Poznaj swój aparat - kolory bieli

Biel jest bardzo kapryśnym kolorem. Trudno uzyskać idealnie biały kolor na zdjęciach - także tych cyfrowych...

Biel jest bardzo kapryśnym kolorem. Trudno uzyskać idealnie biały kolor na zdjęciach - także tych cyfrowych...

Chodzi o zagadnienie nierozerwalnie związane z elektronicznym przetwarzaniem obrazów, czyli tak zwany balans bieli.

<div align=left>1. Balans bieli ręcznie ustawiony na 4000 K. Zdjęcie zdecydowanie zbyt niebieskie. <br>
2. Balans bieli ustawiony automatycznie przez aparat na 4700 K. Nie jest źle, ale może być lepiej.<br>
3. Balans bieli ustawiony na 6000 K. Skóra na twarzy ma zdecydowanie najładniejszy odcień, kosztem bluzki.<br>
4. Balans bieli ustawiony na 6500 K. To zdjęcie jest już zbyt żółte, ale cały czas może się podobać. Takie ustawienie odpowiada balansowi bieli "pochmurny dzień". </div>

<div align=left>1. Balans bieli ręcznie ustawiony na 4000 K. Zdjęcie zdecydowanie zbyt niebieskie.

2. Balans bieli ustawiony automatycznie przez aparat na 4700 K. Nie jest źle, ale może być lepiej.

3. Balans bieli ustawiony na 6000 K. Skóra na twarzy ma zdecydowanie najładniejszy odcień, kosztem bluzki.

4. Balans bieli ustawiony na 6500 K. To zdjęcie jest już zbyt żółte, ale cały czas może się podobać. Takie ustawienie odpowiada balansowi bieli "pochmurny dzień". </div>

Zagadnienie jest stosunkowo trudne do opowiedzenia ze względu na specyfikę postrzegania obrazów przez ludzi. W zasadzie wszystko co widzimy jest jednym wielkim złudzeniem optycznym. Nasze oczy rejestrują obraz, który w mózgu jest odwracany (tak! widzimy do góry nogami!), a następnie podlega korektom kontrastu i koloru. Korekta koloru polega na tym, że praktycznie w każdym świetle biały kolor widzimy jako biały. Niezależnie od tego, czy oglądamy go w niebieskim świetle słonecznym, czy żółtym żarowym.

Notabene korekta kolorów czyniona przez ludzki mózg jest przyczyną wielu zgryzot u osób dokonujących zakupów w sklepach z odzieżą. Ubranie, które w sklepie wydawało nam się absolutnie beżowe, w świetle słonecznym ma kolor ecru i oczywiście nie pasuje do niczego. To dlatego że w sklepach panuje z reguły sztuczne oświetlenie. Mózg automatycznie dokonuje korekty koloru białego, ale owocuje to też korektą innych barw. Dlatego gdy wybieramy coś, gdzie kolor ma istotne znaczenie, postarajmy się wyjść na słońce albo przynajmniej podejść do okna, zanim zdecydujemy się wydać pieniądze.

Nie mają tego problemu wszelkie urządzenia rejestrujące obraz, które widzą świat w jego naturalnych barwach, a nie tak jak chcą nasze oczy (a dokładnie mózg). W fotografii tradycyjnej trzeba było używać odpowiednich klisz fotograficznych, by kolory były zbliżone do oryginału. W fotografii cyfrowej i elektronicznym wideo (niekoniecznie cyfrowym) wprowadzono wygodne pojęcie "balansu bieli". Generalnie chodzi o to, by poinformować elektronikę urządzenia o tym, jaki jest kolor światła oświetlającego scenę, którą fotografujemy.

Najprostszy sposób, w jaki możemy to zrobić, to... nic nie robić. Każdy aparat fotograficzny i każda kamera cyfrowa ma coś takiego jak automatyczny balans bieli, czasem oznaczany skrótem AWB. W większości przypadków aparat radzi sobie całkiem nieźle z dostosowaniem kolorów do panujących warunków. Ale zawsze może być lepiej.

Temperatura światła

Jak zwykle zachęcamy do tego, by być sprytniejszym od swojego aparatu. Gdyby automatyczny balans bieli sprawdzał się w każdej sytuacji zdjęciowej, producenci nie zostawialiby możliwości ręcznego dostosowania tego parametru naświetlania. Ale tak nie jest. Dlatego praktycznie w każdym aparacie możemy ustawić balans bieli. Czasem jest to tylko piktogram odpowiadający konkretnej sytuacji zdjęciowej: słońce, chmury, żarówka, lampa błyskowa itp. Lepsze aparaty pozwalają precyzyjnie ustalić temperaturę barwową wyskalowaną w stopniach Kelvina. To ściśle fizyczne pojęcie - odpowiada kolorowi światła, jakim świeciłoby ciało idealnie czarne rozgrzane do podanej temperatury. Im niższa temperatura, tym czerwieńsze światło, im wyższa, tym bardziej zbliża się do koloru niebieskiego. Żarówka to zaledwie 2800 K. Światło słońca w słoneczny dzień to 5500 K, ale o dziwo w pochmurny dzień jest więcej - 6500 K. To dlatego że chmury przepuszczają najlepiej światło niebieskie, a zatrzymują czerwone. Jeszcze bardziej niebieskie są cienie w słoneczny dzień - te mają aż 7500 K.

Efekt, jaki można osiągnąć za pomocą produktu firmy WarmCards.
Zdjęcie po lewej wykonano z automatycznym balansem bieli. Zdjęcie po prawej zrobiono po uprzednim ustawieniu balansu bieli na tabliczkę warm 1/2.

Efekt, jaki można osiągnąć za pomocą produktu firmy WarmCards.

Zdjęcie po lewej wykonano z automatycznym balansem bieli. Zdjęcie po prawej zrobiono po uprzednim ustawieniu balansu bieli na tabliczkę warm 1/2.

Warto wiedzieć, że światło lampy błyskowej ma temperaturę 5500 K, dokładnie taką jak światło w słoneczny dzień. Dzięki temu w czasach fotografii analogowej można było robić zdjęcia z lampą na zwykłych filmach przystosowanych do światła dziennego. Dzięki temu też można używać lampy w słoneczne dni do doświetlania elementów zdjęcia.

Jednak niewiele aparatów pozwala na luksus ręcznego ustawienia balansu bieli w stopniach Kelvina. Częściej pozwalają na ustawienie jednego z rodzajów oświetlenia i ewentualnie na ręczne ustawienie na zasadzie: pokaż co jest białe. W tym trybie kierujemy aparat na biały przedmiot i naciskamy spust migawki, a elektronika ustawia sama co trzeba. W ten sposób nawet w nietypowym oświetleniu możemy zrobić zdjęcia białych przedmiotów, tak by były rzeczywiście białe.

Portret lubi ciepło

Za czasów gdy triumfy święciła fotografia analogowa, jednym z najlepiej sprzedających się filmów był Kodak Gold. Znany z tego, że kolory na nim były... fałszywe. Kodak Gold swą szlachetną nazwę (gold - złoty) brał od delikatnego ocieplania wszystkich barw na zdjęciu. Ocieplenie szczególnie dobrze robiło fotografowanym ludziom, bowiem wszelkie przebarwienia skóry znikały pod delikatną żółtą mgiełką. Nawet gdy ktoś się czerwienił, nie miał paskudnych różowych plam, a śliczne czerwone wypieki.

W fotografii cyfrowej, zwłaszcza gdy robimy zdjęcia portretowe, też możemy zastosować efekt ocieplenia kolorów. Gdy fotografujemy ludzi z lampą błyskową, warto ustawić balans bieli nie na 5500 K, a na jakieś 6000-6500 K.

Gdy aparat nie pozwala na ustawienie temperatury barwowej w Kelvinach, a jednocześnie ustawienie "pochmurny dzień" daje zbyt żółte zdjęcia, możemy oszukać aparat w inny sposób. Firma WarmCards (www.warmcards.com) sprzedaje zestawy specjalnych kartoników, które podsuwamy aparatowi do ręcznego ustawienia balansu bieli. Kartoniki mają tak dobrane kolory, że aparat sam ustawia właściwą temperaturę barwową dającą dużo lepsze efekty wizualne niż ustawienia automatyczne.

Pewnym substytutem kart WarmCards jest ustawienie balansu bieli w aparacie na "pochmurny dzień". Skóra na zdjęciach przybierze wówczas bardziej naturalny, miły dla oka kolor. Będzie prawdopodobnie lekko żółta, ale i tak będzie to milszy odcień, niż to, co ustawi aparat.


Zobacz również