firmę BAV Consulting, wskazuje najcenniejszych wizerunkowo polskich celebrytów. W najlepszej kategorii "Supermarki" można znaleźć m.in. Dodę, Annę Muchę, Kubę Wojewódzkiego, Szymona Majewskiego czy Wojciecha Cejrowskiego. Oficjalną stronę Kuby Wojewódzkiego w serwisie Facebook polubiło już prawie 121 tys. osób. Wśród polskich celebrytów to absolutny rekord.

Trzeba przyznać, że na samej stronie mamy sporo aktywności - zamieszczane są tu informacje o chyba wszystkich wydarzeniach, w których udział bierze Kuba Wojewódzki. Odzew, jak na polski Facebook, jest duży. O kilkuset komentarzach i ponad tysiącu osób, które kliknęło przycisk "Lubię to" widniejący pod zdjęciami, wielu może tylko pomarzyć.

Niemało fanów udało się zebrać Wojciechowi Cejrowskiemu. Jego stronę w serwisie Facebook polubiło prawie 19 tys. osób. To miejsce zdecydowanie inne od stron pozostałych celebrytów - na dobre wkroczyła tutaj polityka, która czasem mocno rozgrzewa dyskutujących.

Ashton, zdobywca Twittera

Facebook, choć najtłumniej odwiedzany, nie jest jedynym serwisem, który może służyć do samopromocji. Przykładem wykorzystania innego serwisu jest swoisty wyścig, którego zwycięzcą okazał się amerykański aktor Ashton Kutcher. Dotyczył on Twittera, serwisu mikroblogowego, który w ostatnich dwóch latach znacząco zyskał na popularności.

W ogłoszonym przez telewizję CNN konkursie, polegającym na zdobyciu miliona osób śledzących wpisy danej osoby (followers), wygrał właśnie Kutcher. Zwycięstwo zapewniło mu dodatkowy rozgłos, zwiększyło się też zainteresowanie samym Twitterem. Sam Kutcher ma obecnie ponad 5 mln fanów.


Zobacz również