Prawo autorskie cz. 2.

Robię to co lubię, mam talent, wiedzę, dostęp do odpowiednich narzędzi pracy. Dla artysty sytuacja wręcz wymarzona. A już ideałem byłoby, gdyby nasza praca przynosiła odpowiednie profity. Z tym już bywa różnie...

Robię to co lubię, mam talent, wiedzę, dostęp do odpowiednich narzędzi pracy. Dla artysty sytuacja wręcz wymarzona. A już ideałem byłoby, gdyby nasza praca przynosiła odpowiednie profity. Z tym już bywa różnie...

Młody twórca zamierzający komercyjnie wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności ma do wyboru 3 podstawowe drogi: otworzyć własną firmę, zatrudnić się na etacie lub działać w ramach tzw. wolnego zawodu, w oparciu o umowy zlecenia (o dzieło).

Każdy z wymienionych sposobów ma swoje wady i zalety, które postaram się przybliżyć w dalszej części tekstu.

PECUNIA NON OLET, CZYLI JAK ZOSTAĆ BOGATYM ARTYSTĄ

Otwieramy własną firmę

Decydując się na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej, musimy najpierw wybrać formę, w jakiej będzie ona prowadzona. Generalnie mamy do wyboru różnego rodzaju spółki (jawną, komandytową, z o.o. itp.) oraz działalność indywidualną.

Sugeruję wybór działalności indywidualnej, jest ona bowiem tańsza, jeśli chodzi o obsługę prawnoksięgową, mniej sformalizowana, nie wymagająca posiadania dużego kapitału ani wspólników, do których powinniśmy mieć zaufanie.

Każdą działalność gospodarczą należy zgłosić; w przypadku spółek do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez sąd, a w działalności indywidualnej - do ewidencji działalności gospodarczej, prowadzonej przez gminę. Kolejne kroki to uzyskanie numeru statystycznego REGON, numeru identyfikacji podatkowej NIP, otwarcie rachunku bankowego, zgłoszenie działalności do ZUS-u, ewentualne zatrudnienie pracowników.

Te formalności mogą zająć nawet kilka tygodni.

Plusy: jesteśmy niezależni, sami regulujemy i ustalamy sobie czas pracy, którą równie dobrze możemy wykonywać w siedzibie firmy, jak i w domu, możemy odliczyć od przychodów znaczną część wydatków związanych z ich uzyskaniem (zakup komputerów, oprogramowania, wydatki na benzynę itp.), mając referencje i funkcjonując wiele lat na rynku budzimy większe zaufanie u kontrahentów, możemy sami dobierać współpracowników.

Minusy: nieregularne i uzależnione często od koniunktury panującej na rynku dochody, uciążliwa księgowość, konieczność ponoszenia dodatkowych opłat związanych z prowadzeniem działalności (np. podatki, ZUS, koszty ewentualnego zatrudnienia pracowników, koszty obsługi prawnej i księgowej).

Zostajemy pracownikiem

Nie każdy ma tyle odwagi i samodzielności, aby pokusić się o otwarcie własnej działalności. Ponadto, po dokładniejszej kalkulacji możemy niekiedy dojść do wniosku, że bardziej opłacalne i odpowiadające naszemu charakterowi będzie podjęcie pracy na etacie. W takiej sytuacji musimy pamiętać, że zgodnie z art. 12 ust 1 prawa autorskiego, jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Innymi słowy, jeżeli umowa o pracę, względnie odrębne porozumienie zawarte między pracownikiem i pracodawcą nie zawierają innych regulacji, pracownik nie może w jakikolwiek sposób dysponować stworzonym dziełem (programem komputerowym, filmem, obrazem, muzyką itp.), mimo że jest jego autorem. Może to uczynić i pobierać z tego tytułu wynagrodzenie wyłącznie pracodawca.

Plusy: stałe i pewne dochody, uregulowany czas pracy, brak obowiązku prowadzenia jakiejkolwiek księgowości i pozostałych kosztów występujących przy własnej działalności gospodarczej.

Minusy: brak niezależności, konieczność wykonywania poleceń pracodawców, nie zawsze zespół, w którym pracujemy, nam odpowiada, dochody przeważnie niższe niż przy działalności na własny rachunek, pracujemy "na nazwisko" szefa lub firmy, a nie własne.

A może wolny zawód?

Jest to pewien kompromis pomiędzy formami wykonywania zawodu, opisanymi wcześniej. Dalej zachowujemy niezależność, pracę wykonujemy w miejscu i czasie przez siebie wybranym, ale nie zakładamy własnej firmy, działamy w oparciu o zawierane z firmami umowy zlecenia lub o dzieło.

Plusy: niezależność, brak obowiązku prowadzenia kłopotliwej księgowości, pracujemy po własnym nazwiskiem i na własny rachunek.

Minusy: brak stałych dochodów (można to częściowo wyeliminować przez podjęcie stałej współpracy), brak ubezpieczenia.

Dla każdego coś dobrego

Każda z opisanych wyżej form wykonywania pracy jest legalna i możliwa do zastosowania w praktyce. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego nie można podać uniwersalnej recepty, jakie rozwiązanie będzie najbardziej odpowiednie dla Czytelników. Każdy z Was musi to sam rozważyć, a przedstawione uwagi będą, mam nadzieję, pomocne w podjęciu właściwej decyzji.

Autor jest prawnikiem specjalizującym się w prawie cywilnym i prawie nowych technologii.


Zobacz również