Potrzebujesz napisów do filmów? Zapomnij o WWW!

Legendarny serwis napisy.org jest już od dawna nieczynny. Czy to oznacza, że internauci nie mają skąd czerpać polskich tłumaczeń filmowych dialogów? Wręcz przeciwnie...

NapiProjekt - obsługa z menu kontekstowego: klikamy nazwę pliku z filmem, wybieramy opcję Znajdź i dopasuj napisy i za moment napisy pojawią się w katalogu z filmem (o ile są dostępne w serwise OpenSubtitles.org).

NapiProjekt - obsługa z menu kontekstowego: klikamy nazwę pliku z filmem, wybieramy opcję Znajdź i dopasuj napisy i za moment napisy pojawią się w katalogu z filmem (o ile są dostępne w serwise OpenSubtitles.org).

Obecnie w sieci jest tyle samo albo i więcej napisów co za czasów "panowania" serwisu napisy.org. W dodatku bardzo szybko pojawiają się nowe, zwykle po kilku dniach od momentu pojawienia się nowego "releasa" w sieci, a niekiedy nawet tego samego dnia. Paradoksalnie więc, zamknięcie największego polskiego serwisu z napisami (nawiasem mówiąc, do dziś nie wiadomo, czy zgodne z prawem, ale to już inny temat) właściwie nie wyrządziło szkody środowisku internautów-kinomanów. Żeby było ciekawiej, część serwisów, które dawniej, obawiając się prześladowań ze strony policji, zaprzestały rozpowszechniania napisów, teraz zeszła do "internetowego podziemia" i wznowiła działalność. Od użytkowników tych serwisów wymagana jest jedynie bezpłatna rejestracja.

Jak widać, potwierdza się stara prawda, że samymi zakazami i represjonowaniem wiele się nie zwojuje. Piractwa komputerowego nie zwalczy się w ten sposób. Zamknie się jeden serwis, a na jego miejsce powstaną trzy nowe. Wytoczy się proces dziesięciu internautom, następnego dnia setka innych będzie ściągała filmy i empetrójki. Ostatnio doszło już do tego, że filmy, muzyka i aplikacje są umieszczane "na żywca" (tzn. zupełnie jawnie - nikt nie zadaje sobie nawet trudu, by choć trochę ukryć swoje działania) w serwisach do udostępniania plików typu RapidShare czy UseNeXT i stamtąd ściągane przez tysiące internautów. Równie dobrze złodziej mógłby handlować trefnym towarem tuż obok posterunku policji... Przy tak dalece posuniętej bezczelności (bo co tu ukrywać: ludzie wymieniają się w biały dzień nielegalnymi plikami) sieć BitTorrent wypada raczej skromnie - tam przynajmniej ktoś próbuje coś ukryć...

Ale zostawmy ten temat, który prawdopodobnie zasługuje na oddzielne, obszerne opracowanie i przekonajmy się, jakie oprogramowanie mamy do dyspozycji jeśli chodzi o pobieranie napisów z sieci oraz jakie witryny powstały, bądź się reaktywowały.

Program zamiast witryny

Po pobraniu napisów NapiProjekt wyświetla krótkie podsumowanie. Zwraca uwagę fakt, że program sprawdza każdy plik z napisami pod kątem występowania w nim wulgaryzmów.

Po pobraniu napisów NapiProjekt wyświetla krótkie podsumowanie. Zwraca uwagę fakt, że program sprawdza każdy plik z napisami pod kątem występowania w nim wulgaryzmów.

Dawniej napisy wyszukiwało się i pobierało za pomocą serwisów typu napisy.org, czyli wszystko odbywało się na jakiejś stronie internetowej. Teraz też tak można (o czym będzie dalej), ale można też inaczej - łatwiej. W pewnym sensie zmienił się bowiem sposób dystrybucji napisów. Już nie trzeba wchodzić na strony WWW. Wystarczy zainstalować jeden z trzech istniejących programów i za pomocą kilku kliknięć myszy pozyskać z sieci upragnione napisy. Pełny luksus: nie musimy własnoręcznie szukać po różnych witrynach bądź forach dyskusyjnych, nie musimy się nawet interesować skąd dane napisy pochodzą, kto je udostępnił itd. Klik, klik i napisy są na dysku.

Wspomniane programy to: NapiProjekt ( http://www.napiprojekt.pl ), SubDownloader ( http://www.subdownloader.net ) oraz OSCAR, czyli OSDb client application (forum.opensubtitles.org/viewtopic.php?p=2105 ). Wszystkie są bezpłatne, choć NapiProjekt przy każdym uruchomieniu wyświetla okno z prośbą o dofinansowanie, zaś SubDownloader straszy użytkowników komunikatem na górnej belce: "Unregistered program, 30-days to expire" i ma opcję oraz przycisk "Pomóż nam dotacją 5 USD/EUR" (przekroczenie 30-dniowego okresu próbnego nie powoduje zablokowania programu).

NapiProjekt podczas instalacji dodaje do menu kontekstowego Windows opcję Znajdź i dopasuj napisy. Jeśli napisy do konkretnej edycji filmu w ogóle istnieją, to NapiProjekt automatycznie je pobierze i umieści w katalogu z filmem. Prościej już nie można.

SubDownloader - wyszukiwanie napisów względem nazwy filmu

SubDownloader - wyszukiwanie napisów względem nazwy filmu

Obsługa SubDownloadera jest inna. Trzeba go uruchomić tak samo jak większość aplikacji w Windows i, zależnie od potrzeb, wybrać w jego oknie odpowiednie zakładki/opcje. Jeśli będziemy mieć szczęście, wystarczy że wskażemy w pierwszej zakładce katalog, w którym znajdują się filmy, a SubDownloader automatycznie ściągnie do nich napisy. Istnieje też możliwość wyszukania napisów na podstawie podanej nazwy filmu (druga zakładka) - program wyświetla wówczas listę napisów opatrzonych dodatkowymi informacjami, na podstawie których można w wielu przypadkach dopasować napisy do konkretnej wersji filmu.

Ostatni z pogramów, nie wymagający instalacji OSCAR, jest bardzo podobny do SubDownloadera, zarówno pod względem wyglądu, jak i obsługi, dlatego nie ma sensu go tutaj bliżej opisywać.

Uważnemu czytelnikowi nasuwa się zapewne pytanie: jak opisane wyżej programy wyszukują pliki z napisami i skąd je pobierają? Oczywiście jest to możliwe dzięki temu, że napisy, a właściwie baza danych, która je zawiera, znajduje się w internecie. To rozwiązuje problemy z wielkością bazy (która rośnie z dnia na dzień), koniecznością jej ustawicznej aktualizacji oraz weryfikacją poprawności napisów (komentarze internautów zamieszczane w sieci, system ocen mający wpływ na to, czy dane napisy zostaną uznane jako "dobre" bądź nie).

Podsumowując, NapiProjekt, SubDownloader i OSCAR są - w dużym uproszczeniu -uruchamianymi lokalnie interfejsami do gigantycznej bazy danych z napisami do filmów. Baza ta jest dostępna na serwerze OpenSubtitles.org (www.opensubtitles.org ).

Gigant wśród maluczkich

W ustawieniach SubDownloadera możemy m.in. zdecydować, w jakim języku będą wyszukiwane napisy

W ustawieniach SubDownloadera możemy m.in. zdecydować, w jakim języku będą wyszukiwane napisy

OpenSubtitles.org to jeden z dwóch największych w całym internecie serwisów z napisami do filmów. Oprócz tego, że obsługuje wiele różnych języków i dysponuje drugą co do wielkości bazą napisów (aktualnie 532 tysiące napisów), ma inny powód do chwały. To w tym serwisie po razy pierwszy wdrożono specjalny protokół OSDb (Open Subtitles DataBase), który służy do obsługi bazy danych z napisami do filmów. Fakt, że napisy są tutaj przechowywane w specjalnej bazie, daje szereg korzyści, z których dwie najważniejsze to:

  • dokładne wyszukiwanie - zamiast wielu napisów pasujących do jednego filmu wyszukiwarka znajduje tylko jeden plik z napisami pasujący w stu procentach do danego filmu (jest to możliwe, ponieważ użytkownicy wysyłający swoje napisy na serwer przypisują je dokładnie do konkretnych plików wideo przy użyciu specjalnej funkcji hashującej),
  • szybkość - zamiast przeszukiwania wielu stron internetowych program kliencki (np. jeden z opisanych powyżej) łączy się z bazą danych i pobiera dokładnie żądany plik z napisami.

OSCAR - zakładka ściągania napisów

OSCAR - zakładka ściągania napisów

Wynika z tego, że serwis OpenSubtitles.org jest właściwie dodatkiem do bazy danych, którą skrywa w swoich czeluściach. Można jednak, i na pewno warto, korzystać z niego w sposób tradycyjny (tj. za pomocą przegląrki internetowej), tym bardziej, że po pierwsze nie wymaga rejestracji, po drugie pozwala na wyszukiwanie zaawansowane (z filtrowaniem według gatunku, oceny, roku produkcji itd.), a po trzecie może dostarczać wyniki przez e-mail lub RSS.

Trzeba też podkreślić, że w OpenSubtitles.org napisy do popularnych filmów pojawiają się praktycznie natychmiast lub tylko z niewielkim opóźnieniem w stosunku do plików wideo.


Zobacz również