Polska pominięta przez hakerów. Zagrożenia nie można jednak bagatelizować

Największy w historii atak ransomware ominął Polskę. Druga fala może nas jednak dosięgnąć.

Gigantyczny atak ransomware

Według Europolu w 12 maja doszło do "ataku bez precedensu", który zebrał 200 tysięcy ofiar w 150 krajach. Cyberprzestępcy wykorzystali lukę w Windows oraz złośliwe oprogramowanie typu ransomware (narzędzia wykradziono z amerykańskiego NSA), które po zainfekowaniu komputera (poprzez otworzenie złośliwego załącznika) szyfrowało pliki i domagało się okupu. Na ich celowniku znalazła się m.in firma Renault i sieci informatyczne szpitali w Wielkiej Brytanii.

Tymczasowe rozwiązanie problemu

13 maja mieszkający w Anglii 22-letni informatyk znalazł sposób na hakerów. Odkrył, że złośliwe oprogramowanie usiłuje nawiązywać łączność z niezarejestrowaną domeną. Po jej zarejestrowaniu atak ustał. Trzeba mieć jednak świadomość, że to tylko tymczasowe rozwiązanie, ponieważ hakerzy na pewno wprowadzą odpowiednie modyfikacje.

Polska pominięta

Polska została praktycznie pominięta przez cyberprzestepców. "W chwili obecnej zarówno ABW, jak i podległe pod Ministerstwo Cyfryzacji instytucje nie identyfikują zdarzeń godzących w bezpieczeństwo cybernetyczne Polski. Znajdujący się w gestii ABW Cert.gov.pl nie odnotował żadnych poważnych incydentów związanych z atakami hakerskimi w ostatnim czasie" - poinformował 13 maja rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Zagrożenie ciągle wysokie

Pomimo pominięcia Polski przez hakerów zagrożenia nie możemy bagatelizować. Być może bowiem w następnej fali ataków znajdziemy się na ich celowniku. O dobrych praktykach mogących pomóc w uniknięciu ataku ransomware piszemy w artykule "11 sposobów by pokonać ransomware".


Zobacz również