Procesory są jak kobie... pogoda?

Stworzenie nowego procesora to kwestia setek dni pracy, tysięcy zabazgranych kartek, czasem napisania kilku programowych symulatorów mającego się dopiero pojawić układu. Tymczasem, jak się okazuje, finalny efekt prac, choć przebadany do poziomu pojedynczego tranzystora, może się zachowywać równie kapryśnie jak pogoda.

W skład współcześnie produkowanych procesorów wchodzą olbrzymie ilości tranzystorów - np. dwurdzeniowy Athlon 64 ma ich ponad 233 miliony. Trzej badacze, Hugues Berry, Daniel Gracia Pérez i Olibier Temam, próbują wykazać, że wydajność nowych układów bardzo ściśle związana jest z aktualnym stanem procesora i w związku z tym nie da się jej przewidzieć ani zbadać ze stuprocentową pewnością.

Przy pomocy napisanych przez siebie programów naukowcom już teraz udało się wykazać, że sposób, w jaki nowoczesne CPU przetwarzają dane nie jest do końca deterministyczny, czyli wykazuje znamiona chaotyczności.

Oznacza to, że podczas karmienia procesora danymi nigdy nie można być pewnym, która operacja zostanie zakończona najpierw. Przekłada się to na trudność w dokładnym określeniu wydajności danego układu - w zależności od pakietu testującego rozbieżność wyników może sięgać nawet kilku procent.

Więcej informacji: praca "Chaos in computer performance"


Zobacz również