Prawie jak beta 2

Zaprezentowana w połowie zeszłego roku pierwsza beta Microsoft Vista pokazała, w jakim kierunku rozwijać się będzie system. Teraz omawiamy najistotniejsze zmiany w wersji Community Technology Preview 2.

Zaprezentowana w połowie zeszłego roku pierwsza beta Microsoft Vista pokazała, w jakim kierunku rozwijać się będzie system. Teraz omawiamy najistotniejsze zmiany w wersji Community Technology Preview 2.

Instalacja systemu nie zmieniła się - zaczyna się od podania numeru seryjnego produktu, potem trzeba określić, czy system ma być automatycznie aktywowany po zainstalowaniu, podać partycję i dysk, na którym ma być umieszczony, oraz nazwę komputera. Vista potrafi obsłużyć kontrolery RAID różnych firm dzięki dostarczanym w czasie instalacji sterownikom, których - odmiennie niż w Windows XP - nie trzeba umieszczać na dyskietce. Można podać dowolny katalog na twardym dysku zawierający odpowiednie pliki, przy czym przeglądanie zasobów dyskowych odbywa się w trybie graficznym. To bardzo ważna zmiana, z której Microsoft raczej się nie wycofa.

1. Vista CTP2 zawiera tylko niewielkie zmiany w interfejsie. Warto zwrócić uwagę na sposób wyświetlania miniatury danej aplikacji po jej wskazaniu na pasku zadań. Nieco zmieniony - niestety na gorsze - interfejs przełączania zadań za pomocą [Alt Tab] oraz przezroczystość pasków tytułu okien i paska zadań to już komplet zmian.

1. Vista CTP2 zawiera tylko niewielkie zmiany w interfejsie. Warto zwrócić uwagę na sposób wyświetlania miniatury danej aplikacji po jej wskazaniu na pasku zadań. Nieco zmieniony - niestety na gorsze - interfejs przełączania zadań za pomocą [Alt Tab] oraz przezroczystość pasków tytułu okien i paska zadań to już komplet zmian.

Po zebraniu wszystkich informacji instalator rozpoczyna kopiowanie niezbędnych plików i konfigurowanie systemu. Na szybkim komputerze trwa to około godziny, na wolniejszym nawet dwie. W tym czasie komputer jest restartowany, ale niepotrzebne są działania użytkownika. To duże usprawnienie w porównaniu do Windows XP.

Po zakończeniu instalacji i pierwszym uruchomieniu komputera trzeba zainstalować dodatkowe sterowniki urządzeń w komputerze. W czasie testów nie udało nam się zainstalować sterowników do kodeka dźwiękowego firmy Realtek, ale pozostałe urządzenia były obsługiwane prawidłowo. Z każdą nową wersją Visty sterowników przybywa i należy mieć nadzieję, że ostateczna wersja będzie pod tym względem lepiej dopracowana niż poprzednie produkty Microsoftu.

Bezpieczniej

Zgodnie z tendencją widoczną już w poprzednich systemach z rodziny Windows, największą uwagę firma poświęca kwestiom bezpieczeństwa, dlatego nie dziwi rozbudowanie programu Security Center, który dodatkowo monitoruje obecność programu antyszpiegowskiego. Na razie Visty nie wyposażono w żadne narzędzie tego rodzaju ani w podstawowy choćby program antywirusowy, ale wszystko wskazuje na to, że Microsoft zamierza dołączyć Windows Defender do systemu. W celu jego szybkiego rozwoju na serwery firmy warto przesyłać informacje o wszelkiego rodzaju stronach internetowych, które mogą zawierać niebezpieczny kod.

W nowej wersji Security Center (ilustr. 2) nie można zrezygnować z monitorowania wszystkich elementów decydujących o bezpieczeństwie. Odpowiednie opcje zostały przeniesione na karty: Firewall, Automatic Updates, Virus Protection oraz Spyware Protection (ilustr. 3). Security Center pokazuje także ogólny poziom bezpieczeństwa danego komputera.

Windows Vista znacznie zwiększy bezpieczeństwo danych na twardych dyskach w komputerze dzięki szyfrowaniu całych woluminów. W razie kradzieży, zarówno laptopa, jak i dysku z komputera stacjonarnego, złodziej nie będzie miał do nich dostępu.

Secure Startup (ilustr. 4) wykorzystuje sprzętowe układy zabezpieczające Trusted Platform Module (TPM) 1.2. Przechowują one informacje o wprowadzonych hasłach i są nierozerwalnie związane z płytą główną danego komputera.

Dużo zmieniono w najbardziej dziurawym składniku systemu operacyjnego, czyli Internet Explorerze. Przede wszystkim uruchamiany jest z uprawnieniami zwykłego użytkownika lub nawet mniejszymi. Poza tym może zmieniać tylko te pliki, które znajdują się w katalogu Temporary Internet Files danego użytkownika. Kolejna zmiana dotyczy komponentów ActiveX, których pobranie i instalacja wymagają teraz wyraźnej zgody użytkownika.

IE7 i OE6

Microsoft wprowadził także nieco usprawnień w interfejsie przeglądarki internetowej. Przede wszystkim umożliwiono jednoczesny podgląd wszystkich stron WWW otwartych w zakładkach danego okna Internet Explorera (ilustr. 5). Mankamentem jest to, że podczas takiego przeglądania kliknięcie ikony X zamykającej przeglądarkę nie powoduje wyświetlenia żadnego ostrzeżenia, a ponowne otworzenie wszystkich przeglądanych stron wymaga podania kolejno wszystkich adresów. Brakuje czegoś na wzór sesji stosowanych od dawna w Operze.

IE7 obsługuje zakładki w sposób znany z Opery, ale robi to nadal niedoskonale. Nowe strony można otwierać w tym samym oknie, ale gdy zastosuje się w tym celu skrót klawiaturowy [Ctrl N], pojawią się w kolejnym. Co prawda, można korzystać z [Ctrl T], jednak wymaga to przyzwyczajenia. W efekcie odnalezienie właściwej strony jest utrudnione, bo trzeba nawigować między oknami i zakładkami jednocześnie.

Internet Explorer 7 zapewnia lepszy dostęp do menu ulubionych, odwiedzonych stron, a także do kanałów subskrypcji RSS. Po kliknięciu niepozornej gwiazdki, z lewej strony wysuwa się panel, który grupuje te funkcje. Jego zaletą jest to, że nie powoduje przesunięcia treści wybranej strony, a jedynie czasowo ją przykrywa. Usprawniono też funkcje drukowania przeglądanych stron. Tekstowe menu zostało ukryte, ale można je wyświetlić, naciskając klawisz [Alt].

Kolejna kompilacja Visty potwierdza niestety powolną śmierć programu do obsługi poczty elektronicznej, Outlook Expressu. Poza dodanym już wcześniej filtrem antyspamowym (ilustr. 7) pojawiła się jedynie opcja takiego skonfigurowania programu, aby odpowiedzi oraz sygnaturki pojawiały się pod treścią listu, na który użytkownik odpowiada. Funkcja ta jest domyślnie wyłączona, co oznacza, że większość użytkowników będzie nieświadomie łamać zasady netykiety.

Monad, czyli MSH

Monad to nazwa kodowa nowej powłoki Microsoft Shell (MSH), która ma zintegrować wszystkie dotychczasowe mechanizmy umożliwiające sterowanie systemem za pomocą wiersza poleceń lub skryptów. Prawdopodobnie nie będzie gotowa w momencie premiery Windows Vista, ale na pewno dołączy później. MSH jest oparty na .NET Framework 2.0 i oferuje obiektowy interfejs do wszystkich zakamarków systemu. W miejsce dotychczas ograniczonej składni interpretera cmd.exe pojawia się potężny język programowania, który nadaje się zarówno do zapisywania pojedynczych poleceń, jak i tworzenia złożonych skryptów. MSH udostępnia klasy platformy .NET jako polecenia powłoki. Aby dodać nowe polecenie, wystarczy zdefiniować tzw. commandlet - zwykłą klasę .NET z dodatkowym atrybutem i zaimplementować w niej dowolne wymagane operacje.

Wirtualne katalogi

W Viście są wirtualne katalogi, czyli predefiniowane zapytania o pliki określonego rodzaju. Są aktualizowane podczas każdego wykorzystania, dlatego tak duże znaczenie dla sprawnego działania wirtualnych katalogów ma wydajność indeksowania.


Zobacz również