Prognozy OECD dla Polski

OECD przedstawiła swoją dwuletnią prognozę gospodarczą. Według bardzo ostrożnej diagnozy, Polskę czeka niewielki wzrost gospodarczy uwarunkowany m.in. wzrostem eksportu. Konieczna jest jednak większa dyscyplina fiskalna i obniżenie stóp procentowych.

OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) ocenia, że jakkolwiek dane przekazują chwiejny i niestabilny obraz polskiej gospodarki, to mogą wskazywać na stopniowy powrót na ścieżkę wzrostu. W rezultacie, PKB ma stopniowo rosnąć do niemal 3% w 2004 roku. W związku z bezrobociem rzędu 20% i znaczącą luką PKB, inflacja prawdopodobnie utrzyma się na stabilnym poziomie zarówno w 2003 jak i w 2004 roku.

Jak ocenia OECD, znacząca redukcja stóp procentowych oraz obniżka kursu narodowej waluty polepszyły uwarunkowania monetarne. Polityka monetarna nadal jednak jest - jak ocenia raport - zbyt powściągliwa, w związku z czym dalsze cięcia są konieczne. W celu poprawy stanu finansów wydatki budżetowe powinny być nadal ograniczane, także poniżej poziomu założonego szkicem budżetu na 2003 rok. W przeciwnym razie może nastąpić przekroczenie określonych prawem granic deficytu budżetowego.

Wzrost gospodarczy wynieść ma, według prognozy OECD, odpowiednio 2,5% i 2,9% w nadchodzących latach - a więc poniżej założeń przedstawionych przez rząd. OECD szacuje też, że w nadchodzących dwóch latach Polska będzie powoli bilansować swój deficyt w handlu z zagranicą - wskaźnik wzrostu eksportu zrówna się ze wskaźnikiem wzrostu wartości importu w 2004 roku i wyniesie 11,2%. OECD przewiduje natomiast, że bezrobocie w przyszłym roku przekroczy wbrew ocenom rządu pułap 20% i wyniesie 20,4%. Oczekiwany jest natomiast nieznaczny spadek stopy bezrobocia w 2004 roku - do 20%. Maleć ma deficyt finansów publicznych, po wzroście z 6% w roku bieżącym do 6,3% w 2003, wyniesie on według OECD 5,9% w roku 2004. Przewidywany jest natomiast wzrost deficytu obrotów na rachunku bieżącym - najpierw do 4,4% PKB w 2003 r., a potem do 5,2% PKB w 2004 r.

OECD oczekuje, że stopniowy, niewielki wzrost gospodarczy w 2003 roku i w 2004 roku, oparty będzie na eksporcie i spadku poziomu zapasów przedsiębiorstw. Pomimo to, utrzymać się powinna wysoka stopa bezrobocia i luka PKB. Wzrost płac i wydatków na dobra konsumpcyjne będzie bowiem co najwyżej umiarkowany, nieznacznie podnosząc się pod koniec prognozowanego okresu ze względu na przewidywany dalszy spadek cen żywności. Ponadto, wzrost popytu w połączeniu ze znacznym deficytem fiskalnym ma spowodować w 2004 roku wzrost deficytu rachunku obrotów bieżących powyżej 5% PKB.

OECD przewiduje, że w związku z luką PKB, zarówno inflacja bazowa jak i zasadnicza powinna spadać w 2002 roku, a także w dwóch nadchodzących latach. W przypadku inflacji zasadniczej (headline inflation) oczekiwania OECD kształtują się przy tym poniżej oczekiwań NBP (3%+/-1% na koniec 2003 roku), wyniesie ona odpowiednio 2,5% i 2,7%. Spadek inflacji wspierać będzie wolniejszy od wzrostu wydajności wzrost płacy realnej.

Niestabilność danych podnosi, według OECD, niepewność prognozy, zwłaszcza w horyzoncie krótkoterminowym. Ponadto, jeśli na przykład odnowienie wzrostu w całej Europie będzie słabsze od zakładanego, także polski eksport będzie rósł wolniej, a w konsekwencji przyczyni się to do opóźnienia wzrostu wydatków inwestycyjnych i całej polskiej gospodarki.


Zobacz również