Program Innowacyjna Gospodarka na półmetku

Zainteresowanie przedsiębiorców dotacjami z Programu Innowacyjna Gospodarka jest duże. Ale czy pieniądze z tego programu są naprawdę dobrze wydawane przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i PARP?

Miliardy euro z Unii Europejskiej zostały przeznaczone na - rozpoczęty dwa i pół roku temu - Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka (PO IG). Dotacje miały przyczynić się do wzrostu innowacyjności polskiej gospodarki. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznają dotacje m.in. na wdrożenia wyników badań, inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym, rozwój działów badawczo-rozwojowych, wdrażanie nowych wzorów użytkowych i przemysłowych, działania proeksportowe, przedsięwzięcia e-biznesowe. Jakie są efekty trwającego już dwa i pół roku programu?

PO IG w czołówce

22,76 mld zł wydano już w Polsce na półmetku Programu Innowacyjna Gospodarka na 4600 zaaprobowanych projektów.

W ramach środków przeznaczonych na realizację Programu, pochodzących zarówno z UE jak i budżetu krajowego, podpisano ponad 4600 umów, których łączna wartość dofinansowania wynosi 21,76 mld zł. Oznacza to, że Ministerstwo i Agencja rozdysponowały już ponad 50% środków przeznaczonych na realizację Programu w latach 2007-2013. Nie wszystkie działania programu cieszą się jednak taka samą popularnością. Część - najbardziej popularnych - została już wstrzymana lub odwołana ze względu na wyczerpanie alokacji. Które dotacje rozeszły się najszybciej, na jakie działania przedsiębiorcy dostali najwięcej pieniędzy?

Lista błędów PO IG na półmetku

  • Jesienią 2009 r. wybuchła afera związana z przyznawaniem dotacji na e-biznes. Początkowo bowiem panowała zasada "kto pierwszy ten lepszy", co spotkało się z krytyką i protestami przedsiębiorców.
  • PARP na początku 2010 r. zawiesił możliwość ubiegania się o dotacje na R&D. Skończyły się bowiem pieniądze na przygotowanie do wdrożenia i wdrożenie wyników prac, a aplikuje się do tych działań łącznie. Dostępne więc fundusze na same badania zostały przez PARP zablokowane.
  • Wśród kryteriów oceny przez PARP wniosków na e-biznes brakowało kryterium... innowacyjności. Kontrowersyjną zasadę częściowo już zmieniono.
  • Przedsiębiorcy nauczyli się też pozyskiwać fundusze niekoniecznie na innowacyjne projekty. W tym roku okazało się, że 6 z 32 firm, które zakwalifikowały się do uzyskania unijnej dotacji na inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym należy do tych samych lub powiązanych ze sobą osób i zostało założonych w różnych miejscach Polski tego samego dnia.
  • Dużym problemem jest też to, że polska polityka innowacyjna nie odpowiada na główne problemy i potrzeby polskich, innowacyjnych przedsiębiorstw. Tego problemu pieniądze z PO IG na pewno nie rozwiążą.
  • Firmy czekają na nowelizację ustawy o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej, która dotyczy m.in. przyznawania kredytu technologicznego, ulg podatkowych dla innowacyjnych przedsiębiorstw, czy budowie centrów badań.
  • Wiele pozostało też do zrobienia w sferze kontaktów biznesu z nauką. Póki co, nasza gospodarka wciąż zajmuje dalekie, 26. miejsce w rankingu innowacyjności krajów w Europie i odstaje od przeciętnej dla Unii Europejskiej.

Najwięcej, bo aż 4,5 mld zł zakontraktowano w ramach popularnego wśród przedsiębiorców działania 4.4 "Nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym". Z kolei w plebiscycie popularności wygrywa VIII oś priorytetowa z działaniem 8.1 czyli dotacjami na e-biznes. To w tym działaniu złożono najwięcej wniosków. do PARP wpłynęło ich prawie 5000. Do dofinansowania zatwierdzono przeszło 1300 projektów o łącznej wartości wsparcia 846 mln zł, co w przeliczeniu na pojedyncze przedsięwzięcie daje ok. 628 tys. zł.

Wśród kilkunastu różnych kategorii projektodawców o największą wartość środków PO IG dotychczas postarały się przedsiębiorstwa, które dostały 8,3 mld zł oraz jednostki naukowe i badawczo-rozwojowe, którym przyznano łącznie 4,2 mld zł. W ogonie jak zwykle ciągnie się administracja publiczna. "Pod względem liczby i wartości zawartych umów Innowacyjna Gospodarka, jako jeden z sześciu programów krajowych, pozostaje w czołówce" - komentuje Waldemar Sługocki, wiceminister rozwoju regionalnego. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zwraca też uwagę, że dotacje unijne w ramach PO IG pozwoliły wielu firmom prowadzić badania rozwojowe, działania innowacyjne oraz rozwój nowych projektów i przedsiębiorstw w czasie światowego kryzysu i ograniczenia funduszy inwestycyjnych.

Ministerstwo i PARP przyznały wysokie zaliczki w wielu działaniach. W tym celu zmieniono nawet pewne zasady przyznawania zaliczek i ich wysokości. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przesunęło np. 300 mln zł z "Kredytu technologicznego" do działania 4.4, wspierającego inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym, gdyż dzięki temu firmy mogły dostawać zaliczki z unijnej kasy bez konieczności zapewnienia "z góry" przez przedsiębiorcę środków na realizację projektu.

Jak tłumaczy Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, na razie trudno mówić o efektach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. To program, który trwa sześć lat, a kolejne 2-3 są przewidziane na rozliczanie projektów. Teraz - mimo, że PO IG jest na półmetku - minął dopiero etap części konkursów i podpisywania umów, a wiele projektów jest na etapie inicjowania. Odsetek zakończonych projektów dofinansowywanych z UE w ramach tego programu jest więc na razie znikomy. "Część efektów będzie widoczna pod koniec Programu. Część jest bardziej długofalowa, dlatego całkowita ocena PO IG będzie możliwa nawet kilka lat po zakończeniu Programu" - mówi przedstawiciel MRR.


Zobacz również