Rewolucja w procesorach

Środek lata, a wy zarzucacie nas masą ''ciężkich'' testów sprzętu - tak myśli pewnie wielu czytelników. Nie da się ukryć, że magazyny zajmujące się na co dzień tematyką mało wakacyjną starają się latem, nawet nieco na siłę, przygotować wydania lżejsze, do czytania na plaży. Nic na to nie poradzimy, ale mając na uwadze rewelacyjne technologie, jakie chcemy zaprezentować, nie podążamy za tym trendem i zachowujemy się tak, jakby wakacje już minęły.

Środek lata, a wy zarzucacie nas masą ''ciężkich'' testów sprzętu - tak myśli pewnie wielu czytelników. Nie da się ukryć, że magazyny zajmujące się na co dzień tematyką mało wakacyjną starają się latem, nawet nieco na siłę, przygotować wydania lżejsze, do czytania na plaży. Nic na to nie poradzimy, ale mając na uwadze rewelacyjne technologie, jakie chcemy zaprezentować, nie podążamy za tym trendem i zachowujemy się tak, jakby wakacje już minęły.

Na czas wakacji przypadł w tym roku wysyp ciekawych, czasem wręcz rewolucyjnych technologii, dlatego zamiast artykułów o robotach przygotowujących drinki z palemką serwujemy sporą porcję materiału o rozwiązaniach, które w istotnym stopniu wpłyną na rozwój komputerów w najbliższych latach. O "technowakacjach" pisałem w wydaniu 6/2005. Tam też zamieściliśmy wiele testów i przeglądów sprzętu, który na urlopie przyda się, jak rzadko. Tym razem asortyment urządzeń, którymi się zajęliśmy, jest już inny. Dotarły do nas w komplecie pierwsze dwurdzeniowe procesory Intela i AMD i mamy okazję porównać je w bezpośrednim starciu. O tym, który jest szybszy, przeczytacie w obszernym porównaniu wydajności 27 procesorów. Chciałbym zwrócić uwagę na wagę wprowadzenia rozwiązań wieloprocesorowych na rynek masowy. Dwa rdzenie to obecnie dla użytkowników komputerów domowych przeważnie za wiele, do większości zastosowań wystarcza wydajny komputer z procesorem jednordzeniowym. To jednak tylko kwestia przyzwyczajenia do... powolnej pracy. Użytkownicy komputerów wielordzeniowych bardzo szybko przyzwyczają się do niepodważalnych zalet nowych układów. Kompresja danych i bezstresowe granie w wymagające gry to pierwszy z brzegu przykład rewelacyjnej elastyczności procesorów z więcej niż jednym rdzeniem. Już nie trzeba czekać na koniec kodowania archiwum plików, aby uruchomić dowolną drugą aplikację wymagającą sporej wydajności.

Informacji pobieramy coraz więcej, coraz więcej danych każdy z nas także przetwarza właśnie za pomocą aplikacji komputerowych. Wystarczy dosłownie jeden dzień, aby procesor wielordzeniowy stał się naszym ulubieńcem. Zapewniamy: warto na takie układy wydać więcej pieniędzy niż dotychczas. Za kilka lat dwurdzeniowe procesory będziemy już wspominali z nostalgią, w powszechnym użyciu będą jednostki złożone z czterech i więcej rdzeni. Intel już planuje całkowicie nowe układy obliczeniowe, pod względem architektury niemające wiele wspólnego ze stosowanymi dotychczas. Procesory te mają być wyposażone w wiele niskonapięciowych rdzeni, przystosowanych do wykonywania określonych zadań. Przydzielaniem zadań będą się zajmowały jednostki nadrzędne, swego rodzaju supermózgi procesorów. Już za kilka lat taki procesor, zamontowany w komputerze typu desktop, ma dysponować wydajnością równą 1/60 najpotężniejszego obecnie superkomputera, który znajduje się w laboratoriach NASA. Nie do wiary, ale jak uczy wieloletnie doświadczenie (i ciągle aktualne prawo Moore'a), zapowiedzi te należy traktować jak najbardziej serio.

Coraz wydajniejsze urządzenia zużywają, niestety, więcej prądu. Zapewnienie stabilnego zasilania podzespołom elektronicznym to kluczowy składnik technologicznej łamigłówki wymagany do niezawodnej pracy komputerów. Widać to wyraźnie w teście zasilaczy awaryjnych, pierwszym tak profesjonalnie przygotowanym porównaniu UPS-ów w polskiej prasie. Sprawdziliśmy, czy deklaracje producentów zgadzają się z rzeczywistością. Aby obnażyć wszelkie niedoskonałości testowanych zasilaczy, użyliśmy "ciężkiego sprzętu" w postaci nowoczesnych mierników, oscyloskopów oraz symulatorów ekstremalnych obciążeń. Dzięki temu będziecie mieli pewność, że kupując określony zasilacz awaryjny, nie utracicie kluczowych danych, a jak piszemy we wstępie do artykułu na temat UPS-ów, ze statystyk wynika, że "ponad połowa zawieszeń systemu i innych awarii komputerów nie jest konsekwencją błędów oprogramowania, a systemu Windows w szczególności, lecz przerw lub innych zakłóceń w zasilaniu energią elektryczną".


Zobacz również