Raz, dwa, trzy

Zażarcie konkurujący producenci wysyłają na rynek coraz to nowe oddziały coraz lepiej uzbrojonego sprzętu. Raz - PIONEER VSX-D710S, dwa - TECHNICS SA-DA20, trzy - YAMAHA RX-V620RDS.

Wygląda na to, że z każdym dniem będzie nam coraz trudniej typować jednoznacznych zwycięzców testów. Zażarcie konkurujący producenci wysyłają na rynek coraz to nowe oddziały coraz lepiej uzbrojonego sprzętu.

Producenci sprzętu AV zdecydowanie rozszerzyli pole swoich zainteresowań i ostatnimi czasy przedstawili więcej droższych, bardziej zaawansowanych urządzeń. Mamy więc teraz naprawdę szeroki wybór sprzętu w przedziale cenowym od 2000 do 3000 zł.

Godne zainteresowania wzmacniacze muszą jednak spełniać pewne warunki. Po pierwsze: format 5.1. Na razie brak jeszcze tanich modeli z dekoderami DD-EX i DTS-ES. Na taki sprzęt trzeba wydać około 4000 zł. Nie ma też właściwie na rynku urządzeń, które działałyby jedynie jako wzmacniacz siedmiokanałowy z zewnętrznym dekoderem. Po drugie: dekodery DD i DTS. W tej klasie cenowej jest to absolutny standard.

Pierwszy w naszym teście jest Pioneer VSX-D710S, następca 709, jednego z najmocniejszych modeli tej firmy (zajął nieco niższą pozycję po wprowadzeniu zupełnie nowej serii 800 z obsługą siedmiokanałowych formatów dźwięku). Drugą propozycję stanowi Technics SA-DA20 - urządzenie stosunkowo tanie jak na tę klasę. Ubogą paletę funkcji ma rekompensować elegancki wygląd i tradycyjna dla Technicsa technologia. Wreszcie Yamaha, która zdobyła już sobie stałe miejsce na rynku, przedstawia najwyższy model z nowej serii "zwykłych" wzmacniaczy, w którym zaadaptowała pewne rozwiązania ze swoich najważniejszych modeli. Przekonajmy się, jak będzie wyglądała rywalizacja pomiędzy tymi wzmacniaczami i który z nich okaże się najlepszy.

PIONEER VSX-D710S

Pioneer przedstawił ostatnio nowe modele wzmacniaczy AV i odtwarzaczy DVD z serii 800, która obsługuje formaty 7.1, oraz serię 900 przeznaczoną dla zamożniejszych klientów. Jednak przeciętnego użytkownika najbardziej interesują urządzenia o symbolu 700, obsługujące klasyczne formaty dźwięku 5.1. Nowością wśród nich jest amplituner VSX-D710S, następca znanego i popularnego VSX-709RDS.

Od nowej propozycji Pioneera oczekiwaliśmy bardzo wiele, ponieważ wcześniejsze wzmacniacze tej firmy zdecydowanie zawyżyły poziom. Jeśli chodzi o brzmienie, nie rozczarowaliśmy się. Zarówno w stereo, jak i w trybie wielokanałowym urządzenie grało równo, z niewielkim tylko podbarwieniem dialogów w głośniku centralnym. Dźwięk był bardziej szczegółowy niż w pozostałych testowanych urządzeniach. Sterowanie głośnikiem niskotonowym okazało się na tyle dobre, że w trybie stereo - przy stosunkowo niewielkich i słabo reprodukujących tony niskie kolumnach - bardzo ładnie została wypełniona przestrzeń pomiędzy średnimi a najniższymi tonami. Pewne zastrzeżenia budził dźwięk podczas projekcji filmów, bas momentami brzmiał nieco zbyt agresywnie. Odsłuch wzbudził jednak ogólnie bardzo dobre wrażenie. Na szczególne podkreślenie zasługuje przyjemne brzmienie stereo.

Całkiem nieźle w porównaniu z konkurencją wypadają możliwości procesora DSP Pioneera. Przede wszystkim, mamy do dyspozycji sześć klasycznych trybów kształtujących akustykę, których można używać dla sygnałów stereofonicznych. Ciekawsze są jednak cztery programy przeznaczone dla dźwięku wielokanałowego, reprodukowanego podczas odtwarzania filmów. Prezentują się znacznie lepiej niż zwykłe tryby DSP i zauważalnie zmieniają odbiór dźwięku.


Zobacz również