Powiedzieli "NIE" dla ACTA w Polsce - rozmowa z organizatorami akcji

Rozmawiamy z Andrzejem Tucholskim i Arkadiuszem Lechem - organizatorami akcji "Nie dla ACTA w Polsce". Strona akcji na Facebooku do połowy lutego 2012 r. zgromadziła już 225 tysięcy fanów. Stała się jednym z ważniejszych ogniw w krajowych protestach przeciw międzynarodowej umowie. Dzięki aktywności Polaków do manifestacji dołączyli m.in. internauci z Niemiec i Słowenii.

Arkadiusz Lech. Jest twórcą polskiej akcji walczącej z piractwem na rynku gier wideo - Nie piracę, gram na oryginałach.

Arkadiusz Lech. Jest twórcą polskiej akcji walczącej z piractwem na rynku gier wideo - Nie piracę, gram na oryginałach.

Andrzej Tucholski. Studiuje zarządzanie na UW i prowadzi największego polskiego bloga o Kulturze - jestKultura.pl.

Andrzej Tucholski. Studiuje zarządzanie na UW i prowadzi największego polskiego bloga o Kulturze - jestKultura.pl.

Przeczytaj też:

Poznajcie twórców akcji "Nie dla ACTA w Polsce".

WIKTOR SZPUNAR: Wiemy, że w ostatnich tygodniach pytano o to już dziesiątki razy, ale... Dlaczego "Nie dla ACTA w Polsce"?

ANDRZEJ TUCHOLSKI: Powiedzieliśmy “Nie dla ACTA w Polsce" bo problem praw autorskich, piractwa i obiegów kultury jest zbyt głęboki i szeroki by spinać go jedną, przestarzałą w genezie i kontrowersyjną w brzmieniu umową.

ARKADIUSZ LECH: Jak napisaliśmy w informacji na fanpage'u "Nie lubimy niejasnych ustaw...". Fanpage powstał przede wszystkim by poinformować ludzi o niejasnościach i naszych wątpliwościach co do porozumienia ACTA, oraz by zainteresować problemem media.

W.S.: Na stronie akcji na Facebooku umieszczacie różne wpisy, także w temacie prawa autorskiego i własności intelektualnej. Czy opowiadacie się za całkowitym zniesieniem ograniczeń w obrocie wszelkich dóbr w sieci? Jak walczyć z piractwem, ale tak aby nie tracili na tym zwykli internauci?

ANDRZEJ TUCHOLSKI: Nie opowiadam się radykalnie za niczym, bo nie jestem w tych dziedzinach ekspertem. Piszę bloga dostępnego pod adresem jestKultura.pl i nie byłbym zachwycony widząc przedruki całych tekstów w jakimś komercyjnym piśmie. Z drugiej zaś strony nie widzę nic złego w korzystaniu z treści na zasadzie cytatu czy interpretacji - przecież o to w obrocie danymi w sieci poniekąd chodzi. Wychodzę z założenia, że rozwiązania prawne powinni wystosować doświadczeni użytkownicy sieci, prawdziwi eksperci. Nie ja, ale też nie zawodowi politycy.

A jak walczyć z piractwem? To proste. Dostarczać usługę o powalającej jakości w przystępnej cenie. Proszę spojrzeć na Netflixa bądź Hulu, iTunesa czy Amazona, ewentualnie system Steam. Ogrom ściągających czyni tak, bo dany produkt (serial, piosenka, książka, gra) nie jest wygodnie dostępny u niego w kraju w cenie, którą byłby gotów zapłacić. Kwestia balansu.

ARKADIUSZ LECH: Jestem przeciwko całkowitemu zniesieniu ograniczeń w obrocie dóbr w sieci. Internet jest świetnym miejscem do zarabiania pieniędzy i z jakiej racji ktoś miałby mieć prawo korzystać z produktów które wytwarzam bez mojej zgody? Zajmuję się problemem piractwa w branży gier już od roku prowadząc akcję "Nie piracę, gram na oryginałach". Propaguję “walkę" w innej formie niż dotychczas. Piractwo to bardzo złożona sprawa i temat na bardzo długą dyskusję. Źle postrzegamy ten problem, zamiast "walczyć" powinniśmy zastanowić się jakie są przyczyny piractwa oraz jak je zniwelować. Dodatkowo trzeba umożliwić łatwiejszy rozwój nowym modelom biznesowym w sieci, a na dotychczasowych wydawców nałożyć wymóg dostosowania się do aktualnych warunków zamiast blokowania wchodzących na polski rynek internetowy usług.

W.S.: Czy prowadzona akcja jest jednorazowa i skupiona na ACTA, czy też macie plany powołania szerzej zakrojonego ruchu na rzecz wolności w internecie? Co sądzicie o próbach reaktywacji Partii Piratów w naszym kraju?

ANDRZEJ TUCHOLSKI: "Nie dla ACTA w Polsce" jest, jak nazwa wskazuje, skupiona na ACTA :) Dialog i zainteresowanie się pojawiły, więc pewna część naszej misji zakończyła się sukcesem. Będziemy teraz z ręką na pulsie uczestniczyć w kolejnych wydarzeniach. O polityce nie chcę się wypowiadać.

ARKADIUSZ LECH: Nie dla ACTA w Polsce na początku miał być społecznością ludzi, którzy są przeciwko ACTA. Teraz po wszystkich protestach wyszło na światło dzienne kilka ciekawych spraw i problemów np. z prawami autorskimi w sieci. Jako osoba związana z tematem chętnie wezmę udział w debatach na temat poprawy sytuacji.

_____________________________

Komentarz redakcji

Na porozumienie ACTA w obecnej formie nie można się zgodzić z kilku przyczyn. Pierwszą z nich wskazał Wojciech Wiewiórowski, pełniący funkcję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. "GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację konwencji ACTA za niebezpieczne dla praw i wolności określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej" - napisał on w specjalnym oświadczeniu. ACTA nie zobowiąże, co prawda, Polski do znowelizowania prawa krajowego, ale ratyfikacja tego porozumienia spowoduje, że jego przepisy będą ważniejsze od norm ustawowych i nałoży nowe obowiązki na podmioty publiczne i - przede wszystkim - prywatne. "Na osoby fizyczne, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne nakładane będą nieznane dziś prawu polskiemu obowiązki ujawnienia danych osobowych osób fizycznych podejrzewanych o naruszenie norm konwencyjnych".

Ponadto wprowadzenie ACTA byłoby złamaniem zasady "nic o nas bez nas". Bez solidnej debaty publicznej, a jeśli będzie taka potrzeba, również referendum, jakiekolwiek nowe prawo internetowe nie powinno być ustanawiane. W dodatku prace nad ACTA zainicjowane zostały w biurze US Trade Representative (amerykańskiej agencji federalnej ds. handlu) po to, by chronić interesy amerykańskich koncernów, ale Ameryka sama nie zamierza porozumienia ratyfikować.


Zobacz również