Producent gier wabił hakera na fałszywą ofertę pracy

Firma Valve, producent takich hitów jak Half Life, Counter Strike, czy Portal, chciała zwabić niemieckiego hakera na fałszywą rozmowę o pracy do Stanów Zjednoczonych.

W 2003 roku głośna stała się sprawa wycieku do sieci kodu źródłowego nieopublikowanej jeszcze gry Halfe Life 2 ze stajni Valve. Dopiero parę miesięcy po spenetrowaniu firmowej sieci Valve, firma otrzymała anonimowy mail. Jego autor twierdził, że po prawdzie to on włamał się do sieci Valve, ale tylko po to, aby przyglądać się procesowi produkcyjnemu gry - z kradzieżą kodu źródłowego nie ma jednak nic wspólnego. Przyznał się także, że nieostrożnie rozmawiał z kolegą na IRC'u o sposobie "wejścia" do sieci Valve, a świadkami tej rozmowy byli członkowie grupy mygot. Wedle informacji zawartych w mailu, to właśnie oni mieliby być odpowiedzialni za kradzież i rozpowszechnienie kodu źródłowego Half Life 2.

Znak rozpoznawczy firmy Valve

Znak rozpoznawczy firmy Valve

Okazuje się, że firma Valve wraz z FBI namierzyła niemieckiego hakera podejrzewanego o włamanie do sieci Valve i spróbowała go zwabić do Stanów Zjednoczonych oferując mu pracę. Gdyby Axel "Ago" Gembe połakomił się na tą propozycję i postawił nogę na terenie Stanów Zjednoczonych, zostałby natychmiast aresztowany (FBI przeprowadziła podobną akcję w 2001 roku, kiedy zwabiła na teren USA dwóch rosyjskich hakerów). Przedstawiciele firmy próbując namówić zamieszkałego w Shonau hakera na przyjazd do Stanów Zjednoczonych, przeprowadzili z nim nawet 40-minutową rozmowę telefoniczną. Podczas niej Gembe miał stwierdzić, że naprawdę ma nadzieję, że znajdzie u nich zatrudnienie. Zapewnił też, że nie jest złym człowiekiem, tylko nieco zagubionym.

Pomimo tego, że Gembe w końcu nie pojechał do Stanów Zjednoczonych w sprawie pracy, to FBI o nim nie zapomniało. W ostatnim miesiącu w Los Angeles oskarżono go o stworzenie złośliwego oprogramowania Agobot i udostępnienie go grupie amerykańskich hackerów.


Zobacz również