Reklama wie skąd jesteś

Yahoo! planuje umieszczanie w swym serwisie reklam ukierunkowanych geograficznie. Oznacza to, że osoby odwiedzające portal będą oglądały różne reklamy - w zależności od tego, gdzie mieszkają. "My na razie możemy o czymś takim jedynie pomarzyć" - mówią przedstawiciele polskich portali.

Yahoo! planuje umieszczanie w swym serwisie reklam ukierunkowanych geograficznie. Oznacza to, że osoby odwiedzające portal będą oglądały różne reklamy - w zależności od tego, gdzie mieszkają. Przedstawiciele Yahoo! porozumieli się w tej sprawie z firmą Akamai Technologies, która opracowała odpowiednią technologię.

Technologia, nazywana EdgeScape, umożliwia określenie lokalizacji komputera, z którego użytkownik łączy się z daną stroną. Dzięki temu możliwe będzie umieszczanie w serwisie Yahoo! reklam ukierunkowanych geograficznie. Chodzi o to, że internauta mieszkający w Nowym Yorku znajdzie w Yahoo! reklamę niedalekiej pizzeri, a surfujący po Internecie mieszkaniec Moskwy (przeglądający tę samą stronę) - np. najbliższego baru mlecznego. Zastosowanie tej technologii może znacznie ułatwić Yahoo! konkurowanie z lokalnymi reklamodawcami. Oczywiście, pomoże to również w zwiększeniu zysków - dzięki jednoczesnemu zamieszczaniu wielu różnych reklam.

Przedstawiciele Akamai Technologies twierdzą, że ich technologia jest prawie w 100% skuteczna - istnieje więc niewielkie ryzyko "wyemitowania" reklamy w nieodpowiednim miejscu. Umowa podpisana przez Yahoo! oraz Akamai zakłada dwuletnią, ścisłą współpracę, mającą na celu maksymalne wykorzystanie możliwości EdgeScape. Warunków finansowych porozumienia nie ujawniono.

Syndrom Polski

O stosowaniu geograficznego ukierunkowaniu reklam mówiło się swego czasu również w naszym kraju. Niestety, ostatnie kłopoty polskich portali sprawiły, że większość z nich była zmuszona zająć się raczej redukowaniem kosztów niż wprowadzaniem nowych rozwiązań. Jednak nawet w czasach prosperity polskich portali ich przedstawiciele sceptycznie odnosili się do możliwości korzystania z tej technologii, choćby dlatego że reklama internetowa ma w Polsce stosunkowo niewielkie grono odbiorców; nie opłaca się więc inwestowanie dużych środków w tak niepewne przedsięwzięcie. Również niski poziom rozpowszechnienia Internetu w naszym kraju nie sprzyja stosowaniu ukierunkowania geograficznego.

Trzeba jednak pamiętać, że wiele firm reklamuje się w naszym kraju za pośrednictwem zagranicznych portali - np. Yahoo! "Właściwie to tzw. targetowanie geograficzne reklam nie jest nowością - Yahoo! udostępnia taką usługę już od dawna. Do tej pory jednak owo "targetowanie" kończyło się na granicy kraju, jeżeli więc teraz możliwe będzie udostępnianie różnych reklam w różnych miastach - to będzie coś nowego. Choć rzeczywiście, w naszym kraju nie ma na razie zbyt dużego popytu na takie usługi. Myślę, że takimi reklamami powinny zainteresować się na przykład firmy telekomunikacyjne czy supermarkety, często oferujące promocje o zasięgu lokalnym" - powiedział nam Krzysztof Golonka, dyrektor departamentu internetowego firmy brokerskiej CR Media.

Przedstawiciele największych polskich portali potwierdzają słowa K. Golonki. Według product managera w biurze reklamy Onet.pl, Rafała Zarzyckiego, wprowadzenie geograficznego targetowania reklam przeprowadzanego na podstawie analizy numeru IP użytkownika jest bardzo praco- i kosztochłonne. Najwięcej wysiłku wymaga zbudowanie odpowiednio szczegółowej bazy numerów IP komputerów, modemów dostępowych oraz routerów. Dopiero posiadanie takiej bazy gwarantuje zadowalającą skuteczność rozpoznawania regionu, a nawet miasta, z którego dany użytkownik łączy się z siecią. Rafał Zarzycki twierdzi, że Onet prowadzi obecnie prace mające na celu zbudowanie systemu pozwalającego na dokładne targetowanie geograficzne reklam wyświetlanych na stronach Onetu. Na razie portal oferuje możliwość rozpoznawania miasta, w którym znajduje się dany użytkownik. Dotyczy to jednak tylko zarejestrowanych użytkowników i odbywa się to nie na podstawie numerów IP, ale dzięki danym podawanym przez użytkowników przy rejestracji w portalu. R. Zarzycki odmówił podania przewidywanego terminu zakończenia prac nad systemem.

WP jeszcze poczeka

W Wirtualnej Polsce z kolei nawet nie myśli się o wprowadzeniu tak zaawansowanego rozwiązania. Jak powiedział Jacek Tryzno, account manager w biurze reklamy WP, jedyne, co może w tej chwili zaoferować reklamodawcom portal, to rozpoznawanie województwa, z którego pochodzi dany użytkownik. W WP również ograniczone jest to do internautów zarejestrowanych w portalu.

Rafał Zarzycki z Onetu uważa, w przeciwieństwie do Krzysztofa Golonki z CR Media, że geograficzne targetowanie reklam ma w naszym kraju sporą przyszłość. Firmy działające na rynkach lokalnych rzadko są bowiem zainteresowane nabywaniem ogromnych pakietów reklam wyświetlanych na komputerach internautów z całej Polski. Więcej pożytku dla firmy działającej np. w Poznaniu przyniesie wyświetlenie np. 1000 odsłon banera w okolicy Poznania niż 100 tys. reklam na obszarze całej Polski. Dzięki temu, przy większej efektywności, spada koszt kampanii reklamowej.


Zobacz również