Rok 2007: szybszy internet, tańsze komórki, Web 1.99

Podsumowaliśmy już miniony rok . Kpiliśmy ze spektakularnych wpadek i chwaliliśmy udane ruchy. Nadszedł teraz czas na popuszczenie wodzy fantazji. Spróbujemy się zastanowić, co czeka nas w roku bieżącym, Anno Domini 2007. Opowiemy o zdarzeniach, które na pewno będą miały miejsce, a przy okazji - nieśmiało, po cichutku - podrzucimy garstkę pobożnych życzeń i zasłyszanych plotek. Jednocześnie będziemy mieć nadzieję, że przynajmniej te "pewniaki" się sprawdzą, bo Polska to dziwny kraj, w którym wszystko może się zdarzyć.

Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej należą do liderów, jeśli chodzi o przyrost liczby linii szerokopasmowego internetu, w tym szczególnie - xDSL. Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że nie wszystkie krajowe łącza rzeczywiście zasługują na miano "szerokopasmowych", trzeba przyznać, że o czasach sławetnego numeru 0 202122 i marzeniach o własnym Polpaku-T mało kto pamięta. Ten pierwszy stał się bowiem ostatecznością, do której sięgamy tylko w bardzo wyjątkowych okolicznościach.

W roku 2007 będziemy świadkami kilku bardzo ważnych i przełomowych wydarzeń. Najbardziej oczywisty będzie przyrost liczby internautów - mamy nadzieję, że już wkrótce 50 procent polskich gospodarstw skorzysta z komputera, a niewiele mniej z Internetu (por. dane z lipca br.). Łącza szerokopasmowe obecne będą w co dziesiątym domu, Sieć bowiem stanie się jeszcze bardziej rozrywkowa, a stanie się to tylko i wyłącznie za sprawą szybkiego dostępu.

Z czasem spadną ceny na dostęp do Internetu realizowany za pomocą GSM/UMTS, wraz ze zwiększaniem się obszaru funkcjonowania 3G lokalni dostawcy oferujący łącza o niewielkiej przepustowości (do 1 Mb/s) zyskają groźnego konkurenta. Przyszłość UMTS bowiem to nie tylko HSDPA z szybkością downloadu 1,8 Mb/s, 3,6 Mb/s, a nawet 7,2 Mb/s, lecz również HSUPA (3,75 G) z uploadem wynoszącym nawet 5,76 Mb/s (więcej na ten temat: patrz PC World 02/2007).

Ostatni raz widzimy się z kartą bezprzewodową wbudowaną w notebook

Ostatni raz widzimy się z kartą bezprzewodową wbudowaną w notebook

Na tym nie koniec - w bieżącym roku wreszcie dowiemy się, czy WiMAX zyska szerszą akceptację, czy stanie się rozwiązaniem niszowym (stawiamy na tę drugą opcję). Mamy też nadzieję, że Polacy wreszcie dostrzegą, iż wcale nie stanowimy już światowego ogona w kwestii transmisji danych...

Wyszukiwarki

Zanosi się na to, że sporo wydarzy się na rynku wyszukiwarek internetowych. I nie chodzi nam tu nawet o odrobinę buńczuczne zapowiedzi Jimmy'ego Walesa, twórcy Wikipedii, który zapowiada stworzenie społecznościowego konkurenta Google. Dużo ciekawsze są dwa inne fakty: po pierwsze Google jest korporacją, więc chce i musi się bogacić. Bogacenie się - nawet zgodne z regułami rynkowej konkurencji - nie musi pasować do pierwotnego wizerunku firmy, która była przede wszystkim cudownym dzieckiem dwóch fascynatów chcących sprawdzić swe idee w praktyce. Dziś Google wygrywa, bo jest technologicznie doskonalsze. Ale nieposkromioną żądzę akcjonariuszy da się zaspokoić w tylko jeden sposób - wchodząc na kolejne rynki i ostro konkurując z innymi firmami. Dlatego w roku 2007 kolejni internauci będą z rozczarowaniem dostrzegać, jak potentat na rynku wyszukiwarek traci swą ludzką twarz.


Zobacz również