Powrót przodka

Nadchodzi sequel pierwszego FPP w historii, czyli Wolfensteina 3D.

Niewątpliwie najmodniejsze ostatnio gry to różne produkcje FPP. Nie wszyscy ich zwolennicy wiedzą jednak, że gatunek ten zapoczątkowany został prawie 8 lat temu. Wtedy to w umysłach programistów mało znanej firmy Id Software narodził się prekursor całego nurtu, czyli Wolfenstein 3D.

Trwają prace nad kontynuacją tego klasycznego produktu. Tytuł nowej edycji rozgrywającej się, oczywiście, w czasie II wojny światowej w górskim zamku stanowiącym jedną z tajnych baz wojsk niemieckich, brzmi Return to Castle Wolfenstein. W twierdzy prowadzone są tajemnicze eksperymenty z dziedziny inżynierii genetycznej, co niezbyt podoba się rządowi amerykańskiemu, który postanawia wysłać tam swojego najlepszego szpiega - B.J. Blazkowitcha. W tym momencie do akcji wkracza gracz, który musi pomóc agentowi w rozwikłaniu tej intrygi, co w konsekwencji doprowadzi do uwolnienia świata od nazizmu.

Podobnie jak w części pierwszej, również i tu zwiedzimy pokaźnych rozmiarów kompleks zamkowy, a także unicestwiamy pojawiających się dość często sługusów Hitlera. Rzecz jasna architektura poziomów zostanie w znacznym stopniu zmieniona i urozmaicona. A wszystko dzięki zastosowaniu przez twórców wydajnego "silnika" z Quake III Arena. Również wygląd i animacja wszystkich postaci ma być godna XXI wieku, a wydawane przez nie efekty dźwiękowe mają przypominać oryginał.

Za developing Return to Castle Wolfenstein odpowiedzialna jest firma GrayMatter Interactive Studios (na jej koncie znajduje się m.in. wyśmienity Kingpin). Gra ma być prezentowana szerokiej publiczności na rozpoczynających się w czwartek targach E3.


Zobacz również