Quark Xpress 5.0

Koszmarne uaktualnienie doskonałego programu do DTP, z ograniczonymi narzędziami do projektowania stron WWW, kiepską obsługą tabel i na dodatek bez wydrukowanej instrukcji. Lepiej poczekać na następną wersję.

Koszmarne uaktualnienie doskonałego programu do DTP, z ograniczonymi narzędziami do projektowania stron WWW, kiepską obsługą tabel i na dodatek bez wydrukowanej instrukcji. Lepiej poczekać na następną wersję.

Długo na ten dzień czekaliśmy. Upłynęły lata, nim Quark powoli, z bólem i namaszczeniem w końcu wypuścił wersję 5.0 najpopularniejszego pakietu DTP na świecie. Od kiedy zapowiedziano ją w zeszłym wieku (zupełnie poważnie - pierwsze wieści pojawiły się w marcu 1999 r.), Quark kusił zawodowych projektantów licznymi wersjami wstępnymi, ale wygląda na to, że w tym czasie całkowicie zmienił się świat DTP.

Dziś artyści branży DTP muszą radzić sobie z obiegiem dokumentów PDF, projektowaniem, od papieru, do sieci.

DTP musi się też mocno integrować z innymi aplikacjami, by móc tworzyć publikacje w XML-u albo po prostu jeszcze doskonalsze projekty na papier. Niestety, nowa wersja XPressa po prostu nie jest w stanie sprostać wyzwaniom, przed jakimi stoi branża DTP. Wersja 5.0 QuarkXPressa oferuje za mało i za późno.

Waga ciężka w DTP

Zmieniono okienko druku, dodano lepsze opcje podglądu i dołączono inne funkcje.

Zmieniono okienko druku, dodano lepsze opcje podglądu i dołączono inne funkcje.

To ogromny wstyd, zważywszy na godną pozazdroszczenia pozycję XPressa. Przebojem wdarł się na rynek w 1987 r. i dziś za pomocą tego programu składa się około 90 proc. wydawnictw komercyjnych i zdecydowana większość gazet. Błyskawicznie wysadził z siodła PageMakera i dzięki intuicyjnemu interfejsowi i sposobom projektowania stał się niezbędnym narzędziem w każdym wydawnictwie.

Olbrzymie opóźnienie w wypuszczeniu nowszej wersji jest do pewnego stopnia zrozumiałe. W świecie DTP zaszły ogromne zmiany, powstał popyt na rozmaite funkcje, takie jak tworzenie do sieci. Ale Quark wyciągnął też wnioski z gorzkiej lekcji z 1999 r., kiedy to wypuścił wstępną wersję XPressa 4.0, która miała tyle błędów, że ich usuwanie trwało cały następny rok. Firma zapowiadała, że chce mieć pewność, iż XPress 5.0 będzie doskonały.

Można jednak było oczekiwać, że w czasie tych trzech długich lat firma zdoła dostarczyć coś więcej niż zaledwie garść nowych funkcji. W tym samym czasie Adobe wypuściła już trzy wersje InDesigna, a każda miała tyle nowych funkcji, że przedstawiciele Quarka powinni oblać się rumieńcem wstydu.

Collect For Output umożliwia teraz zbieranie fontów i profili kolorów.

Collect For Output umożliwia teraz zbieranie fontów i profili kolorów.

Główne nowe funkcje w XPress 5.0 to narzędzia do projektowania stron WWW, możliwość tworzenia i obrabiania tabel w dokumentach, zintegrowane narzędzia XML i możliwości wstawiania hiperłączy. Program zawiera też wiele innych usprawnień, takich jak lepszy podgląd, opcje wydruku, więcej opcji archiwizacji (Collect For Output), poprawiony słownik ortograficzny, funkcja znajdź i zastąp, umożliwiająca wyszukiwanie stylów i kolorów oraz ulepszona obsługa długich dokumentów.

Nowa wersja ma wiele zalet, które - jestem pewien - zapewnią XPressowi nadal dominację w branży. Sęk w tym, że w większości wszystkie one były dostępne już w poprzedniej wersji. Interfejs i sam program są szybsze niż InDesign, a znajome skróty klawiszowe, palety i kontrolki pozostały albo takie same, albo zmieniono je tak nieznacznie, że ci projektanci, którzy lubią zmiany w niewielkich dawkach, poczują się jak u siebie w domu.

Program jest też wyjątkowo stabilny i nie zdołałem go zawiesić.

Nowe funkcje w "piątce"

  • Narzędzia do tworzenia WWW, z możliwością wstawiania formularzy, rolloverów i map obrazów

  • Warstwy do tworzenia dokumentów w wielu wersjach

  • Narzędzie do szybkiego tworzenia tabel

  • Obsługa XML-a dzięki avenue.quark

  • Eksport do PDF-a z odnośnikami

  • W wersji dla Mac OS-a obsługa AppleScriptu

  • Prace otrzymywane - zarówno do druku, jak i do sieci - są absolutnie bezbłędne. Nie ma też problemów z kompatybilnością z przygotowalniami, a na takie kłopoty można się natknąć w przypadku InDesigna.

    XPress nie jest programem rozbuchanym - jest niewielki, zużywa niewiele zasobów systemowych, a jego wierni użytkownicy nie mają się czym martwić. Mimo ceny pakietu - aż 1095 funtów - Quark postanowił, że drukowana instrukcja to zbytnia ekstrawagancja, podobnie jak podręczniki czy choćby wydrukowana lista skrótów klawiaturowych. Zamiast tego dostajemy 650-stronicową instrukcję w PDF-ie. Na stronie Quarka można zamówić papierową instrukcję - za 62 funty - ale to tylko jeszcze bardziej denerwuje nabywców programu.


    Zobacz również