Pudełko pełne gier

GameCube nie zastępuje komputera PC czy odtwarzacza DVD. Zgodnie z intencjami twórców jest to przede wszystkim wyspecjalizowana maszyna dla zapalonych graczy.

GameCube nie zastępuje komputera PC czy odtwarzacza DVD. Zgodnie z intencjami twórców jest to przede wszystkim wyspecjalizowana maszyna dla zapalonych graczy.

Rozpoczyna się walka o prymat na rynku konsoli do gier. Pierwszym urządzeniem nowej generacji był PlayStation2 firmy Sony, dostępny również i w Polsce. Zimą ruszyła w Japonii sprzedaż konkurencyjnych produktów - słynnego Xboxa Microsoftu oraz GameCube Nintendo. Na wiosnę do Europy mają dotrzeć nowe zabawki. O produkcie firmy z Redmond pisaliśmy miesiąc temu, teraz pora zająć się nowym cackiem Nintendo.

Weteran na rynku

Firma jest obecna na rynku gier komputerowych od samego początku. W latach 80. sprzedawała konsole, kieszonkowe maszynki do gier oraz gry przeznaczone zarówno dla własnych, jak i konkurencyjnych platform. Mamy więc do czynienia z przedsiębiorcą o ogromnym doświadczeniu w tej branży i jest to atut, którego w walce o klienta może zabraknąć debiutującemu na rynku gier Microsoftowi. Jedno można stwierdzić na pewno: każda z trzech oferowanych konstrukcji jest ciekawym urządzeniem. Co istotne - wszystkie bazują na nieco innych założeniach. PlayStation2 zapewnia bezproblemowe odtwarzanie filmów DVD, Xbox - wykazuje wręcz oszałamiające możliwości układu graficznego, niedostępnego na rynku kart graficznych. GameCube to urządzenie, które nie zastępuje takich elementów wyposażenia domu, jak komputer PC czy odtwarzacz DVD. Jest to przede wszystkim dobra maszyna do gier. Kto wie, może właśnie ta prosta strategia okaże się dla niego zwycięska?

Mniejszy, ale mobilny

Nawet jeśli jest on mniej efektowny niż urządzenia konkurencji, to jego konstrukcja na pewno jest przemyślana. Najbardziej może uderzającą własnością sprzętu są jego niewielkie rozmiary (11,25 x 14,75 x 15,75 cm) i niemal sześcienny kształt - stąd nazwa GameCube. Zamiast pełnoformatowego odtwarzacza DVD mamy do dyspozycji napęd, obsługujący krążki o średnicy trzech cali. Korzysta on z tej samej technologii odczytu, co standardowe płyty DVD. Dzięki temu mieści się na nim 1,5 GB danych - ponad dwa razy tyle, co na normalnej płycie CD. Pomysł wydaje się ryzykowny, nie można bowiem korzystać z dostępnych napędów, trzeba zamawiać specjalizowane jednostki, nie ma możliwości - tak jak u konkurencji - odtwarzania filmów i mniejsza jest pojemność. Dzięki niezwykłej konstrukcji osiągnięto dużą mobilność całej maszynki. Bez problemu można ją przenosić. Nie ma też kłopotu z dostosowaniem odległości konsoli od odbiornika TV. Badania przeprowadzone przez Nintendo wykazały, że wielu graczy lubi dokonywać tego rodzaju manewrów: maszynka jest używana w różny sposób, inaczej gra się samemu, inaczej z kolegami. Nawyki zmieniają się też w zależności od rodzaju gry.


Zobacz również