Rok 1984 w 2011 - MSWIA zamawia narzędzia do inwigilacji polskich internautów

Okazuje się, że niedługo polskie służby specjalne będą mogły nas podsłuchiwać w internecie. MSWiA oraz ABW zleciły właśnie Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju stworzenie "autonomicznych narzędzi wspomagających zwalczanie cyberprzestępczości". Problem w tym, że te narzędzia mogą posłużyć do totalnej inwigilacji obywateli.

Wielki Brat

Ostatnio dużo jest o inwigilacji i podglądaniu, nawet telewizory zaczynają przypominać małego, Wielkiego Brata (np. Toshiba UL863).

Jakie cele zostały zapisane w projekcie dla Narodowego Centrum Badań i Rozwoju? Po pierwsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce mieć możliwość łamania zabezpieczeń szyfrujących sieci Tor oraz systemów Proxy (używanych m.in. przez banki do ochrony przelewów internetowych). Co więcej, chce blokować wybrane treści w internecie (do czego obecnie nawet nie ma prawa). I wreszcie to, co najbardziej oburzające - urzędnicy chcą móc włamywać się do naszych komputerów i czytać wszystkie nasze dane. A do tego - zupełnie bez naszej wiedzy.

Ministerstwo łamie polskie prawo?

Według kodeksu karnego i artykułu 269b, policja i służby specjalne nie mają prawa zlecać tworzenia tego typu narzędzi inwigilacji. Właśnie z tych powodów kilka dni temu stowarzyszenie Blogmedia24 skierowało doniesienie do prokuratury w sprawie popełnienia przez MSWiA przestępstwa. Co na to MSWiA?

MSWiA - prawo blokuje, prawo zmienimy

- Nie ma nic dziwnego w budowaniu narzędzi, które będą legalizowane dopiero po stworzeniu. Najpierw powstał samochód, potem stworzono przepisy ruchu drogowego - powiedział Sebastian Serwiak z MSWiA.

Owszem, blokowanie treści w internecie czy włamywanie się do komputerów bez zgody sądu jest obecnie zakazane u niezgodne z prawem. Czy to znaczy, ze nie mamy się czego obawiać? Problem w tym, że polskie służby specjalne, gdy już będą miały gotowe narzędzia w rękach, mogą próbować omijać zgody sądowe.

1984 w 2011 czyli Wielki Brat zjawi się nad Wisłą?

Czy według Was to MSWiA i ABW chce nas inwigilować niczym słynny Wielki Brat? A może to dobry środek do zwalczania przestępczości w internecie? Mnie się wydaje, że polskie ministerstwo oraz służby specjalne trochę przesadziły. Jeden wniosek wynika z tego niezbicie - wolność nie jest nieśmiertelna, trzeba się o nią zawsze upominać, bo nie jest nam dana raz na zawsze. Potrzebny jest w internecie głos wolny, wolność ubezpieczający, by powstrzymać niebezpieczne zapędy niektórych urzędników i służb państwowych.

Źródło: Wyborcza.pl


Zobacz również