Potworny smród z fabryki współpracującej z Apple. Dostawy MacBooków Air zagrożone

Mieszkańcy niewielkiej chińskiej miejscowości zlokalizowanej w pobliżu fabryki produkującej obudowy dla laptopów Apple skarżą się na straszny odór. Lokalne władze postanowiły tymczasowo zamknąć fabrykę co w konsekwencji może doprowadzić do ograniczenia dostaw MacBooków Pro i Air.

Luo Xiaoqiang to mieszkanka niewielkiej miejscowości o nazwie Fenghuang City zlokalizowanej zaledwie 2 kilometry od fabryki firmy Catcher Technology, która zajmuje się głównie produkcją aluminiowych obudów dla laptopów Apple’a (dodatkowo wytwarza też obudowy dla iPodów, iPodów shuffle i niektórych smartfonów HTC).

Kobieta, podobnie jak pozostali mieszkańcy od miesięcy skarży się na rozsiewany przez fabrykę straszliwy odór, który opisuje jako połączenie zapachu nawozów sztucznych i spalanego plastiku.

"Zapach staje się bardziej intensywny w nocy. Od trzech miesięcy nie przespałam przez niego ani jednej nocy" - skarży się Luo Xiaoqiang.

W ten weekend lokalne władze postanowiły tymczasowo zamknąć fabrykę. Mieszkańcy Fenghuang City obawiają się jednak, że pomimo tego, iż fabryka prawdopodobnie w końcu dostosuje emisję zanieczyszczeń do poziomu, który nie przekracza wartości dopuszczalnych przez przepisy, smród pozostanie.

"Tylko przez ostatnie dwa dni mogłam dobrze spać. Mamy nadzieję, że oni nas posłuchają. Teraz możemy jednak jedynie czekać na rozwój wypadków" - przyznała Luo Xiaoqiang.

Dostawy laptopów Apple zagrożone

Na szczęście, chociaż firma Catcher Technology nie udzieliła żadnego oficjalnego komentarza na temat przyczyny powstawania nieznośnego zapachu wiadomo, że będzie ona robiła wszystko, aby wyeliminować ten problem.

Dłuższe zamknięcie fabryki może mieć przecież wpływ na dostawy MacBooków Pro i Air. Firma Catcher Technology produkuje bowiem aż 60% ich aluminiowych obudów.

"Dostawy do naszych klientów z pewnością będą ograniczone. Poprosiliśmy ich, aby wprowadzili zmiany do swoich zamówień" - powiedział Allen Horng, szef Catcher Technology

Jak to się zaczęło?

Mieszkańcy Fenghuang City zaczęli się borykać z nieprzyjemnym zapachem w 2008 roku. Od tego czasu jego intensywność stale rosła, aby osiągnąć w czerwcu tego roku poziom, którego już nie mogli znieść.

“On był tak silny, że nawet zamknięcie okien nic nie pomagało. Kiedy dochodził do mojego nosa czułam się gorzej, natomiast kiedy go nie było wszystkie dolegliwości od razu znikały" - powiedziała inna mieszkanka Fenghuang City.

Od tego czasu mieszkańcy zaczęli pisać skargi do lokalnych władz oraz Catcher Technology. Co więcej, napisali również list do firmy Apple, który pozostał jednak bez odpowiedzi.

Lokalne władze zareagowały na wpływające do nich skargi i przeprowadziły kontrolę fabryki. Stwierdziły, że część urządzeń służących do odprowadzania spalin nie działała poprawnie. Niestety ich naprawa nie wpłynęła na ograniczenie okropnego zapachu.

Kolejnym krokiem było nałożenie na Catcher Technology obowiązku wprowadzenia do końca tego roku szeregu usprawnień w systemie odprowadzania spalin.

Pomimo tego, że wszystkie wymagania zostały już przez firmę spełnione, mieszkańcy w dalszym ciągu skarżyli się na okropny zapach. Władzom nie pozostało więc nic innego jak tylko zamknąć tymczasowo fabrykę do czasu uzyskania przez nią akceptacji "rządowych grup monitorujących".

W Chinach powolutku następują jednak pozytywne zmiany

W sierpniu Institute of Public and Environmental Affairs (IPE) opublikował raport, w którym mocno skrytykował Apple za zaniedbania w zakresie monitorowania swoich chińskich dostawców. W odpowiedzi Apple postanowiło podjąć z Instytutem rozmowy mające na celu rozwiązanie rzekomych problemów.

"Chiński rząd zwraca ostatnio więcej uwagi na kontrolę zanieczyszczeń, szczególnie w przypadku, gdy wpływają one na życie ludzi" - powiedział Ma Jun, ekolog IPE.

Nowe zachowanie rządu przyniosło już pozytywny efekt. Dostawcy Apple zaczęli się bowiem kontaktować z grupami ekologów prosząc ich o pomoc przy wprowadzaniu ulepszeń w swoich fabrykach. Jako dobry przykład może tutaj posłużyć zamieszana w szereg nieciekawych zdarzeń firma Foxconn, która poinformowała IPE, że w związku ze skargami mieszkańców zamierza zainstalować nowe urządzenia ograniczających emisję zanieczyszczeń w fabryce w chińskim mieście Taiyuan.

Co z fabryką Catcher Technology?

Lokalne władze przyznały, że nie mają pojęcia, kiedy zamknięta fabryka będzie mogła wznowić produkcję.


Zobacz również