Rambus się spóźnia

W roku 2000 wzrośnie popularność pamięci Rambus, jednak dopiero pod koniec przyszłego roku tego typu układy znajdą powszechne zastosowanie w komputerach domowych.

Pamięć operacyjna, oparta na technologii Rambus (RDRAM), prawdopodobnie trafi do domowych komputerów dopiero pod koniec przyszłego roku, producenci pecetów bowiem nadal preferują SDRAM (synchronous DRAM). "Myślę, że SDRAM będzie miała taką samą pozycję na rynku w przyszłym roku, jak w obecnym" - przewiduje Kevin Knox z Gartner Group.

Pamięć RDRAM wykorzystuje nową architekturę magistrali i chipa, co umożliwia wykonywanie operacji znacznie szybciej, z częstotliwością 800 MHz. Pozwala to na transfer danych z prędkością 1,6 GB na sekundę, czyli dwa razy szybciej niżd konwencjonalne układy SDRAM. Zastosowanie RDRAM przyspiesza o około 10% pracę AutoCAD-a i o 20% Photoshopa. Według Kevina Knoxa, dzisiejsze procesory pracują jednak wystarczająco szybko z pamięcią SDRAM i RDRAM, tak naprawdę będzie potrzebny, dopiero wtedy kiedy chipy przekroczą częstotliwość 1 GHz, a standardem dla magistrali będzie 133 MHz. Obecnie różnica w szybkości działania komputera, wyposażonego w RDRAM, jest dla przeciętnego użytkownika niezauważalna, a cena modułów RDRAM jest dwukrotnie większa niż pamięci SDRAM.

Więcej informacji: www.idg.net


Zobacz również