Poznaj zarys fabuły Fallouta 3!

Po okresie względnej ciszy nad najnowszą częścią kultowego Fallouta, jeden z jego twórców "nie wytrzymał" i postanowił zdradzić pokaźną część fabuły dotyczącej obecności Bractwa Stali w grze.

Jeden z projektantów Fallouta 3, Emil Pagliarulo, postanowił zdradzić szereg sekretów kryjących się za obecnością Bractwa Stali w ruinach Waszyngtonu, gdzie toczyć się będzie akcja gry.

Bractwo Stali, które za klucz swojego działania obrało zbieranie i trzymanie w bezpiecznym miejscu pozostawionych bez nadzoru nowoczesnych technologii, miało swój oczywisty cel aby udać się do Waszyngtonu.

Była stolica USA, nazywana teraz "Capital Wasteland", musiała bowiem pozostawić po sobie szereg nie pilnowanych już technicznych nowinek. Dowództwo Bractwa z Kalifornii wysłało więc ekspedycję, której liderami byli Paladyn-idealista Owyn Lyons i ekspert do spraw technologii Rotchild. Ten pierwszy postanowił zabrać ze sobą jeszcze swoją nieletnią córkę, Sarę.

Ekspedycji udało się zdobyć wiele technologii, między innymi z ruin Pentagonu, gdzie w rezultacie Bractwo stworzyło swoją bazę, nazwaną Cytadelą. Niestety nawet tak silne organizacje o militarnym drygu przechodzą kryzysy. Taki też dopadł nową siedzibę Bractwa Stali w Waszyngtonie.

Idealista Lyons uważał bowiem, że najważniejszym celem Cytadeli powinna być pomoc ocalałym mieszkańcom Waszyngtonu. Zupełnie innego zdania była centrala Bractwa, która nakazywała skupienie się na szukaniu technologii i oznak funkcjonowania mutantów w tamtym rejonie.

W rezultacie tej kłótni w samej Cytadeli dochodzi do rozłamu. Technologie zostają wykradzione przez jedną z grup, a centrala Bractwa Stali ucina wszelkie kontakty z uczestnikami wyprawy do Waszyngtonu.

Właśnie w tym momencie na Lyona i jego już dorosłą córkę trafi gracz. W roku 2277 spotka on idealistycznego paladyna pogrążonego w różnych małych wojenkach, ciągle starającego się na własną rękę prowadzić Bractwo Stali. Uciekinierzy z Cytadeli, zwani "Wygnańcami" przejęli rolę Bractwa w odnajdywaniu technologii. W przeciwieństwie jednak do niego, grupa ta jest niezwykle groźna.

Na tym Emil Pagliarulo poprzestaje w swojej opowieści. Zdradza tylko, że to właśnie od gracza będzie zależało co skrybowie Bractwa napiszą o bohaterze Fallout 3.


Zobacz również