Procesory

Intel czy AMD? Obie firmy zapewniają, że to właśnie ich procesory są najlepsze do wszelkich zastosowań. Przekonaj się, jak jest naprawdę!

Intel czy AMD? Obie firmy zapewniają, że to właśnie ich procesory są najlepsze do wszelkich zastosowań. Przekonaj się, jak jest naprawdę!

Pentium 4

Pentium 4 przeszło długą drogę od swojego debiutu w 2000 roku. Początkowo oceniany jako niezbyt udany, niedopracowany, powoli torował sobie drogę na szczyt rankingów wydajności. Jednak ewolucyjne zmiany w architekturze, nowa technologia 0,13 mikrona, poprawione jądro Northwood i większa pamięć cache (512 KB zamiast 256 KB) sprawiają, że procesor, który zawędrował kilka miesięcy temu na pierwsze miejsce w rankingu, do tej pory utrzymuje pozycję lidera z bezpiecznym zapasem.

Imponujące jest tempo, w jakim zwiększa się taktowanie układu. Obecnie najszybsza dostępna wersja pracuje z zegarem 2,83 GHz, podczas gdy w okresie wprowadzenia układu na rynek było to 1,4 GHz. Jeszcze w tym roku zadebiutuje jednostka taktowana zegarem 3 GHz.

Pentium 4 szczególnie dobrze radzi sobie w testach wymagających intensywnego przesyłania dużych ilości danych. Przykładem są chociażby takie gry, jak Quake III Arena, ale także wiele aplikacji multimedialnych, np. do kompresji wideo. Słabiej natomiast wypada w testach, gdzie bloki danych są małe, a wydajność zależy głównie od liczby instrukcji wykonywanych w jednym cyklu zegara.

Architektura Pentium 4, mająca jeszcze spory potencjał, daje użytkownikom także inne korzyści oprócz wydajności. Ważną zaletą są sprawne mechanizmy ochrony przed przegrzaniem - wystarczy standardowe (ciche) chłodzenie, aby zapewnić procesorowi dogodne warunki pracy. Pentium 4 jest również bardzo podatne na przetaktowanie - jednostka 1,6 GHz często pozwala się uruchomić jako 2,0 GHz, a w szczególnie korzystnych okolicznościach nawet jako 2,2 GHz. W połączeniu z szybkim spadkiem cen staje się to ofertą niezwykle wręcz atrakcyjną.

O tym musisz pamiętać

1. Najnowsze procesory są zawsze wielokrotnie droższe niż wolniejsze tylko o kilka procent, starsze o miesiąc czy dwa odpowiedniki.

2. Wybór procesora to pośrednio także wybór płyty głównej i pamięci, czyli praktycznie całej platformy - warto się dwa razy zastanowić.

3. Jeśli jesteś miłośnikiem przetaktowywania, wówczas lepszym wyborem będzie Pentium 4 - przynajmniej na razie, bo wydziela mniej ciepła.

AMD Athlon XP

Firma AMD od wielu lat stanowi siłę, która zmusza innych producentów procesorów do ciągłego rozwoju. Zdarzają się okresy, w których wychodzi na prowadzenie szczególnie udanymi konstrukcjami, jednak od kilku już miesięcy jej układy pozostają w cieniu Pentium 4. Dopiero ostatnia premiera, czyli Athlon XP 2600+, zmieniła dość wyraźnie ten niekorzystny układ sił, pozwalając AMD zbliżyć się do najszybszych procesorów Intela.

Trzeba jednak przyznać, że jeśli nie należysz do osób, dla których zysk 5 sekund podczas trwającego pół godziny obliczania animacji jest szczególnie istotny, wówczas procesory Athlon XP mogą swoje zadanie spełnić doskonale. Cechują się bardzo dobrym współczynnikiem wydajności do ceny, a ich największą wadą spora podatność wysoka na uszkodzenia wynikające ze zbyt wysokiej temperatury pracy. Z tego powodu konieczne jest używanie wydajnych, ale przez to dość hałaśliwych wentylatorów.

Natomiast najnowszy procesor 2600+ to już inna historia. Jądro Thoroughbred, wprowadzone w wersji 2200+, zostało przeprojektowane (zwiększono liczbę wewnętrznych połączeń), co dało znakomite rezultaty. Wyniki testów pokazują, że najnowszy układ AMD może bez obaw konkurować z Pentium 4 2,53 GHz, choć do Pentium 4 2,83 GHz wciąż nieco traci. Są to jednak różnice o marginalnym praktycznym znaczeniu. Jedyny problem z AMD 2600+ to jego mocno ograniczona dostępność, choć być może w chwili, gdy numer ten ukaże się w druku, sytuacja będzie już nieco lepsza. Na razie nie jest nawet znana cena najnowszego układu w Polsce.

Wiele płyt do procesorów AMD ma wbudowane funkcje przetaktowywania układów, jednak Athlony w niewielkim stopniu poddają się tego typu zabiegom.

Poradnik

Podczas zakupu procesora obowiązuje zawsze jedna naczelna zasada - nie wolno wybierać go w oderwaniu od całej platformy, którą zamierza się zbudować. Wybór procesora oznacza bowiem także decyzję co do płyty głównej i pamięci.

Pewne jest przede wszystkim, że nie warto inwestować w najnowszy z dostępnych układów danej rodziny. Tak było zawsze i nic się w tym względzie nie zmieniło.

Jeśli zdecydujesz się na procesor AMD, wybór dostępnych opcji będzie nieco mniejszy niż do Pentium 4, ponieważ nie musisz rozwiązywać dylematu: pamięci DDR czy Rambus. Jedyny problem to wybór pamięci DDR333 lub DDR400. Te ostatnie jednak na razie nie spełniają oczekiwań, więc lepiej się wstrzymać z ich kupnem.

Większy wybór mają osoby, które zdecydują się na Pentium 4, jednak również w tym przypadku pamięci Rambus stają się rozwiązaniem niszowym. Płyty główne są wciąż dużo droższe, pamięci również, a przewaga wydajności coraz mniejsza. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że kombinacja Pentium 4 z DDR333 będzie w 95 procentach przypadków słusznym rozwiązaniem.

Czasami kuszące może być zaoszczędzenie kilku złotych i kupno tańszych układów Intel Celeron czy AMD Duron, zwłaszcza gdy Intel zapowiada wprowadzenie Celerona 2 GHz. Jednak jeśli tylko możesz wyłożyć nieco więcej pieniędzy, warto to zrobić, gdyż ograniczenia nałożone na te niskobudżetowe układy zmniejszają ich wydajność bardzo poważnie. Problemem jest zwłaszcza mała pamięć podręczna.

Kupując procesor, zadbaj od razu o odpowiednie chłodzenie go. Od tego zależy, czy będzie pracował bezawaryjnie i stabilnie. Jeśli wymieniasz np. stary układ Athlon Thunderbird 1 GHz na najnowszy Athlon XP 2600+, sprawdź, czy stary wentylator i radiator na pewno są przystosowane do zmienionych warunków. Jeśli nie, koniecznie należy zainwestować w lepsze chłodzenie.

Wśród niszowych rozwiązań, przeznaczonych do bardzo specyficznych zastosowań, uwagę zwracają procesory firmy VIA. Jeśli chodzi o wydajność, nie stanowią konkurencji dla Intela czy AMD, jednak mają jedną poważną zaletę - potrafią pracować bez aktywnego chłodzenia, wystarcza im radiator. A to znaczy, że można je wykorzystać do komputerów biurowych, zwiększając komfort pracy, albo do własnej konstrukcji odtwarzacza DVD (zwłaszcza gdy zainwestujesz w obudowę z zewnętrznym zasilaniem, bez wentylatorów).

Jeśli chodzi o przyszłe produkty, sprawa jest dość jasna. Intel na razie kontynuuje prace nad Pentium 4, zamierzając w przyszłym roku stale zwiększać taktowanie zegara. Natomiast AMD przygotowuje wielki debiut najnowszego układu 64-bitowego, Hammera. Jeśli spełnią się pokładane w nim nadzieje, Hammer może zupełnie pozmieniać kolejność pierwszych miejsc we wszystkich rankingach.


Zobacz również