RIAA rezygnuje z matki, oskarża dzieci

W ubiegłym roku głośny stał się przypadek Patricii Santangelo, kobiety, która została pozwana przez RIAA za nielegalne dystrybuowanie muzyki w sieci P2P. Teraz ta sprawa powróciła - organizacja wycofała bowiem pozew przeciwko pani Santangelo i... oskarżyła jej dzieci.

Patricia Santangelo od początku broniła się, tłumacząc, iż nigdy nie pobierała ani nie udostępniała muzyki, a na dodatek nie potrafi korzystać z aplikacji do obsługi sieci P2P. Jej determinacja sprawiła, iż RIAA zaproponowała ugodę (w ramach której kobieta miała bez procesu zapłacić 7500 dolarów grzywny) - Santangelo odrzuciła tą możliwość.

Ostatecznie Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego znalazło inne rozwiązanie - organizacja postanowiła wycofać oskarżenie przeciwko niej, a zamiast tego... oskarżyła jej dzieci, które obsługiwały komputer. Zgodnie z wniesionym pozwem córka pani Santangelo, Michelle, świadomie pobierała muzykę, naruszając przy tym prawa autorskie. Oskarżeniem objęto też syna - Roberta - który, według zeznań jednego z kolegów, miał wiedzieć o całym procederze.

Rodzeństwo oskarżone jest o nielegalne pobranie i udostępnienie ponad tysiąca plików.


Zobacz również