Premiery SF na które czekamy: film "Hyperion"

Książki wchodzące w skład cyklu "Hyperion" Dana Simmonsa, porównywane z legendarną "Diuną" Franka Herberta, zdobyły najbardziej prestiżowe nagrody w świecie fantastyki - Hugo, Nebulę i Locusa. Prawa do ekranizacji książki pisarz sprzedał już w 2004 r., ale od tego czasu sprawy tylko nieznacznie posunęły się do przodu.

Siedmioro Pielgrzymów udaje się na planetę Hyperion, położoną na rubieżach kontrolowanego przez Hegemonię (federację skolonizowanych przez ludzi planet) fragmentu galaktyki. Tam czeka ich spotkanie z Chyżwarem, tajemniczą istotą mogącą kontrolować czas, która dorobiła się już nawet własnego kultu. Chyżwar ma znać sposób na ocalenie ludzkości przed zagładą, grożącą jej w wyniku nieuchronnie zbliżającej się wojny z Intruzami. Tylko jeden z pielgrzymów może wyjść żywy z tego spotkania... - oto zarys fabuły pierwszej z czterech powieści wchodzących w skład cyklu "Hyperion".

Pozostałe to: "Upadek Hyperiona", Endymion" oraz "Triumf Endymiona".

Opinie czytelników

"Simmons kreuje fascynujący świat siedemset lat w przyszłość, gdy Stara Ziemia już nie istnieje, uległa zagładzie w wyniku poczynań ludzi, a ludzkość osiedliła się na różnych planetach i przystosowała je do życia. Wysoko rozwinięta technika nie idzie w parze z rozwojem moralności i świadomości. Świetnie oddane dywagacje na temat religii w życiu człowieka, wciąż kontynuowane odwieczne poszukiwania Boga, wiary i czegoś, co tłumaczyłoby sens istnienia" - pisze internauta jakalio na stronie wydawnictwa MAG, w którym ukazało się ostatnie jak dotąd polskie wydanie cyklu.

"Jest tu mnóstwo przeplatających się wątków, interesująco opisanych światów i ciekawych postaci, jest miejsce na rozważania teologiczne, spojrzenie na miłość i poezję (...), czy wreszcie rozprawa nad zdobyczami technologicznymi człowieka oraz ich wpływem na niego samego. (...) Pasjonująca opowieść o zmaganiach ludzkości ze stworzoną przez siebie Sztuczną Inteligencją, która na drodze swojej ewolucji wytyczyła sobie własne cele, zmaganiach z tym czym ludzkość się stała, lękami które od zawsze jej towarzyszyły czy nowymi, które rodzą się każdego dnia wciąż niepewnej przyszłości" - to z kolei opinia zamieszczona w serwisie Filmweb.pl przez internautę pi_.

Hyperion na dużym ekranie

Planowana ekranizacja ma skupić się na wydarzeniach opisanych przez D. Simmonsa w dwóch pierwszych częściach cyklu. Przed twórcami stoi zadanie iście heroiczne - jak przenieść fabularny rozmach książek na ekran bez szkody dla wykreowanej przez pisarza wizji? Wszystkich wątków poruszonych w powieści nie da się przecież upchnąć w 2-, 2,5-godzinnym filmie.

Na obwolutach książek wydanych dwa lata temu przez MAG można już było znaleźć informacje o planowanej ekranizacji Hyperiona, której miał się podjąć sam Martin Scorsese. Czas zweryfikował te doniesienia. Na chwilę obecną reżyserem filmu jest Scott Derrickson, co raczej wywołuje mieszane uczucia - był on co prawda scenarzystą niezłego obrazu "Egzorcyzmy Emily Rose", ale nakręcił też nieudany remake klasycznego filmu "Dzień w którym zatrzymała się Ziemia".

Na szczęście za scenariusz ekranizacji ma odpowiadać Dan Simmons (we współpracy z Trevorem Sandsem), można więc mieć nadzieję, że fabuła nie zostanie do reszty zepsuta. Film powstaje w studiu Warner Bros. Jego producentem jest Graham King (m.in. "Aviator", "Infiltracja").

Póki co, brak informacji o planowanej obsadzie czy nawet wstępnych danych o premierze filmu kinach.


Zobacz również