Prawie połowa amerykańskich nastolatków miała kontakt z porno w sieci

Około 40% amerykańskich nastolatków natknęło się na pornografię w Internecie. Dwie trzecie z nich twierdzi, że był to przypadkowy i niepożądany kontakt. Tak wynika z badań, których wyniki opublikował lutowy numer magazynu Amerykańskiej Akademii Pediatrii.

Badanie obejmowało reprezentatywną grupę 1500 młodych ludzi mających od 10 do 17 lat. Naukowcy z Uniwersytetu New Hampshire twierdzą, iż 42 procent badanych przyznało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy miało kontakt z pornografią w Internecie. Aż 66% z nich utrzymuje, iż nie szukało tego typu treści. Kontakt z nimi wynikał z błędów przy wpisywaniu adresów www, reklam typu pop-up czy niepożądanych e-maili. Badacze dodają, że spora rolę odegrały też programy służące bezpośredniej wymianie plików.

W raporcie przeczytać możemy, że choć zdecydowana większość nastolatków, którzy przypadkowo natknęli się na pornografię nie czuje się tym faktem oburzona lub zniesmaczona to niektórzy z nich (zwłaszcza ci najmłodsi) mogą być psychicznie nieprzygotowani na tego typu obrazy czy filmy. Naukowcy podkreślają, iż "materiały dla dorosłych" dostępne w sieci są często znacznie ostrzejsze niż te, na które młodzi ludzie mogą się natknąć poza Internetem.

Spośród grupy, która na pornografię trafiła celowo, duża cześć zachowywała się co najmniej niebezpiecznie. I jeśli pobieranie filmów czy zdjęć pornograficznych mieścić się może jeszcze w normalnych dla tego wieku zachowań wynikających z zainteresowania seksem to już rozmawianie z obcymi na tematy intymne prowadzić może do naprawdę opłakanych skutków.


Zobacz również