Precz z gratami, czyli modernizujemy miejsce pracy/rozrywki

Wielu użytkowników komputerów zwraca dużą uwagę na ich wygląd zewnętrzny. Inwestują w zdobione obudowy, ergonomiczne klawiatury i panoramiczne monitory. Jednak nawet najpiękniejszy sprzęt będzie prezentował się marnie na stole zbitym z desek, do którego w charakterze stołka przystawiony jest nieokorowany pieniek. Oczywiście, z reguły nie jest aż tak tragicznie, jednak faktem jest, że nasz komputer lepiej będzie się prezentował na odpowiednio godnym stanowisku pracy. Nie mówimy tu wyłącznie o ładnym wyglądzie, ale i o ergonomii mebli, które pozwolą na wygodną pracę/zabawę, choćby bez ryzyka wystąpienia defektów kręgosłupa, czy innych wątpliwych przyjemności. Nie interesują nas jednak zwykłe komputerowe biurka, ale sprzęty jak najbardziej odjechane, które oprócz wartości użytkowej oferują też nietuzinkowy wygląd. Jako, że to właśnie gracze najbardziej lubują się w gadżetach, spora część oferty przeznaczona jest właśnie dla nich. Zaręczamy jednak, że każdy znajdzie tu coś dla siebie...

Największą wadą opisywanego tu sprzętu jest to, że zazwyczaj jego cena może u przeciętnie zarabiającego obywatela RP wywołać zgrzytanie zębów. Cóż, skoro jednak magazyny motoryzacyjne lubują się w opisywaniu nowych modeli Ferrari i Bugatti, to i my nie będziemy gorsi...

Nie wiemy jakie stanowiska pracy/zabawy posiadają w domach najbardziej majętne i uznane postacie rynku gier komputerowych, ale ich biurowe miejsca pracy wyglądają zwyczajnie i... znajomo. Jak widać na poniższej fotce, nawet największy geniusz nie chroni przed bałaganem na biurku i jego okolicach;)

Które stanowisko pracy należy do Sida Meiera, Petera Molyneux, Juna Takeuchi i Richarda Garriota?  Prawidłowa odpowiedź na końcu artykułu. fot. Kotaku.com

Które stanowisko pracy należy do Sida Meiera, Petera Molyneux, Juna Takeuchi i Richarda Garriota? Prawidłowa odpowiedź na końcu artykułu. fot. Kotaku.com

Oferta najrozmaitszych biurek i foteli przeznaczonych dla stanowisk komputerowych jest naprawdę potężna. My ze swej strony zdecydowaliśmy się zaprezentować jedynie parę pozycji, które akurat wpadły nam w oko. Zanim ustawimy nasz drogocenny sprzęt na odpowiednio wyglądającym biurku, warto byłoby najpierw posadzić szanowne siedzenie na czymś wygodnym. Przyjrzyjmy się więc może na początek fotelom. Graczy z pewnością zainteresuje siedzisko o nazwie Ultimate Game Chair, produkowane przez firmę o tej samej nazwie. Prezentowany poniżej fotel kosztował 399 USD, ale w chwili pisania tego tekstu, jego zapasy były wyczerpane i firma oferowała jego okrojoną, pozbawioną joysticków wersję o nazwie Renegade Game Chair w cenie zaledwie 299 USD. Mebel ten bardziej przypomina fotel samochodowy, niż biurkowy, ale nie sposób zaprzeczyć, że robi spore wrażenie.

Ultimate Game Chair - brakuje jedynie klatki antykapotażowej i wielopunktowych pasów bezpieczeństwa

Ultimate Game Chair - brakuje jedynie klatki antykapotażowej i wielopunktowych pasów bezpieczeństwa

Renegade Game Chair posiada między innymi 12 silniczków wibrujących, które pracując zsynchronizowane z gra potrafią nam dostarczyć niezapomnianych doznań, podświetlenie (pięć diod LED), zamontowane w zagłówku głośniki stereo i wedle słów producenta, jest "kompatybilny" z niemal wszystkimi platformami sprzętowymi, włączając w to Xboxa 360, GameCube, Wii, Playstation 2/3, PC i iPody. Dodatkowo można go wyposażyć w podręczny pojemnik na drobiazgi, czy uchwyt na kubek. Po emocjonującej i stresującej rozgrywce można się na nim odprężyć, uruchamiając zaimplementowany w fotelu tryb masażu.

Wybór ergonomicznych biurek stworzonych z myślą o pracy na komputerze jest naprawdę ogromny. Jeśli poszukujemy czegoś w stylu klasycznym, możemy przyjrzeć się biurku firmy Biomorph o nazwie Maxo. Mebel ten łączy w sobie ergonomię z nietuzinkowym wyglądem, a po rozłożeniu na nim sprzętu może prezentować się naprawdę imponująco, o czym łatwo się przekonać, jeśli skierujemy wzrok na poniższe zdjęcie.

Biurko Maxo firmy Biomorph - szyk, elegancja i ergonomia

Biurko Maxo firmy Biomorph - szyk, elegancja i ergonomia

Można na nim zmieścić od 4 do 6 monitorów, posiada miejsce na kilka klawiatur, a inne urządzenia peryferyjne z pewnością też się na nim zmieszczą. Cena tego biurka wynosi około 2500 dolarów. Za drobną (ok. 1300 dolarów) dopłatą, zamiast regulować jego ustawienia za pomocą dźwigni, można to robić przy pomocy przycisków sterującymi silniczkami elektrycznymi. Skoro wydaliśmy już tyle, to nie będziemy się wahać z wyłożeniem jeszcze 300 dolarów - na elementy wykończeniowe.

Biurko Roccaforte - The Ultimate Gaming Desk firmy M-S-Y powinno zaspokoić gusta najbardziej wymagających graczy. Może nie zmieścimy na nim 6 monitorów, ale cała reszta - włącznie z joystickami, gamepadami, kierownicą, manetkami i klawiaturą - z pewnością na nim się zmieści. I to wszystko za około 350 dolarów, co przy cenie poprzednio przedstawianego sprzętu wydaje się być wartością wielce przystępną. Niestety, link na stronie producenta o nazwie Gdzie kupić?, odsyła nas do Stanów Zjednoczonych i Japonii.

Hmm... Usiąść można, ale za co tu się złapać?

Hmm... Usiąść można, ale za co tu się złapać?

Przedstawione meble prezentują się naprawdę nieźle, ale... w sumie to nic specjalnego. Takie biurka posiadają wiele plusów, ale mają też jeden poważny minus, mianowicie zajmują całkiem sporo miejsca. Jeśli twoje warunki mieszkaniowe nie pozwalają na poświęcenie takiej ilości przestrzeni, może warto rozejrzeć się za czymś co zajmuje mniej miejsca?

Multimedialny fotel iMedia firmy Empower Technologies powinien zaspokoić gusta tych, którym brak przestrzeni na kino domowe. Fotel wyposażony jest między innymi w 15 calowy ekran na regulowanym wysięgniku, zintegrowany system dźwięku surround Logitech Z-5500, głośniki satelitarne plus subwoofer, certyfikat THX i oferuje bezprzewodowe sterowanie za pomocą pilota.

Fotel iMedia firmy Empower Technologies

Fotel iMedia firmy Empower Technologies

Jakby tego było mało, iMedia wyposażony jest w 3,5 calowy ekran dotykowy, który pozwala między innymi na kontrolowanie funkcji iPoda, oraz oczywiście wejścia, które pozwalają do niego podłączyć takie urządzenia jak odtwarzacze muzyki, filmów, czy konsole do gier. Cena tego urządzenia nie jest jeszcze znana, ale wedle zapowiedzi już wkrótce ma ono pojawić się w sprzedaży.

Takie miniaturowe centrum multimedialne z pewnością jest ciekawą propozycją, ale co z tymi którzy chcą w spokoju pograć/popracować na ograniczonej przestrzeni? Na takie zapotrzebowanie wychodzi koreańska firma G-Tech ze swoją ofertą o nazwie Neber. Jeśli skojarzyliście tą konstrukcję z fotelem dentystycznym, to wasze odczucia są podobne do naszych. Firma przedstawiła swoje dzieło na targach Korean IT Show i z miejsca spotkało się ono z dużym zainteresowaniem. Wedle informacji producenta pozwala ono redukować zmęczenie, posiada podpórki na zmęczone stopy, dłonie i ochronę nadgarstków. Próba odcyfrowania ceny wśród koreańskich krzaczków, niestety zakończyła się fiaskiem - wszystko jednak wskazuje na to, że Neber jak na razie nie jest sprzedawany poza tym krajem.

Neber koreańskiej firmy G-Tech

Neber koreańskiej firmy G-Tech

Interesuje was jeszcze coś bardziej odjechanego i futurystycznego? Proszę bardzo. Nie wydaje wam się, że technologia produkcji monitorów, w stosunku do rozwoju innego sprzętu rozwija się bardzo powoli? Pomimo powrotu do technologii ciekłych kryształów, która umożliwia produkcję monitorów o znacznie mniejszych gabarytach, nasze wyświetlacze to wciąż płaskie szybki o relatywnie niewielkich rozmiarach. Vision Station firmy Elumens do wyświetlania obrazu wykorzystuje półkolisty ekran. Takie rozwiązanie wydaje się bezkonkurencyjne jeśli wykorzysta się je przy projektowaniu przestrzennym, bądź też symulacji (lotu, jazdy, czy nawet pola walki). Vision Station korzysta z technologii o nazwie TruTheta, która składa obraz z czterech oddzielnych źródeł, pozwalając oglądać obraz o kącie widzenia 180 na 135 stopni. Przybliżony koszt urządzenia, w zależności od wersji i obsługiwanej rozdzielczości, waha się od 13 do 35 tysięcy euro. Auć. Chyba właśnie dlatego ta technologia nie została jeszcze rozpowszechniona, bowiem istnieje na rynku już od ładnych paru lat. Miejmy nadzieję, że zostanie ona udoskonalona i potanieje jeszcze za czasów naszego żywota.

Vision Station firmy Elumens.

Vision Station firmy Elumens.

Tym, którym płaskie ekrany z powodzeniem wystarczają, ale chcą by ich stanowisko było maksymalnie "wypasione", proponuję rzucić okiem na ten produkt. Oto Aura firmy Poetic Technologies, która oferuje całe, obrotowe stanowiska pracy wyposażone nawet w wentylacje (chłodzenie/nagrzewanie) i własne oświetlenie. Właściwie ciężko to opisać - to po prostu trzeba zobaczyć. W zasadzie jest tam wszystko, oprócz okienka Mc Drive i sedesu (to by już było tak zwane stanowisko gracza całodobowego). Producent nie podaje dokładnej ceny urządzenia - można ją uzyskać, gdy skompletujesz swój zestaw marzeń z 15 wybranych akcesoriów (nie licząc jednostki głównej)

'Kapitanie Piccard, melduję gotowość do startu', czyli stanowisko Aura firmy Poetic Technologies

'Kapitanie Piccard, melduję gotowość do startu', czyli stanowisko Aura firmy Poetic Technologies

Wszystkich których zniechęciły ceny sprzętu prezentowanego w tym tekście, przypominamy, że modernizację stanowiska pracy można rozpocząć od czegoś zdecydowanie skromniejszego. Takim gadgetem może być na przykład podstawka pod stopy. Te ergonomicznie zaprojektowane podstawy mają nieść ulgę dla naszych stóp i zapobiegają bólom krzyża.

Jeśli wygląd mebli ma dla ciebie znaczenie drugorzędne, a najważniejsza jest ergonomia i troska o teraźniejszy i przyszły los własnego kręgosłupa, można się przyjrzeć ofercie firm oferujących tak zwane klękosiady. Nie należy też zapominać o własnych potomkach, u których od najmłodszych lat możemy wpłynąć na prawidłowy rozwój układu kostnego.

Różnica pomiędzy korzystaniem ze standardowego krzesła, a klękosiadu (fot.Klekosiad.pl )

Różnica pomiędzy korzystaniem ze standardowego krzesła, a klękosiadu (fot.Klekosiad.pl )

Na pierwszy rzut urządzenie prezentuje się dość podejrzanie, ponieważ nie posiada oparcia i zgodnie z nazwą spoczywamy na nim w pozycji klęcząco-siedzącej. Siedząc na większości krzeseł lub foteli, źle rozkładamy ciężar naszego ciała, napinając niepotrzebnie pewne grupy mięśni i boleśnie ugniatając kręgi. Podobnie ma się rzecz z większością foteli montowanych w samochodach, które pomimo, że wyglądają olśniewająco, to parogodzinny pobyt na nich kończy się bólem pleców, szyi i karku.

Jeśli wierzyć producentom takiego sprzętu (bo niestety nie mieliśmy okazji go testować), pozycja zajmowana na klękosiadzie jest wygodna i relaksująca, a ciężar ciała rozłożony jest prawidłowo. Jeśli więc nasza praca zmusza nas do spędzania długich godzin przy komputerze, a nie chcemy wyglądać jak Quasimodo, bądź też pomocnik Frankensteina o wdzięcznym imieniu Igor, warto przemyśleć zakup takiego urządzenia.

Klękosiad

Klękosiad

Młodzi ludzie mają tendencje do lekceważenia takich zagrożeń, gdyż wydaje się im, że ich to nie dotyczy. Ale zaprawdę powiadam wam - długotrwałe ślęczenie za biurkiem przejawia się później wesołym trzaskaniem kręgosłupa, oraz innymi objawami zwykle przypisywanymi wiekowi sędziwemu.

Załóżmy, że udało nam się dobrać umeblowanie miejsca pracy dostosowane do naszych indywidualnych potrzeb. Goście podziwiający nasze ekstraordynaryjne umeblowanie, także powinni siedzieć na czymś niestandardowym. Co powiecie na widniejącą na poniższym zdjęciu propozycję duńskiego producenta Kvadrat? Kanapa o trafnej nazwie Pixel Couch z pewnością przykuje wzrok każdego osobnika przyzwyczajonego do klasycznych wzorów.

Pixel Couch - ta kanapa potrzebuje antyaliasingu i filtrowania anizotropowego

Pixel Couch - ta kanapa potrzebuje antyaliasingu i filtrowania anizotropowego

Dla uzupełnienia wystroju pokoju możemy także zaopatrzyć się regał Tetrad Flat firmy Brave Space Design, zbudowany na zasadzie klocków ze znanej wszystkim gry Tetris, które to można dowolnie kombinować. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrealizować własne projekty. Czasy gdy "prywatna inicjatywa" była publicznie potępiana dawno już minęły ;) Oto szafka do złudzenia przypominająca kontroler konsoli Nintendo Wii - pomysł prosty, wykonanie nieskomplikowane, a efekt ciekawy.

To czy zaopatrzycie się w stanowisko przypominające do złudzenie kokpit statku kosmicznego, czy też ascetyczny klękosiad zależy już tylko od waszych preferencji i zasobności portfela...

Wiimot Cabinet (fot. Gizmodo.com)

Wiimot Cabinet (fot. Gizmodo.com)

Na zakończenie przedstawiamy rozwiązanie zagadki ze zdjęcia stanowisk pracy znanych postaci ze świata gier komputerowych. Zaczynając od lewego górnego rogu rezydenci biurek to: 1. Jun Takeuchi 2. Peter Molyneux 3. Richard Garriot 4. Sid Meier.


Zobacz również