Psychonauts

Wycieczka do środka głowy

Wycieczka do środka głowy

Dzięki Psychonauts dowiesz się, jak włamać się do czyjejś głowy. Taką sztukę opanował główny bohater gry niejaki Razputin (w skrócie Raz). Chłopak przebywa właśnie na obozie dla małych psychonautów (nie mylić z psychopatami), czyli dzieci, które posiadają nadprzyrodzone moce. Niestety, Raz jest na obozie nielegalnie. Uciekł bowiem z cyrku. A kto z cyrku uciekł, do cyrku wrócić musi. Jedyne, na co pozwolono zbiegowi, to poczekanie na ojca w obozie. Raz szybko wykorzystał ten krótki czas na rozwinięcie swoich umiejętności psychicznych oraz na liczne... podróże po umysłach. To właśnie te wyprawy stanowią esencję zabawy.

Fabuła zakręcona jak butelka mleka pcha cię do głów kolejnych osób. Zaczynasz od misji treningowej w umyśle starego wojaka, a potem przygoda toczy się już własnym najmniej oczekiwanym torem.

Podróż czas zacząć

Ryba nie należy do najpiękniejszych. Do tego z charakteru to prawdziwa ryba młot

Ryba nie należy do najpiękniejszych. Do tego z charakteru to prawdziwa ryba młot

Ogólnie gra jest rewelacyjna. I rewolucyjna. Co może dziwić, bo jest to połączenie zręcznościówki z przygodówką, a więc nic nowego. Wydawać by się mogło, że z tak oklepanych tematów zręcznościowo-przygodowych niewiele już można wycisnąć. Tymczasem...

W umysłach znajdują się urojenia, za sprawą których Raz zdobywa nowe moce. W mózgu szalonego trenera przeważa tematyka wojenna

W umysłach znajdują się urojenia, za sprawą których Raz zdobywa nowe moce. W mózgu szalonego trenera przeważa tematyka wojenna

W trakcie wyprawy po umysłach, będących swoistymi światami, Raz zmuszony jest do wspinania się po wieżowcach, bujania się na trapezach, zjeżdżania po drabinach, lewitowania i innych atrakcji. Jednak zapomnij o klasycznym i nudnym skakaniu po platformach. W Psychonauts znajdziesz iście królewski arsenał. Zamiast platform są wirujące talerze, zamiast zwykłego wspinania się jest bieganie po przekręcających się kładkach. A do tego Raz w czasie zabawy uczy się nowych mocy, które potem wykorzystuje w krytycznych sytuacjach (np. lewitacji, pyrokinezy czy telekinezy). Do elementów zręcznościowych zostały dodane także pomysłowe zagadki. Mamy też˛wyścigi i walki z bossami, podczas których też trzeba wysilić szare komórki. Całe szczęście twórcy gry nie należą do sadystów. Wszystkie poziomy (a jest ich kilkanaście) są tak zrobione, że po prostu nie można się na nich zaciąć na dłużej niż na kilka (no, może kilkanaście minut). Czasem jest tak, że kiedy już masz dosyć, nagle przeskakujesz z trapezu na trapez, wpadasz na pomysł rozwiązania zagadki i ruszasz dalej. Grę można ukończyć, w 15 godzin, ale warto rozkoszować się jej różnymi smaczkami, co przedłuża rozgrywkę.

W samym środku środka

Obóz dla młodocianych psychonautów. Twarzyczki jak z horroru

Obóz dla młodocianych psychonautów. Twarzyczki jak z horroru

Najbardziej olśniewającą częścią gry są światy i umysły, po których podróżuje Raz. Projekty poziomów są jakby wyrwane z wizji ludzi jadących na wspomagaczach. Raz przenosi się z jednego mózgu do drugiego, a każdy z nich jest kompletnie inny. Ba, mało powiedziane. Nie dość, że jest inny, to jeszcze inny od wszystkiego, co do tej pory widziałeś w grach. Mamy więc umysł szalonego wojskowego (z wybuchami i czołgami), uporządkowany mózg naukowca czy imprezową makówkę pięknej agentki Milli. A to dopiero początek szalonej jazdy bez trzymanki. Zwiedzisz też umysł szaleńca, który wszędzie węszy spisek związany z tajemniczym Mleczarzem. Nic więc dziwnego, że w jego głowie pełno agentów, którzy zaludniają typowe miasteczko z amerykańskiego serialu. Niezwykle ciekawa jest wyprawa do umysłu ryby, dla której Raz jawi się jako gigantyczny odpowiednik King-Konga.

Nie ma mózgów idealnych

Jedyną rzeczą, do której można się w Psychonauts przyczepić , jest sterowanie. Widać, że było ono dostosowane do konsolowej wersji gry. Na PC mamy do dyspozycji myszkę i klawiaturę, co niestety niezbyt dobrze się sprawdza. Zwłaszcza że dynamiczna kamera potrafi ustawić się w pozycji utrudniającej sterowanie.

Nie zmienia to jednak faktu, że Psychonauts to naprawdę świetna gra, która spodoba się nawet tym, którzy gry zręcznościowe omijają szerokim łukiem. Jest dopracowana i w pozytywnym tego słowa znaczeniu zakręcona. Wyprawa z Psychonauts to przeżycie, którego po prostu nie można sobie odmówić!

<hr size=1 noshade>Umysły - Światy

Raz zwiedza różne światy, różne umysły. Można by je długo i zawile opisywać, ale czasami po prostu się... nie da. Zresztą, oto tylko niektóre z nich.

<hr size=1 noshade>

Ostrzeżenie

Nadużywanie Psychonauts może być przyczyną bólu brzucha ze śmiechu. Dialogi są przezabawne, a dziwaczne postaci wygłaszają błyskotliwe uwagi. Czujcie się ostrzeżeni!

Twórca przez T

Twórcą Psychonauts jest Tim Shafer, który jest odpowiedzialny za takie pamiętne hity, jak Day of the Tentacle, Full Throttle czy Grim Fandango. Kiedy Tim zakończył karierę w Lucas-Arts, założył firmę Double Fine, w której przez cztery lata pracował nad Psychonauts. Powstała gra, dopracowana do ostatniego (prawie) swojego oryginalnego, zabawnego i szalonego szczegółu.

Gra jest zabawna, klimatyczna i niespotykanie wciągająca. Psychonauts wdarło mi się do głowy i nie chce z niej wyleźć. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam. Skoro ta gra jest szalona, to czy ja też jestem... hmmm...? KRUPIK

Psychonautus - zręcznościowa przygodówka

Producent: Double Fine Polski

Wydawca: brak

Cena: bd.

Wymagania: CPU 1,-0 GHz, 256 MB RAM, grafika 64 MB

Minusy: trudności z opanowaniem sterowania, rozbrykana kamera

Plusy: doskonałe połączenie gatunków, oryginalność, klimat, humor


Zobacz również