Rapidshare zostanie zamknięte przez naruszenia praw autorskich

Nieco zapomniany już Rapidshare był jeszcze kilka lat temu jednym z najpopularniejszym serwisów do hostowania plików, który szczególnie upodobali sobie piraci. Właściciele praw autorskich do treści multimedialnych wreszcie dopięli swego i doprowadzili do zamknięcia strony.

Użytkownicy internetu w poszukiwaniu pirackich treści mogą przebierać w najróżniejszych serwisach. Niektóre z nich zdobywają szczególną popularność, przez co trafiają na celownik organizacji zarządzającymi zbiorowo prawami autorskimi oraz interesują się nimi organy ścigania.

Jednym z przykładów takich serwisów jest The Pirate Bay opartego o torrenty. Popularna Zatoka Piratów ostatnio zniknęła z sieci na długie tygodnie, ale strona na początku lutego powróciła niczym feniks z popiołów. Obrońcy praw autorskich mogą jednak świętować dzisiaj inne zwycięstwo.

Po latach problemów prawnych przyszedł czas na zakończenie działalności innego serwisu wykorzystywanego przez piratów, czyli Rapidshare. Działa on na innej zasadzie niż The Pirate Bay, ale składowanie na serwerach usługodawcy pirackich treści przez użytkowników było bardzo nie w smak właścicielom praw do tych materiałów.

Szanse na powrót Rapidshare są minimalne

Szanse na powrót Rapidshare są minimalne

Rapidshare wreszcie się ugięło i postanowiło zakończyć działalność. Data zakończenia została ustalona na 31 marca 2015 roku. Twórcy serwisu przestrzegają użytkowników, że powinni oni wykonać kopię zapasową swoich danych, ponieważ po tej dacie zostaną one trwale usunięte.

Ekipa odpowiedzialna za Rapidshare nie podzielili się informacją o powodzie zakończenia działalności, ale można to łatwo powiązać z problemami natury prawnej, które trapiły twórców już od 2009 roku, kiedy to strona została uznana za największe skupisko pirackim materiałów w ówczesnym internecie.


Zobacz również