Porno w Internecie zostanie w Egipcie zablokowane. Teraz już naprawdę...

Egipcjanie, którzy są amatorami treści pornograficznych dostępnych w Internecie nie mają łatwego życia. Wygląda na to, że tym razem faktycznie skutecznie wybite im zostaną z głowy te niemoralne praktyki.

W 2009 roku Sąd Administracyjny w Kairze doszedł do wniosku, że internetowa pornografia odpowiada za "ruinę wartości moralnych" i wydał nakaz blokowania tego typu stron w Sieci. Za rządów Prezydenta Mohameda Morsi nie był on jednak tak restrykcyjnie przestrzegany jak w innych krajach w tym regionie, w których wprowadzono podobną cenzurę.

Na początku tego roku Dr Younis Makhioun (członek egipskiego parlamentu) widząc co się dzieje postanowił "wkroczyć do akcji" przedstawiając ideę całkowitego zakazu dostępu do treści pornograficznych w Internecie argumentując, że podjęcie tego typu kroków jest niezbędne, gdyż "pornografia odpowiada za erozję moralności w kraju i podważa wartości rodzinne, co prowadzi do licznych rozwodów i gwałtów".

Jak się dowiadujemy, Makhioun osiągnął chyba swój cel, gdyż generalny prokurator Egiptu, Abdel Meguid Mahmud, wydał właśnie polecenie odpowiednim ministrom, aby podjęli oni wszelkie niezbędne kroki w celu wyeliminowania internetowej pornografii z życia Egipcjan.

Branża porno pomoże...

Oczywiście cel jaki sobie postawił prokurator nie będzie łatwy do osiągnięcia. Przykładem niech będzie tutaj Palestyna, której mieszkańcom odciętym od treści porno (ale tylko tym pełnoletnim) przyszedł z pomocą serwis Sex.com oferując możliwość zamówienia specjalnej paczki z płytą DVD oraz pendrive'em zawierającymi "rujnujące moralność" zdjęcia i filmy.


Zobacz również