Prowizorka.pl czyli... eBay po polsku

Amerykański potentat zaserwował Polakom danie sprzed kilku lat - eBay.pl przypomina serwisy aukcyjne z ubiegłej dekady i nie jest dobrą wizytówką pioniera ogólnoświatowego rynku aukcyjnego. Jeśli w takim samym stylu ma zadebiutować nad Wisłą Yahoo!, Amazon czy inni światowi giganci to... dziękujemy! "Generalnie całość sprawia wrażenie prowizorki, uruchomionej na szybko bez większego przemyślenia konsekwencji falstartu" - uważa Tomasz Tomczyk z agencji K2 Internet. "eBay oferuje użytkownikom ograniczoną funkcjonalność. [...] zawodzi także pod względem designu, [...] w obecnym swoim kształcie nie spełnia wymogów nowoczesnego serwisu aukcyjnego" - dodaje Marcin Talarek z agencji MaxWeber.

eBay pojawił się w Stanach Zjednoczonych w 1995 roku. Z prowadzonych przez serwis aukcji korzystają nie tylko prywatni użytkownicy, ale także średnie i duże firmy - oferując konkurencyjne ceny usług czy sprzętu. O popularności firmy może świadczyć choćby fakt, że hasło "eBay" w angielskiej wersji Wikipedii ma zaledwie trzy razy krótsze opracowanie niż hasło "Einstein"! Najważniejsze są jednak wyniki finansowe - zysk netto za pierwszy kwartał 2005 r. wyniósł 256,3 mln USD (wskazuje na to oficjalny komunikat eBay), a w zeszłym roku w tym okresie spółka uzyskała 200,1 mln USD, czyli 15 centów za akcję. W minionych trzech miesiącach przychody serwisu aukcyjnego wyniosły 1,03 mld USD (dla porównania w roku ubiegłym eBay wypracował przychód na poziomie 756,2 mln USD).

Polecamy

Polecamy również inne nasze publikacje na temat serwisu eBay.pl: "eBay - gigant widziany z bliska" - artykuł, który przygotowaliśmy w dniu oficjalnego uruchomienia serwisu, a także "eBay: Jesteśmy tu nie na pół roku!" - czyli wywiad z Gilem Penchina oraz Przemysławem Plutą, kierującymi polskim oddziałem firmy.

Interesujące informacje na temat polskiego oddziału amerykańskiego giganta znajdziecie również w tekstach:

@ "W dniu startu eBay.pl ponad 5 tysięcy aukcji!",

@"Plotki i fakty o polskim eBay",

@"Ruchy gigantów w stronę polską: eBay otwiera biuro w Warszawie"

@"eBay wchodzi do Polski".

Możecie również sprawdzić, jaki jest wynik pojedynku eBay vs. Allegro, przeprowadzonego w naszym serwisie.

Niesamowity sukces witryny w USA - to jeden z niewielu serwisów, który przetrwał zapaść z przełomu wieków - sprawił, że jej filie zaczęły się błyskawicznie pojawiać w innych krajach świata. W marcu 2005 firma miała swoje witryny m.in. w USA, Kanadzie, Belgii, Hiszpanii, Holandii, Indiach, Filipinach, Wielkiej Brytanii, Australii i Niemczech. W tym samym miesiącu pojawiły się równiez pierwsze konkretne informacje o planownym uruchomieniu polskiego eBay'a - w tym również planowana data startu, czyli 5 kwietnia.

Niestety, start eBay.pl w Polsce nie był udany. Ze względu na śmierć Jana Pawła II termin premiery został przesunięty o dwa tygodnie. Użytkownicy nie mogli się doczekać, na forach wrzało, snuto najrozmaitsze domysły, analizowano każdą plotkę. Wreszcie, 22 kwietnia 2005 roku, po dziesięciu latach od powstania firmy, machina ruszyła.

Komentuje Andrzej Piotrowski, Dyrektor Instytutu eGospodarki Centrum im. Adama Smitha

Z pierwszych dni działalności polskiego eBay'a jasno widać, że firma zamierza oszczędzać - świadczy o tym choćby niewielka liczba pracowników polskiego oddziału firmy, czy ulokowanie serwerów poza granicami Polski (co przy okazji pokazuje, jak bardzo mamy zawyżone ceny w tym sektorze). W związku z tym samo "wejście" polskiego eBay'a nie było imponujące - mam tu na myśli zarówno kiepską, w porównaniu np. z amerykańskim serwisem, funkcjonalność oraz fakt, że przez pierwsze dwa dni działalności strona www.ebay.pl była praktycznie niedostępna.

To udowodniło nam, że Polska nie jest, niestety, pępkiem wszechświata. Władze eBay'a co prawda zauważyły, że na jego zagranicznych stronach udziela się sporo Polaków i zdecydowały się na wejście na nasz rynek - ale decydenci postanowili zrobić to możliwe niewielkim kosztem. Efekty tego mogliśmy wszyscy oglądać w ubiegły piątek...

Jeśli zaś chodzi o szansę eBay'a na mocną pozycję na polskim rynku - trzeba przyznać, że serwis będzie w wyjątkowo trudnej sytuacji. Zdecydowanym monopolistą jest u nas Allegro - aby skutecznie z nim konkurować, eBay powinien się od niego wyraźnie odróżnić. Problem w tym, że Allegro to w pewnym sensie kopia eBay'a - czyli amerykański serwis, aby odnieść u nas sukces, będzie się musiał odróżnić od... siebie. Dość to skomplikowane, prawda?

Sądzę jednak, że wejście serwisu na polski rynek przyniesie szereg korzyści - podstawową zaś wydaje się fakt, że serwis Allegro, który w pewnej chwili poczuł się monopolistą, zyska realnego konkurenta, co być może skłoni jego władze do bardziej aktywnego zabiegania o względy klientów...

Aktualizacja: 04 maja 2005 07:46

Tekst został uzupełniony o komentarz przedstawicieli agencji HYPERmedia - Krzysztofa Andrzejczaka oraz Roberta Stępniewskiego (komentarz znajduje się w ramce na trzeciej stronie tekstu)


Zobacz również