Produkcja zużywa więcej energii niż cały okres użytkowania komputera

Idea oszczędzania energii w świecie technologii polega głównie na produkcji i sprzedaży coraz nowszych i bardziej energooszczędnych urządzeń. Naukowcy mówią jednak, że takie podejście może nie być właściwe, gdyż proces produkcji nowego laptopa zużywa 70 proc. energii, która jest potrzebna w całym jego cyklu życiowym - od wytworzenia do końca użytkowania.

Aby zaoszczędzić więcej energii powinno się zmniejszać jej zużycie w procesie produkcji - mówią naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Arizony i Instytutu Technologii Rochester. Korzystne byłoby tworzenie komputerów umożliwiających łatwą modernizację i ponowne użycie. Zmalałoby zapotrzebowanie na produkcję nowych urządzeń i obniżyłaby się emisja gazów cieplarnianych.

Naukowcy obserwowali konsumpcję energii elektrycznej i emisję gazów cieplarnianych towarzyszące produkcji laptopa Dell Inspiron 2500 z 2002 roku. Porównali ilość energii, którą zużyto w okresie użytkowania laptopa oraz jej zużycie w produkcji. Badano także emisję dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych wytworzonych w tym procesie.

W produkcji laptopa, do atmosfery uwalnianych jest 227 do 270 kg dwutlenku węgla. Różnice wynikają z użycia innych materiałów i procesów technologicznych. Emisja dwutlenku węgla wynikająca z konsumpcji energii w procesie produkcji laptopa może być równa tej związanej z produkcją lodówki. Oznacza to, że produkcja komputera jest stosunkowo bardziej energochłonna.

Wytworzenie laptopa wymaga 3010-4340 MJ energii pierwotnej. To o 52-67 proc. mniej niż w wypadku komputera desktop. Faza produkcji zużywa 62-70 proc. energii pierwotnej wykorzystywanej w całym cyklu życiowym notebooka - od wytworzenia do końca użytkowania. W celu zmniejszania zużycia energii należałoby więc wydłużać cykl życiowy urządzenia.

Byłoby to korzystniejsze także dla zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Według badań, jego emisja przy produkcji laptopów tylko w 10 proc. jest związana z wytwarzaniem materiałów. Ich recykling zwraca tylko mały ułamek zainwestowanej energii, a proces produkcji nowego urządzenia ponownie uwalnia dużą dozę dwutlenku węgla do atmosfery.


Zobacz również