Rajdowy twardziel

Coraz większa popularność rozwiązań RAID powoduje, że producenci twardych dysków poszerzają oferty o napędy ATA o podwyższonej niezawodności, przeznaczone do tanich serwerów.

Dyski SCSI, które dominowały dotychczas w serwerach i macierzach RAID, są drogie i o wiele mniejsze od typowych napędów ATA. Dlatego właśnie ATA zaczęły się rozpowszechniać jako tania, a przy tym pojemna alternatywa serwerowej pamięci masowej. Niestety, twardziele dla mas zazwyczaj nie spełniają ostrzejszych kryteriów niezawodności, co jest niezbędne w poważnych zastosowaniach, i na dłuższą metę mogą się okazać bardzo nieopłacalną inwestycją.

Firmy Maxtor i Hitachi od dłuższego czasu oferują modele dysków o dużej pojemności (od 250 do 400 GB), zaprojektowane specjalnie do pracy ze zwiększonym ciągłym obciążeniem (serie MaXLine II i MaXLine Plus oraz Deskstar 7K400). Ostatnio w ich ślady poszedł Western Digital, który postanowił wprowadzić zmodyfikowaną serię WD Caviar, przeznaczoną do serwerów i macierzy.

Modele oznaczone jako WD Caviar RE (RAID Edition) mają następujące parametry: pojemność 120, 160 i 250 GB, interfejs ATA lub SATA, szybkość 7200 obr./min, pamięć cache 8 MB, a czas bezawaryjnej pracy MTBF wynosi 1 mln h. Wyposażono je w unikatowy, opatentowany przez WD system szybkiego zgłaszania błędów do kontrolera RAID, dzięki któremu napęd nie zostanie "wyrzucony" z macierzy z powodu przedłużenia się czasu naprawy ewentualnych przekłamań (dysk po prostu odpowiada na zapytania kontrolera w wyznaczonym czasie, kontynuując w tle odtwarzanie danych).

W wersjach Serial ATA pojawiło się też ulepszone złącze interfejsu, zwane SecureConnect, znacznie bardziej wytrzymałe od typowych wtyczek SATA, a zarazem uniemożliwiające przypadkowe rozłączenie. Rozwiązanie to jest jednak niestandardowe i wymaga specjalnych kabli - oczywiście droższych od klasycznych, ale jak zapewnia producent, eliminujących znacznie wyższe koszty naprawy uszkodzonych gniazd w dysku.


Zobacz również