Recenzja Gears of War na PC oraz...

Po burzliwym okresie świątecznym i poświątecznym w branży gier zapanowała cisza. Owszem, mamy za sobą kilka dobrych premier, jednak żadna z nich nie oznaczała na rynku przełomu. Po tej chwili spokoju nadszedł czas by ponownie ruszyć do akcji. Aby ułatwić to zadanie, postanowiliśmy zaprezentować Wam kilka najciekawszych strzelanek, jakie znajdują się na rynku. Daniem głównym jest wyśmienite Gears of War na PC.

Akcja Gears of War osadzona jest w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ludzkość ma się dobrze, dopóki nie zostaje zaatakowana przez miażdżące siły Szarańczy. Powodem ataku okazują się nowoodkryte na Ziemi źródła energii. Już na początku inwazji widać, że walka toczy się o najwyższą stawkę, o przetrwanie gatunku. W pierwszych dniach walki ziemianie tracą większość miast i baz wojskowych. Zastosowane zostają środki nadzwyczajne - broń chemiczna i orbitalna. Mimo to, sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej dramatyczna. Potrzebny jest bohater.

Zabawę rozpoczynasz jako doświadczony komandos sił specjalnych, Marcus Fenix. Od razu widać, że bohater nie wpisuje się w kanon typowych obrońców prawa i sprawiedliwości. Żołnierz niegdyś złamał ważny rozkaz i został skazany na 40 lat odsiadki. Armia postanawia jednak dać mu drugą szansę - Szarańcza i tak dostała się już do więzienia...

Choć fabuła Gears of War nie należy do ambitnych, to trzeba przyznać, że diabelnie wciąga. Powód jest jeden - realizacja. Gra została zaprojektowana w iście hollywoodzkim stylu - akcja toczy się bardzo szybko, a użytkownik nawet przez chwilę nie jest pozostawiony samemu sobie. Nieraz kiedy wydaje się, że oto nadeszła chwila na oddech, gra zaskakuje klimatyczną wstawką filmową i ponownie rzuca bohatera w wir walki.

Autorom Gears of War udało się w mistrzowski sposób połączyć elementy dobrze znane z innych strzelanek. I choć przyznaję, że zabawa standardowo sprowadza się do biegania i masakrowania setek potworów, to trzeba zaznaczyć, że robi to w niespotykanym stylu.

Kamera została umiejscowiona za plecami bohatera, strzela się natomiast korzystając głównie z przybliżenia. Cała przyjemność tkwi jednak w systemie poruszania się i sposobie walki. Autorzy założyli, że nowoczesna wojna wymaga od żołnierzy umiejętnego krycia się za zasłonami. Marcus wykorzystuje w boju wszystkie obiekty jakie znajdują się w lokacji - słupy, ściany, mury, okna i inne elementy otoczenia. Bohater efektownie skacze od jednej osłony do drugiej, robi uniki, wychyla się i celuje czy też oddaje salwy na ślepo. Jeśli wszystkie te cechy połączymy z wysokim AI sojuszników i przeciwników, ciekawym wachlarzem uzbrojenia, możliwością stosowania taktyk oskrzydlających oraz niesamowitą dynamiką walki, to uwierzcie - otrzymujemy naprawdę wybuchową mieszankę.


Zobacz również