Posłowie chcą zakazać przemocy i seksu w grach

Posłowie Ligi Polskich Rodzin skierowali do sejmowej Komisji Rodziny projekt ustawy, która, jeżeli zostanie uchwalona, może doprowadzić do całkowitego wycofania z polskiego rynku gier, uznanych za brutalne lub pornograficzne. Opozycja protestuje, ale przyznaje, że problem brutalnych gier powinien zostać jakoś rozwiązany.

W projekcie Ustawy o Zapobieganiu Szkodliwemu Wpływowi Gier Wideo czytamy, że na terenie Rzeczpospolitej Polskiej zabrania się sprzedaży "programów komputerowych, propagujących lub przedstawiających akty seksualne lub inne czynności seksualne, zawierających obrazy przemocy fizycznej i psychicznej lub w inny sposób naruszających zasady współżycia społecznego".

Kara za dystrybucję tego typu treści nie będzie jednak zbyt wysoka. Projekt przewiduje maksymalnie grzywnę w wysokości 20-krotności rynkowej wartości programu i/lub karę ograniczenia wolności od 31 do 180 dni. To, czy gra "narusza zasady współżycia społecznego" oceniać ma w pierwszej kolejności powołana do tego jednostka w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji pod przewodnictwem ministra właściwego ds. Informatyzacji. Obecnie funkcję tę pełni Ludwik Dorn.

Nie wiadomo, czy ustawa ma jednak szanse w Sejmie. Przeciw jest cała opozycja a nawet część posłów Prawa i Sprawiedliwości. Niestety, nie udało nam się skontaktować z posłanką Haliną Ratajczak, jedyną przedstawicielką LPR w Komisji Rodziny. Minister Dorn równiez nie chciał komentować sprawy. Poseł Andrzej Świętczak (PiS), przewodniczący komisji stwierdził jednak, że projekt jest krokiem w dobrym kierunku. "Myślę, że kiedy zakończymy prace w Komisji, i skierujemy sprawę do Sejmu, będziemy już mieli zagwarantowaną większość." - powiedział Świętczak.

Aktualizacja: 02 kwietnia 2007 00:00

Oczywiście, artykuł o zakazie sprzedaży gier był jedynie żartem prima-aprilisowym. Ludwik Dorn nie stanie na czele jednostki badającej gry (choć rzeczyiście zajmuje się informatyzacją), nie ma takiego tworu jak Komisja Rodziny (jest za to Komisja Rodziny i Praw Kobiet) a posłanka Halina Ratajczak i poseł Andrzej Świętczak są ostaciami fikcyjnymi. Projekt Ustawy o Zapobieganiu Szkodliwemu Wpływowi Gier Wideo nie został również opracowany przez posłów Ligi Polskich Rodzin - jest wymysłem redakcji serwisu PC World Komputer Online.


Zobacz również