Przypowieści i potrzeba przywództwa

Wizja jest opowieścią o tym, dokąd zmierza firma. Nadaje sens, zakotwicza w wyższych celach niż doraźne, przybliża do wartości.

Wizja jest opowieścią o tym, dokąd zmierza firma. Nadaje sens, zakotwicza w wyższych celach niż doraźne, przybliża do wartości.

Ludzie myślą historiami, również pracownicy firm potrzebują opowieści. Dobrze opowiedziana historia daje lepsze zrozumienie tego, w czym się uczestniczy, a co z punktu widzenia pojedynczego pracownika jest jedynie codziennym mozołem, mało atrakcyjnym i porywającym. Ludzie potrzebują przypowieści, aby wznieść się na wyższy poziom satysfakcji, aby złapać sens swojego trudu i generalnie istnienia i działania całej firmy. Wizja jest opowieścią o tym, dokąd zmierza firma, jest zakotwiczona w wartościach.

Jak ważne jest posiadanie tak właśnie rozumianej wizji, można uświadomić sobie, gdy weźmie się pod uwagę choćby następujący fakt. Obecnie około pół miliona studentów studiuje zarządzanie. Wszyscy mają wielkie plany, nadzieje, marzenia. A ilu z nich znajdzie choćby pracę? Może 200 tys. Ale i tak będą bez szans na awans i podwyżki, ponieważ taka jest sytuacja na rynku i w firmach, taki etap rozwoju gospodarki w Polsce. A będzie się od nich oczekiwać zaangażowania, twórczego podejścia do obowiązków, innowacyjności, lojalności. Co ich będzie więc do tego motywować? Dlaczego ma im się chcieć ciężko pracować? Trzeba ich jakoś porwać do rzeczy wielkich.

Szefowie firm powinni porywać ludzi do czynu, do pracy, szefowie powinni opowiadać przypowieści, tworzyć sens działania firmy. Wielkie firmy formalizują wizję w postaci dwóch, trzech zdań. Jest używana zarówno dla celów wewnętrznych korporacji, jak i zewnętrznych, wizerunkowych. Wówczas wizja ma również funkcję PR.

Jak powinna być wizja? Musi być marzycielska, wiarygodna i nieśmieszna. Jest to zestaw wymagań trudny do pogodzenia, dlatego firmy się tak biedzą nad jej sformułowaniem. Najlepiej, gdy jest to jakaś zasada strategiczna, a nie konkretny cel. Firmy przecież nie wiedzą dokładnie, gdzie znajdą się za jakiś czas ze względu na zmienność rzeczywistości, ale wiedzą - albo mogą to postanowić - jak chcą postępować. Muszą więc sformułować sobie dewizę trochę na podobieństwo słynnego powiedzenia św. Augustyna: "Kochaj Boga i rób co chcesz". Nie ma w nim wskazania, co czynić, ale czym się kierować w życiu.

Lider dla sensu

Ludzie większość swojego czasu spędzają w firmach, w swoich miejscach pracy. Sens ludzkiemu życiu - w tak wielkim stopniu przebiegającemu w środowisku zawodowym - nadają liderzy. Prezesi, dyrektorzy, członkowie zarządów muszą nauczyć się przywództwa, jeśli z natury nie są obdarzeni charyzmą. Muszą stać się liderami, aby ich podwładnym chciało się pracować, dawać z siebie naprawdę dużo i mądrze.

Kiedyś Polacy czerpali sens na przykład z książek, z idei zaszczepianych przez elity intelektualne i inteligencję. Jeździłem wtedy do Ameryki i na różne zarzuty pod naszym adresem miałem jeden argument: że Polacy w przeciwieństwie do Amerykanów czytają i przytaczałem odpowiednie dane statystyczne o czytelnictwie. Teraz Polacy doszlusowali do Amerykanów i też przestali czytać. čródłem idei, inspiracji i marzeń stało się dla nich środowisko zawodowe. To jest wielkie zobowiązanie dla szefów firm, oczywiście, jeśli chcą mieć wartościową, twórczą załogę.

Wielki mag

Lider musi być człowiekiem spójnym, to jest podstawowa cecha. Może być łobuzem, ale konsekwentnie. Może być bezwzględny, ale musi być przewidywalny. Liderzy nie kierują się pierwszymi emocjami, które wzbudza w nich dana sytuacja. Potrafią pracować z ludźmi, których nie lubią. Opowiadają historie. Łatwo budują zespoły. Nie potrzebują potakiwaczy. Kiepskie zarządy budują wokół siebie dwory, a dwory oddzielają się fosą od reszty załogi.

W dowodzeniu firmą jest element magii. Na prezesa wszyscy mają oczy zwrócone, wszyscy myślą, że on wie więcej niż naprawdę wie. Wszyscy spodziewają się, że ma w zanadrzu rozwiązanie na każdą sytuację, a przynajmniej powinien mieć. Każdy chce, żeby jego prezes był wielki, a gdy okazuje się małym, niekonsekwentnym, zagubionym człowiekiem, to pracownicy są strasznie rozczarowani i przestaje im się chcieć cokolwiek.

Jest ogromny popyt na wielkość. Szefowie firm - jeśli chcą być naprawdę skuteczni - muszą pracować nad tym, aby dodać do swojego wizerunku element magii, element wielkości. Inspiracje mogą zaczerpnąć z literatury, filozofii, bogactwo źródeł jest ogromne.

Strategie - do czego

Strategia jest budowaniem scenariusza działań, które dają firmie unikatową kompetencję, właściwość, unikatowy zasób. Tworzą one jego trwałą przewagę konkurencyjną. Strategia jest to również zarządzanie cyklem życia firmy i zarządzania w sytuacjach kryzysowych. Kryzys jest przewidywalną niespodzianką, bo się musiał przecież kiedyś zdarzyć.

Strategia jest to koncepcja skutecznego funkcjonowania w oparciu o bardzo ograniczone dobre zasoby. (Najlepsze zasoby najczęściej są ograniczone). Harmonizacja strategii i zasobów jest bardzo czułym punktem w długofalowym zarządzaniu.

Strategia ma gwarantować sukces, choć w gruncie rzeczy jest piękną abstrakcją.

Strategie budują zarządy, ale realizują załogi przedsiębiorstw. Dlatego szefowie muszą być nie tylko strategami, ale też liderami, a także wizjonerami.


Zobacz również