Recenzja: Motorola Xoom - pierwszy tablet na Androidzie 3.0

Motorola Xoom to pierwszy tablet z systemem Android 3.0 Honeycomb. Oczy całego świata są zwrócone w stronę tego urządzenia. Czy zagrozi dominacji iPada? Na pewno ma potencjał, jednak drobne błędy sugerują ostrożne podejście do urządzenia. Szczegóły w recenzji.

Motorola Xoom posiada całą masę cech, które spokojnie można polubić, a część z nich wyraźnie wyróżnia go na tle reszty tabletów. Niestety urządzenie posiada pewne wady, które potrafią skutecznie ostudzić entuzjazm.

Pierwszą i najbardziej rzucającą się w oczy jest cena. Na rynku amerykańskim, bez umowy z operatorem na tablet Motorola Xoom trzeba wydać zawrotną kwotę 800 dolarów. Nawet po podpisaniu umowy z abonamentem cena spada "zaledwie" o 200 dolarów, kosztem stałych opłat miesięcznych. Ponadto urządzenie, a przynajmniej testowany egzemplarz, miał pewnie wady związane z wyświetlaczem i renderingiem obrazu.

Motorola Xoom posiada jednak znacznie więcej zalet niż wad. Użytkowanie tabletu potwierdziło nasze wcześniejsze wrażenia płynące z systemu Android Honeycomb 3.0. Platforma stworzona pod większe urządzenia przenośne jest zupełnie inaczej skonstruowana w porównaniu do swojej smartfonowej odmiany. Optymalizacja oprogramowania pod tablet była ewidentna. Inny jest ekran główny, widżety, odtwarzacz muzyki, przeglądarka, klient e-mail, a nawet odtwarzacz filmów YouTube. Niestety na razie brakowało Adobe Flash 10.2, jednak to ponoć tylko przejściowa niedogodność.

Hardware - stylowo i z klasą

Motorolę Xoom można z pewnością zaliczyć do tabletów klasy premium. Jakość obudowy jest naprawdę solidna i całkiem nieźle zaprojektowana. Przyciski regulacji głośności są łatwe do naciśnięcia, a miejsce na kartę SIM, które przedłuża się na slot kart microSD, wykonano naprawdę solidnie. Tablet posiada miękką obudowę. W górnej części jest ona pokryta gumą, na dole zaś wykonana z czarnego metalu. Wszelkie przyciski, jak również inne elementy projektu tabletu, umiejscowione są tak, aby wygodnie się z nich korzystało w pozycji poziomej.

Jasnym jest, że Motorola Xoom została zaprojektowana do pracy w trybie szerokoekranowym. W tej właśnie pozycji, trzyma się ją w obu rękach, a 2-magapikselowa kamera znajduje się na szczycie pośrodku - zupełnie tak, jak w laptopach. Głośniki stereo umieszczone są z tyłu po prawej i lewej stronie w taki sposób by nie zasłaniało się ich dłońmi. Niestety tego typu rozmieszczenie jest niezwykle irytujące, gdy planuje się odtwarzać multimedia, po położeniu tabletu płasko na stole.

Porty micro-USB oraz HDMI są umiejscowione na dole, co jest świetnym rozwiązaniem, szczególnie w przypadku stosowania opcjonalnej stacji dokującej. Przycisk odpowiedzialny za zasilanie jest zlokalizowany z tyłu obudowy po lewej stronie od 5-megapikselowego aparatu fotograficznego. Spust aparatu znajduje się tam, gdzie w naturalny sposób układa się palec wskazujący, gdy trzymamy tablet Xoom w dwóch rękach, w pozycji horyzontalnej.

Xoom jest oparty na platformie Tegra 2 od NVIDII. Tablet posiada dwurdzeniowy procesor taktowany na 1GHz oraz 1GB RAM i 32GB wbudowanej pamięci do przechowywania danych. Karta MicroSD pozwala na podwojenie tej przestrzeni.

Wyświetlacz ma przekątną 10,1 cali i pracuje w rozdzielczości 1280 na 800 pikseli. Proporcje ekranu w stosunku 16:10 czynią z tabletu Xoom świetny odtwarzacz filmów. Urządzenie jest około 2,5 cm wyższe od iPada przez co dużo wygodniej się z niego korzysta w poziomie.

A trzymanie go horyzontalnie w dwóch rękach to najlepsze rozwiązanie bo - zupełnie jak w przypadku iPada (3G + Wi-Fi) - Xoom waży 725 gram. Waga może nie robić wrażenia, jednak wystarczy przez kilka dłuższych chwil operować tabletem jedną ręką i "stanie się" on naprawdę ciężki. Dla przykładu czytnik e-booków Kindle waży jedną trzecią tego, co Motorola Xoom.


Zobacz również