Przygodę z Linuksem warto rozpocząć z... Microsoftem

Organizowane każdego roku w Minnesocie (USA) targi to czas spotkań partnerów Microsoftu. Jednak miniony weekend można nazwać wyjątkowym pod każdym względem, uczestnicy imprezy mieli bowiem okazję nie tylko posłuchać o zaletach Windows, ale także... na żywo pooglądać w akcji Apache i pobawić się KDE - środowiskiem graficznym przeznaczonym dla systemów uniksowych i uniksopodobnych.

Impreza została poprowadzona przez Dona Johnsona, inżyniera z firmy Techstream, który już na samym początku zastrzegł, że nie jest przeciwnikiem Microsoftu, a firma z Redmond była na tyle miła, że zechciała udostępnić mu swą infrastrukturę.

W trakcie prezentacji Johnson opowiadał o swoich administratorskich doświadczeniach z obydwoma systemami, o zaletach i wadach Windows i Linuksa. Podkreślał, że OS Microsoftu jest rozwiązaniem całościowym, jednolitym - w przeciwieństwie do zbudowanego z cegiełek systemu spod znaku pingwina.

Modularność i dostępność kodów źródłowych - mówił on - daje użytkownikom Linuksa możliwość elastycznego dostosowania programów dla własnych potrzeb. Jest to jednak operacja przeznaczona raczej dla "wtajemniczonych", zaawansowanych użytkowników. Identycznie jest z linią poleceń - czasem w Linuksie trzeba wiedzieć, jak z niej skorzystać. Tymczasem Windows zaprojektowany został jako system prosty i przyjazny dla użytkownika.

Źródła nie podają, jakie były reakcje publiczności ani jak dokładnie przebiegała impreza. Powstaje jednak pytanie, czy nie jest to aby pierwsza jaskółka zwiastująca zmiany w polityce MS względem konkurencji (patrz też artykuł "Ballmer stawia na wieloplatformowość").


Zobacz również