Recenzja Gothic 3 - z pamiętnika Wybawcy Ludzkości

Najpierw zesłali mnie do kamieniołomów rudy na zapomnianej przez bogów i ludzi wyspie, z której - chcąc się wyrwać - musiałem zabić jakiegoś przedwiecznego demona. Potem mój dobrodziej, mag Xardas, kazał mi się uganiać za smokami i innymi poczwarami, a w końcu sam prysnął nie wiadomo dokąd. Teraz wracam do rodzinnej Myrtany, a ponieważ płynę statkiem, bebechy skręcają mi się na wszystkie możliwe sposoby. Nie trzeba było żreć tego koziego sera - chyba za długo przeleżał w ładowni...


Zobacz również