Polska policja i trójwymiarowe mapowanie? Niemożliwe? A jednak!

System Quick Map 3D to świetne rozwiązanie, które bardzo powoli (niestety) zaczyna trafiać do kolejnych jednostek policji.

Jeżeli chodzi o sprzęt elektroniczny policja kojarzyła mi się do tej pory z miernikiem prędkości Iskra-1 oraz nowszymi "suszarkami" wykorzystującymi promień lasera. Okazuje się jednak, że bardzo powolutku, ale jednak, zaczyna ona korzystać także ze znacznie bardziej zaawansowanych urządzeń, które, co ważne, mogą znacznie ułatwić wszystkim kierowcom życie.

Mowa tutaj o systemie Quick Map 3D, który trafił właśnie do policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Kosztował 39 tys. złotych i składa się z laserowego miernika, palmtopa oraz specjalistycznego oprogramowania.

Dzięki temu zestawowi policjanci mogą liczyć na "dokładne wymiarowanie i odtworzenie dużych i złożonych przestrzeni wielokrotnie szybciej niż w przypadku klasycznych technik przy jednoczesnym zachowaniu wymaganej dokładności i precyzji". Nie będą już musieli podczas pomiarów wchodzić na jezdnię (poprawi to ich bezpieczeństwo), gdyż cały proces automatycznego mapowania w promieniu kilkudziesięciu metrów mogą wykonać z jednego miejsca, np. pobocza.

Jakie to ma zalety dla nas?

Korzystanie z systemu Quick Map 3D przynosi korzyści nie tylko dla policjantów, ale także dla kierowców, gdyż zapewnia odpowiednią precyzję pomiarów idącą w parze z szybkim działaniem. Oznacza to więc, że zablokowana po wypadku droga będzie mogła być szybciej odblokowana.

Szkoda, że jest ich tak mało...

Obecnie, jak wynika z danych przedstawionych na stronie qm3d.pl, w zasobach policji znajduje się zaledwie kilkadziesiąt systemów Quick Map 3D. Oczywiście wszystko rozbija się o pieniądze. Ktoś powinien wytłumaczyć jednak samorządom, że za jeden fotoradar (część z nich ustawiana jest w bezsensownych miejscach) można byłoby kupić nawet trzy takie zestawy...


Zobacz również