Polska w walce o grafen skorzysta z "tłumu ekspertów"

Polacy opracowali niedawno metodę pozwalającą na masową produkcję grafenu. Obecnie stoimy jednak przed kolejnym wyzwaniem, czyli jak najlepszym wytypowaniem jego komercyjnego wykorzystania. Pomóc ma nam w tym crowdsourcing, który wydaje się dobrym rozwiązaniem. W grupie przecież łatwiej wpaść na dobry pomysł.

Grafen - kilka słów przypomnienia

Grafen, który został odkryty w 2004 roku (przez brytyjsko-rosyjską grupę naukowców), zbudowany jest z pojedynczej warstwy atomów węgla, które tworzą siatkę o sześciokątnych oczkach. Jest to rewolucyjny materiał, który charakteryzuje się m.in. takimi właściwościami jak wyższa niż w innych znanych tworzywach półprzewodnikowych ruchliwość elektronów (są sto razy szybsze niż elektrony w krzemie), wyjątkowa wytrzymałość (jest o ponad 100 razy mocniejszy niż stal) i duża elastyczność (rozciąga się bez problemu o ponad 20 procent).

Za badania nad grafemem w 2010 roku Andriej Gejm i Konstantin Nowosiołow uhonorowani zostali nagrodą Nobla. Niestety mieli oni ogromny problem z opracowaniem technologii, która pozwalałaby przenieść produkcję grafenu poza laboratoria. Na szczęście udało się to w tym roku naukowcom z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych oraz Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Grafen - jest o co walczyć

Jak już wspomnieliśmy, grafen to fantastyczny materiał dający ogromne możliwości rozwoju (np. szybsze procesory, wydajniejszy Internet). Ważne jednak jest, aby jak najtrafniej wytypować jego komercyjne zastosowanie, gdyż jakikolwiek błąd w tym zakresie może oznaczać nie tylko straty finansowe, ale przede wszystkim stratę cennego czasu, który jest tutaj na wagę złota (nie tylko my interesujemy się przecież wykorzystaniem grafenu).

Grafen - w tłumie siła

I właśnie tym zagadnieniem zainteresowała się Agencja Rozwoju Przemysłu, która powołała w tym celu spółkę Nanocarbon. Doszła przy tym do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z możliwości jakie oferuje technika o nazwie crowdsourcing, która w prostych słowach oznacza czerpanie wiedzy, pomysłów i inspiracji "z tłumu".

ARP zamówiła więc w Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów w Polskiej Akademii Nauk specjalną platformę internetową, dzięki której możliwa będzie współpraca z różnymi zewnętrznymi ekspertami.

PAN ma się zająć ich pozyskaniem oraz przygotowaniem odpowiedniego zestawu pytań i zadań.

Początkowo mają to być nasi krajowi eksperci, których grono z czasem powinno się powiększyć o ekspertów zagranicznych.

Oczywiście tego typu działanie nie gwarantuje sukcesu. Jeżeli jednak nawet nie uda się osiągnąć zamierzonego celu, w trakcie "obróbki materiału" prawdopodobnie pojawi się szereg innych interesujących pomysłów, które być może okażą się warte realizacji.

Przygotowana przez PAN "ekspercka" platforma zostanie uruchomiona w okolicach jesieni przyszłego roku.

Trzymamy kciuki!


Zobacz również