RIAA: DRM to przeszłość

Przełomowa deklaracja rzecznika organizacji RIAA. Jonathan Lamy powiedział w ostatnim wywiadzie, że "DRM jest już martwe". Warto przypomnieć, że jeszcze do niedawna RIAA zaciekle broniła koncepcji cyfrowego zabezpieczenia multimediów i twierdziła, że DRM to przyszłość serwisów internetowych.

Koncepcja stosowania zabezpieczeń DRM dla multimediów rozpowszechnianych w Sieci od dawna budzi wielkie kontrowersje wśród internautów oraz przedstawicieli świata biznesowego.

Oficjalne stanowisko Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagraniowego (RIAA) i jednocześnie największego światowego wroga piractwa od dawna było bardzo klarowne: DRM jest potrzebne i w najbliższych latach będzie tylko zyskiwało na popularności.

Tej opinii nie podzielali jednak wszyscy najważniejsi gracze świata IT - przypomnijmy, że choćby szef firmy Apple, Steve Jobs, wystosował niegdyś otwarty list, w którym zachęcał wielkie koncerny medialne do zezwolenia na sprzedaż utworów muzycznych bez zabezpieczeń DRM. Według Jobsa system ten hamował rozwój rynku muzyki sprzedawanej przez sklepy internetowe. Podobnego zdania są internauci oraz gracze, których niedawno tak zirytowały zabezpieczenia Spore od Electronic Arts, że na złość firmie postanowili masowo pobierać grę z sieci p2p.

Choć DRM wciąż dominuje w modelach dystrybucji multimediów w Sieci, to widać już, że najwięksi gracze powoli odchodzą od tego systemu. Najważniejszym z ostatnich wydarzeń zapowiadających zmiany była deklaracja Apple. Firma zaznaczyła, że wszystkie utwory w iTunes będą oferowane bez DRM. Decyzję Apple skomentował w wywiadzie dla SCMagazine rzecznik organizacji RIAA - Jonathan Lamy. Powiedział on m.in. "DRM jest martwe, nieprawdaż?".


Zobacz również