Przesiadka na Maca, czyli tam. I z powrotem?

Przystępujemy do redakcyjnego eksperymentu. Nasz ekspert, który przez ostatnich kilkanaście miesięcy testował i opisywał każdą najdrobniejszą zmianę w Windows Vista, prywatnie entuzjasta systemu FreeBSD, na trzy miesiące przesiada się na Mac OS. Przekonamy się jakie niespodzianki czekają na użytkowników, którzy zauroczeni magią produktów Apple chcą porzucić banalnego ThinkPada czy Compaqa dla wystylizowanego MacBooka. Zapraszamy do lektury pierwszej części.

Redaktor amerykańskiego wydania Computerworlda, Scot Finnie, postanowił na trzy miesiące zrezygnować z pracy w Windows, by dać szansę konkurencyjnemu produktowi firmy Apple - Mac OS X. Jego chwilowy skok w bok okazał się miłością od pierwszego wejrzenia. Postanowiliśmy powtórzyć ten eksperyment, biorąc jednak pod uwagę potrzeby polskiego czytelnika. Polskiego, czyli wymagającego, świadomego i zwykle bardziej obeznanego z alternatywami niż przeciętnego czytelnika amerykańskiego.

Przez trzy miesiące spróbujemy zbadać, czy na domowo-firmowym komputerze Windows rzeczywiście może zostać zastąpiony przez Mac OS X. Chcemy na własnej skórze przekonać się ile prawdy jest w buńczucznych wypowiedziach Steve'a Jobsa, że kolejne systemy Microsoftu są marnymi kopiami jego pomysłów. Zakładamy, że odpowiedź na pytanie - czy warto porzucić Windows XP czy Vistę dla modnego Mac OS X - nie będzie jednoznaczna, dlatego w podsumowaniu zestawimy wszystkie ujawnione wady i zalety alternatywnego rozwiązania.

Początek drogi: sprzęt

Czego się boję? Ceny. Czego nie mogę się doczekać? Świecącego jabłuszka na obudowie.

Biały laptop? Dla mężczyzny to raczej kiepski wybór. Musimy zdecydować się na czarnego MacBooka lub srebrnego MacBooka Pro. W kraju nad Wisłą ceny takich dóbr luksusowych zaczynają się od 4700 zł (wyprzedaże, MacBook z Core Duo i 512 MB pamięci RAM), 6100 zł (MacBook z Core 2 Duo i 1 GB pamięci RAM), a nawet 7800 zł (MacBook Pro z Core 2 Duo i 1 GB pamięci RAM). Ceny te trudno uznać za przystępne.

Powszechnie wiadomo, że laptopy Apple składane są przez Asusa. Za cenę czarnego MacBooka dostaniemy srebrnego Asusa, który będzie miał więcej portów USB, lepszą kartę graficzną, wyjście telewizyjne, czytnik kart i jeszcze kilka przyjemnych dodatków. No tak, ale notebook z logo Apple ma być czymś więcej niż tylko składanką elektronicznego złomu, dlatego niedobory sprzętowe rekompensowane są duszą (ci, którzy nie ulegli magii Maca, wolą mówić o marketingowej otoczce). MacBook to styl, amerykańskie filmy, way of life... Wyjęcie MacBooka w pociągu przyciągnie wzrok wszystkich współpasażerów zerkających przez ramię, by przekonać się jak wygląda "pierwowzór Windows". W kwestii wzbudzania ciekawości przezroczyste okienka Visty przegrywają z Mac OS X-em dość szybko, pola dotrzymuje mu jedynie open source'owy Beryl i menu trzęsące się jak galareta. Pod warunkiem, że się nie przewróci..."

Trudny korporacyjny grunt

Czego się boję? Że kiedyś pożałuję swoich eksperymentów. Czego nie mogę się doczekać? Safari.

Sama spontaniczna decyzja o rezygnacji z Windows to kwestia sekundy, gorzej z wcielaniem jej w życie, zwłaszcza w środowiskiem korporacyjnym. Infrastruktura wydawnictwa IDG Poland opiera się na oprogramowaniu Microsoftu; migracja na alternatywne rozwiązania jest bardzo powolna, a w niektórych miejscach w ogóle jej nie ma.

Autor mógłby żartobliwie powiedzieć, że przez rok pisał o Viście, by w końcu odłożyć na MacBooka

Autor mógłby żartobliwie powiedzieć, że przez rok pisał o Viście, by w końcu odłożyć na MacBooka

Microsoft zdobywa kolejne fragmenty rynku przedsiębiorstw: dające się uruchomić kilkoma kliknięciami WWW to marzenie każdego administratora, głęboka integracja pakietu biurowego i serwerów spod znaku Office System to przyobleczone w ciało sny kierownika działu IT potrzebującego nieustannego strumienia informacji o funkcjonowaniu firmy. Dziś kupujesz Worda i Excela, jutro skusisz się na kolejne produkty, bo zechcesz zarządzać obiegiem dokumentów, zaczniesz marzyć o zdalnej pracy grupowej z użyciem Groove. Ani się obejrzysz, gdy wszędzie dookoła siebie masz oprogramowanie z Redmond. Trzeba mieć naprawdę dużo wolnego czasu, żeby w tych warunkach porzucić Windows. Czy jednak rozwijający się człowiek może pozostać przy leciwym XP? Czy czujne oczy Wielkiego Brata DRM w Viście nie są wystarczająco przerażające, by od nich uciec? Podejmuję wyzwanie.

Pracuję na komputerze kilkanaście godzin dziennie. Jeśli ryzykuję jego unieszkodliwienie, na przykład przez zainstalowanie kolejnej kompilacji Windows Visty, zawsze mam w zapasie drugi sprzęt. Musi pozwolić mi na odebranie firmowej poczty, skorzystanie z Internetu przez telefon (GPRS/EDGE/UMTS), rozmowę za pomocą komunikatora oraz uruchomienie arkusza kalkulacyjnego i edytora tekstu potrafiącego sprawdzać pisownię. Mac OS X musi podołać tym wszystkim wymogom.


Zobacz również